Trudno oceniać dzisiaj, jaki z tego wyjdzie ostateczny dokument, jednak już dzisiaj można powiedzieć, że Polska powinna przemyśleć swój ostry marsz w kierunku biopaliw. Może się bowiem okazać, że zmierzamy w kierunku, który przyniesie szkody tak naszej gospodarce (koszty), kierowcom (jakość paliwa) jak i środowisku.
Unia Europejska przeciwko rozwojowi biopaliw
W marcu ub.r. szefowie rządów UE uzgodnili, że do 2020 roku aż 10 proc. wszystkich paliw zużywanych w sektorze transportowym ma być właśnie "bio". Teraz jednak ten cel może zostać niezrealizowany, z błogosławieństwem Komisji Europejskiej.
- Ekologiczne i socjalne problemy wywoływane przez biopaliwa są większe, niż przypuszczaliśmy - powiedział wczoraj unijny komisarz ds. środowiska Stavros Dimas w wywiadzie dla telewizji BBC. - Lepiej jest nie dotrzymać naszego zobowiązania, niż skrzywdzić ludzi i środowisko.
Niekorzystne efekty produkcji biopaliw znane są od dawna, ale dopiero teraz - gdy na całym świecie drożeje żywność - stały się bardzo widoczne. Aby wyprodukować etanol wystarczający do jednorazowego napełnienia zbiornika paliwa dużego samochodu osobowego, trzeba zużyć tyle kukurydzy, ile wystarcza do... całorocznego wyżywienia człowieka.
Hojne subsydia spowodowały, że tylko w USA do produkcji etanolu zużyto dodatkowe 30 mln ton ziarna. Jak obliczył "The Economist", to odpowiada 50-proc. zmniejszeniu zapasów zboża na świecie, co w efekcie przyspieszyło podwyżki cen. Co gorsza, w Ameryce Południowej masowo karczowane są lasy tropikalne - po to, żeby posiać jeszcze więcej kukurydzy, z której potem robi się biopaliwo. Za GW
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4837628.html
Wojna o biopaliwa w Czechach
Producenci biopaliw w Czechach chcą aby od lata tego roku podnieść udział biokomponentów. Rocznie rynek biopaliw w Czechach wart jest 2,5 mld koron. Udział biokomponentów w oleju napędowym wynosi 2 proc., lecz ich producenci chcą aby już za kilka miesięcy było to 3 proc., a od 2009 r. 4 proc.
Jednakże wzrost zawartości biokomponentów w paliwach uderza w rafinerie - wytwórców tradycyjnego oleju napędowego i benzyny. Ostro lobbują przeciw nowym regulacjom w czeskim parlamencie. W tym procederze lideruje Unipetrol, którego właścicielem jest PKN Orlen. To dlatego, że dodatek z rzepaku jest teraz o jedną trzecią droższy niż ropa, stale drożeje i podnosi ceny finalnego oleju napędowego i benzyny. Cena estrów rzepakowych w ubiegłym roku zwyżkowała w Czechach o 56 procent, o tyle też w przybliżeniu wzrosła cena ropy.
Według portalu panuje powszechne przekonanie, że ceny biokomponentów osiągną poziom 5 tys. dolarów za tonę (trzy razy więcej, niż teraz). Przy 2-procentowym udziale biokomponentów w oleju napędowym potrzeba 86 tys. ton estrów, przy 3,5-procentowym już 198 tys. ton.
Posłowie do czeskiego parlamentu zajmą się przepisami w przyszłym tygodniu. Mają zmienić ustawę o biododatkach do benzyn i oleju napędowego. Rząd planuje wprowadzenie od 2011 roku obowiązkowego udziału biokomponentów w paliwach na poziomie 30 procent.
.... Źródło: Interia
Bioetanol w Chinach szansa rozwoju
Liu Qun z Narodowej Komisji Rozwoju i Reform, głównego aparatu planowania w Chinach, oświadczył, że produkcja etanolu powinna osiągnąć 3 miliony ton do roku 2010, podczas gdy w zeszłym roku produkcja biopaliwa wyniosła 1mln ton. Dodał, że bioetanol powinien zaspokoić 5% zapotrzebowania na benzynę, co oznacza wzrost o 250%. Zapewnił, że rząd nadal będzie wspierał tę gałąź poprzez dofinansowanie czy ulgi podatkowe.
Dziś Chiny są w posiadaniu czterech fabryk etanolu, wszystkich dofinansowanych przez państwo, a ich łączna produkcja osiąga 1,02 milionów ton. Pekin dopłaca do każdej tony etanolu około 1,300 yuanów (niewiele ponad 163 dolary). Do produkcji etanolu fabryki używają kukurydzy i zbóż. Później etanol mieszany jest z benzyną i rozprowadzany w 9 prowincjach. Liu zapewnił, że Pekin będzie zachęcał do produkcji bioetanolu z pruduktów nieżywnościowych. "Rząd będzie wspierał produkcję bioetanolu, jednak nie powinno dziać się to kosztem ziemi produkującej zboża". "Ziarna będą substratem do produkcji etanolu tylko wtedy, gdy nie będzie to wpływało negatywnie na ich podaż".
Zwiększanie potencjału unijnego
W przyszłym roku Komisja zaprosi państwa członkowskie do dyskusji nad polityką zarządzania energią odnawialną po 2010 roku. Parlament Europejski wystąpił z inicjatywą zwiększenia docelowego udziału tej energii do 25% do 2020 roku, a komisarz ds. środowiska Stavros Dimas publicznie stwierdził, że pomysł ten należy poważnie rozważyć.
Jednocześnie Komisja dalej szuka sposobów na zwiększenie wykorzystania odnawialnych źródeł energii elektrycznej. Przykładami instrumentów obecnie stosowanych w państwach członkowskich Unii są taryfy gwarantowane, w ramach których dystrybutorzy płacą stałą kwotę lokalnym producentom energii odnawialnej, „zielone certyfikaty” (ustalanie kwot lub udziałów energii ze źródeł odnawialnych w ogólnym bilansie energetycznym), wymogi przetargowe i bodźce podatkowe.
Komisja uważa, że należy zacieśniać współpracę międzynarodową, jak pokazuje przykład niemiecko-francusko-hiszpańskiego systemu taryf. Można także ulepszyć programy krajowe poprzez zmniejszenie barier administracyjnych i ryzyka inwestycyjnego oraz poprawę porozumień o sieciach przesyłowych.
Oprócz tych ogólnych inicjatyw, Komisja przedstawiła plan działania w zakresie biomasy, obejmujący 20 przedmiotowych programów zwiększających wykorzystanie zasobów leśnych, rolnych i odpadów w wytwarzaniu energii dla ciepłownictwa, energetyki i transportu. Jego celem jest zwiększenie wykorzystania biopaliw, których obecny udział w rynku unijnym wynosi tylko 0,8%, znacznie poniżej docelowego poziomu 5,75% ustalonego na rok 2010. Aby temu zaradzić, proponuje on naśladować takie kraje, jak Brazylia, Chiny i Indie, oraz wymagać od dostawców wprowadzania na rynek określonej ilości biopaliw oprócz paliw konwencjonalnych.
Zastosowanie takich instrumentów może zwiększyć wykorzystanie biomasy do 150 milionów ton ekwiwalentu ropy do 2010 roku, w porównaniu z poziomem z 2003 roku, wynoszącym niespełna 75 milionów ton. To z kolei pozwoli Unii na osiągnięcie poziomów planowanych na rok 2010, ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, stworzenie nawet trzystu tysięcy miejsc pracy, oraz ograniczenie zależności od importowanej energii.
![]()
Współpraca międzynarodowa
Według danych sieci REN21 (Renewable Energy Policy Network for the 21st Century), światowe inwestycje w energię ze źródeł odnawialnych osiągnęły w 2004 rekordowy poziom 30 miliardów dolarów. Dzięki temu takie źródła, jak wiatr, Słońce, woda, biomasa i wnętrze Ziemi, dostarczają więcej energii odnawialnej niż dotychczas: przypada na nie 17% ogólnoświatowej energii pierwotnej.
Na dzień dzisiejszy około 40 milionów gospodarstw domowych na całym świecie ogrzewa wodę wykorzystując kolektory słoneczne. Cztery i pół miliona obywateli w Europie, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii i Japonii korzysta z elektryczności pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Wśród krajów nienależących do Unii o największych rynkach energii odnawialnej wymienić można Brazylię (szczególnie w przypadku biopaliw), Chiny (ogrzewanie wody za pomocą kolektorów słonecznych oraz małe elektrownie wodne), Indie (elektrownie wiatrowe, kolektory słoneczne i biomasa na obszarach wiejskich) oraz Japonię (baterie słoneczne).
Proces ten został zapoczątkowany już w 2002 roku podczas Światowego Szczytu Zrównoważonego Rozwoju ONZ w Johannesburgu. Państwa w nim uczestniczące zadeklarowały, że należy zwiększyć udział energii odnawialnej w ogólnoświatowym bilansie energetycznym, jednak bez rodzącego kontrowersje ustalania konkretnych celów.
W wyniku tej deklaracji Unia i państwa podobnie podchodzące do tego problemu założyły Koalicję Johannesburską na Rzecz Odnawialnych Źródeł Energii (JREC). Należy do niej 90 państw, które pod wspólnym przewodnictwem Komisji Europejskiej i Maroka dążą do rozwoju energii ze źródeł odnawialnych poprzez współpracę opierającą się na wymiernych celach.
Pierwszy przełom nastąpił w czerwcu 2004 roku w mieście Bonn, gdy uczestnicy konferencji na temat energii odnawialnej uzgodnili utworzenie wielobranżowej sieci REN21 i przyjęli międzynarodowy plan działania wymieniający ponad dwieście konkretnych celów.
Działania te doczekały się zasadniczego rozwinięcia w listopadzie 2005 roku podczas międzynarodowej konferencji w Pekinie, która udowodniła skuteczność międzynarodowej współpracy w tej dziedzinie. Po raz pierwszy ustalono zasadę regularnego monitorowania udziału odnawialnych źródeł energii na rynkach światowych.
Prawie 50 państw z całego świata, w tym 14 krajów rozwijających się, przez swoją politykę gospodarczą promuje wykorzystywanie energii odnawialnej, a ponad 45 wyznaczyło docelowe poziomy udziału energii odnawialnej w swoim bilansie energetycznym. Na przykład Chiny przyjęły niedawno ustawy zachęcające do rozwoju odnawialnych źródeł energii elektrycznej.
A w Rosji bez zmian



Komentarze
Pokaż komentarze