"To jest rozwiązanie szkodliwe i przekraczające zasady traktatowe, szczególnie zasadę proporcjonalności, a także zasadę subsydiarności, ponieważ w prawie europejskim jest mowa, że ten miks jest miksem ustalanym na poziomie narodowym, a więc nie może być narzucany przez Komisję Europejską" - zaznaczył wicepremier.
Według niego, decyzja KE w sprawie pozwoleń na emisję CO2 "jest nie do zaakceptowania".
"To jest pewnego rodzaju triumf idei nad zdrowym rozsądkiem" - mówił Pawlak. "To jest czysta taka głupota, pokazująca nadmiar nastawienia ideologicznego w stosunku do rzeczywistych procesów w tym zakresie" - dodał.
Jak podkreślił, po decyzji Niemiec o zamykaniu swoich elektrowni jądrowych, w Europie nadchodzi nowa sytuacja, w której "taki kraj jak Niemcy też będzie przebudowywał swoje myślenie o energetyce, bardziej kładąc nacisk na efektywność energetyczną, niską emisję, a nie zabijanie węgla dla zasady".
W środę Pawlak informował, że minister środowiska Andrzej Kraszewski wydaje się przekonany do tego, by Polska zaskarżyła do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości decyzję KE dotyczącą darmowych pozwoleń na emisję CO2.
Zgodnie z kwietniową decyzją KE, kraje UE mają do 30 września dostarczyć Komisji dane dotyczące instalacji przemysłowych na swoim terenie. Na ich podstawie KE wyliczy w 2012 r. przydziały darmowych pozwoleń dla każdej z nich na lata 2013-2020. Mają być one przydzielane dla każdej z nich maksymalnie do wysokości tzw. benchmarków, czyli emisji dwutlenku węgla generowanych przez 10 proc. najbardziej wydajnych instalacji w UE. Następnie limity te (wyrażone w tonach CO2 na 1 produkt) będą przemnożone przez wielkość produkcji, co określi liczbę darmowych pozwoleń dla przedsiębiorstw przemysłowych.
PAP/WNP.pl
Minister środowiska Andrzej Kraszewski powiedział w środę PAP, że wiodącym resortem dla tej sprawy jest Ministerstwo Gospodarki, a stanowisko w sprawie ewentualnego pozwu będzie stanowiskiem rządowym. "Wyrażam zrozumienie dla poglądu premiera Pawlaka i w znacznej mierze jestem do niego przekonany, choć uwzględniam też aspekt polskiej prezydencji w Radzie UE" - zaznaczył. Prezydencja zaczyna się 1 lipca i trwa pół roku.
Pod koniec kwietnia KE przyjęła zasady obliczania liczby darmowych pozwoleń na emisję CO2 w przemyśle w latach 2013-2020. Wyznacznikiem będą tzw. benchmarki, czyli emisje występujące przy użyciu najnowocześniejszych technologii dostępnych w całej UE (a nie w poszczególnych krajach). Według resortu gospodarki, sprowadza się to do technologii z użyciem paliwa gazowego, podczas gdy w Polsce powszechnie stosowanym paliwem jest węgiel. Może to oznaczać w naszym kraju znaczny wzrost kosztów w branżach energochłonnych, takich jak ciepłownictwo, sektor chemiczny, cementowy czy papierniczy.
W piątek Kraszewski zasugerował w rozmowie z dziennikarzami w Brukseli, że można poszukać innego rozwiązania niż zaskarżenie decyzji KE do trybunału UE.
Podsumowanie
Rząd Donalda Tuska trafił na sporą przeszkodę , polscy europosłowie ostrzegali wcześniej . Polskie lobby w PE, KE jest zbyt słabe jest szansach ogronienia polskiego przemysłu w czasie Prezydencji Polski w UE.
Kejow



Komentarze
Pokaż komentarze (1)