Między Festiwalem Kaszy Gryczanej a Dorocznym Spotkaniem Wielbicieli Kaszy Jaglanej, Prezydent Duda znalazł odrobinę czasu, by udzielić wywiadu najbardziej opiniotwórczej gazecie w Polsce. Pytany o obietnicę ustawy gwarantującej 500 zł na każde drugie dziecko, a w biednych rodzinach również na pierwsze, odpowiedział:
Trzeba przyjąć kryteria dochodowe, stworzyć system realizacji. Jedną rzecz chcę z całą mocą zadeklarować: jeżeli rząd do tego nie przystąpi i nie będzie się na ten program zgadzał, a jasnej deklaracji podjęcia szybkich prac nad tą sprawą nie będzie do końca tego roku, to ja osobiście przystąpię do przygotowania projektu ustawy. Wierzę w to, że znajdę takich ekspertów, którzy pomogą mi ją napisać z całą serią aktów wykonawczych. Jeśli rząd tego nie zrobi, potraktuję to dosłownie jako swoją obietnicę wyborczą. Solennie to obiecuję.
Jeżeli ktoś chce traktować moje słowa z kampanii, że przyjąłem na siebie zobowiązanie i że przygotuję wszystkie projekty ustaw, które doprowadzą do tego, że poprawi się sytuacją gospodarcza w Polsce, to będzie to zwykłe nadużycie...Prezydent samodzielnie wszystkiego nie zrealizuje.
Muszę przyznać, że jeszcze nikt nigdy w tak pięknych wysublimowanych słowach nie powiedział wszystkim Polakom, że w czasie kampanii wyborczej plótł trzy po trzy nie mając żadnych założeń i wyliczeń dotyczących swojej "obietnicy". A tak w ogóle, to dopiero po wyborach Prezydent postanowił uświadomić obywateli, że samodzielnie wszystkiego nie zrealizuje. Szkoda, że wcześniej nie mówił o tym.
Pierwszy tydzień urzędowania Prezydenta za nami. Z niecierpliwością czekam na więcej.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)