Rozmawiam z żoną na tyle często, że nie potrafię odeprzeć od siebie myśli i migających fotosów z życia z dręczącym pytaniem "co by było gdyby nie pięćdziesiąt pięć lat życia ?".
Dziecko –piękny i trwały ślad miłości
Wnuczki – dobrze jest mieć wzorce nieukształtowane dla
kontynuacji tradycji
Zięć – przedwcześnie zgasła gwiazda
Przyjaciele znajomi - baza równowagi i egzystencji towarzyskiej
Pięćdziesiąt pięć [55] to nie tylko liczby naturalne do 111 jedna z alfabetycznych pozycji dla księgowych.
Radość, pewność jaką masz w sobie - taką prawdziwą i nie skrywaną - jest dla mnie nieustannym przykładem, jak żyć w współpracy z otoczeniem.
Ps. Dzisiaj mam 55 urodziny
KEJOW


Komentarze
Pokaż komentarze (6)