\Wybrałem się do Źelazowej Woli odwiedzić dworek Fryderyka Chopina , gdzie ""Frycek" chłonął polska kulturę - słyszaną w jego póżniejszch utworach i posłuchać wieczorku literackiego wsród starych antyków bibelotów.
Nagle nogi ugieły się, dostarem dreszczy i żeby nie przyjaciel upadł bym. Zdecydowano wezwać pomoc medyczną , a le lokalna pani aptekarz stwierdziła szkoda czasu i pojechaliśmy na jej posesję. Przyjełem lekarstwa i 50 ml "gorzkiej żoładkowej|', po godzinie snu mogłem stanąć na nogach.
Ustaliłem komisyjnie że to forma grypy a ja sie nie szczepiłem.
KEJOW




Komentarze
Pokaż komentarze (10)