KE przypomniała, że dopuszczone do użytku w UE biopaliwa będą musiały spełniać surowe standardy, nad którymi debatują obecnie kraje członkowskie. "Nie chodzi o 10 proc. za wszelką cenę. Nie mówimy: produkujcie, produkujcie, a my kupimy wszystko" - powiedział Laitenberger. Jego zdaniem unijny mechanizm zagwarantuje, że wzrost zużycia biopaliw w transporcie "nie będzie miał efektów ubocznych".
Laitenberger powiedział, że ustalając cel 10 proc., zatwierdzony przez szczyt przywódców krajów członkowskich, KE chciała promować nie biopaliwa pierwszej generacji (bioetanol i biodiesel, produkowane np. z rzepaku, kukurydzy lub soi), ale paliwa drugiej generacji. Byłyby one produkowane nie z plonów rolnych, ale np. resztek drewnianych albo celulozy, czy też poprzez tzw. upłynnianie biomasy. Mają dużo wyższą wydajność energetyczną niż paliwa pierwszej generacji.
Publikacja PAP/GW
Atak na biopaliwa I generacji
Spalanie biopaliw powoduje mniejsze emisje CO2 niż używanie zwykłego diesla czy benzyny, ale flamandzki rząd, a także wielu ekologów ma wątpliwości, czy ten bilans jest pozytywny, jeśli weźmie się pod uwagę emisje CO2 powstałe przy produkcji i transporcie biopaliw. Dodatkowo krytycy wskazują na zagrożenia dla bioróżnorodności i ryzyko ograniczenia tradycyjnych upraw, co grozi dalszą podwyżką cen żywności, i to w sytuacji, gdy miliony ludzi na świecie cierpią głód.
Zarzuty
"Produkcja biopaliw jest dziś zbrodnią przeciwko ludzkości" - powiedział w kwietniu br. wysłannik ONZ ds. żywności Jean Ziegler.
Nawet Europejska Agencja ds. Środowiska, która m.in. przygotowuje ekspertyzy naukowe dla KE, przestrzegła przed zwiększoną produkcją biopaliw jako "zagrożeniem dla środowiska naturalnego". Ekolodzy argumentują m.in., że intensywna produkcja biopaliw, z uwagi na zużycie pestycydów, przyczyni się do wydzielenia ogromnych ilości podtlenku azotu - gazu potęgującego efekt cieplarniany.
Wystąpienie polskich deputowanych
Poseł Bogdan PĘK (UEN, PL)
powołał się w swym wystąpieniu na raport podpisany przez stu wybitnych uczonych światowych przekazany Narodom Zjednoczonym i zacytował jego końcowy wniosek: "Usiłowania zmierzające do przeciwstawienia się zmianie klimatu są ostatecznie bezsensowne oraz przyczyniają się do nieodpowiedniego lokowania funduszy, które mogłyby być spożytkowane na rozwiązanie bardziej naglących problemów nękających ludzkość". Poseł Pęk mówił, że "nie ma żadnego dowodu naukowego, że jesteśmy w stanie zmienić cykliczną zmianę klimatu, która zależy od zmiany aktywności słonecznej i jest znana naukowcom od co najmniej 10 tysięcy lat na podstawie badania wycinków lodu." Zdaniem posła "wydawanie setek miliardów euro na ten cel grzeszy po prostu przeciwko cywilizacji ludzkiej i rozumowi".
Posłanka Urszula GACEK (EPP-ED, PL),
w wystąpieniu na piśmie, stwierdziła, że debata nad pakietem to znakomita możliwość rozszerzenia społecznej dyskusji na temat roli, jaką energia nuklearna odegra w przyszłości w Europie. Według deputowanej, energia jądrowa jest wydajnym i wolnym od emisji gazów cieplarnianych sposobem produkcji elektryczności. Zdaniem posłanki Gacek skupiając debatę niemal jedynie na energii odnawialnej, zbyt mało miejsca poświęcamy skutkom spalania paliw kopalnych. Odnawialne źródła energii są ważne jednak samodzielnie nie rozwiążą problemu, przekonuje polska posłanka. "Odpowiedzialne podejście do zagadnienia walki ze zmianami klimatycznymi wymaga równowagi - zastosowania ekonomicznie opłacalnych technologii w energetyce odnawialnej, technologii przechwytywania i składowania dwutlenku węgla oraz nowoczesnych technologii nuklearnych".
Wystąpienie Przewodniczącego KE
Przewodniczący KE José Manuel Barroso podkreślał, że pakiet legislacyjny jest najbardziej dalekosiężną propozycją, jaką przedstawia KE na wiele najbliższych lat i dotyczy spraw, które mają długofalowe znaczenie.
Cele, jakie stawia przed sobą Unia Europejska obejmują 20% redukcję gazów cieplarnianych do 2020 roku oraz zmniejszenie emisji o 30% przez kraje wysokorozwinięte na podstawie nowego międzynarodowego porozumienia ramowego. W tym samym czasie, do 2020 roku, Unia Europejska ma zapewnić 20% udział odnawialnych źródeł energii w całkowitym bilansie energetycznym. Jeszcze jednym celem jest zapewnienie co najmniej 10% udziału biopaliw, co pozwoliłoby ograniczyć niekorzystne oddziaływanie sektora transportowego na środowisko.
Według obliczeń KE, koszty działań, jakie będą musiały zostać podjęte w związku z realizacją tych propozycji nie przekroczą 0,5% PKB UE do 2020 roku. To oznacza około 3 euro tygodniowo na mieszkańca. "Koszt związany z niepodejmowaniem żadnych działań byłby dziesięciokrotnie wyższy" - powiedział Barroso powołując się na niezależne, specjalistyczne ekspertyzy. "Każdego dnia ceny ropy i gazu idą w górę, więc realne koszty wdrożenia pakietu cały czas maleją. Zamiast o kosztach, powinniśmy rozmawiać o zyskach dla UE" - stwierdził przewodniczący KE.
Rolniczy news biopaliwowy
Naukowcy z Michigan State University wykorzystali krowi mechanizm przemiany materii do produkcji paliw z roślin. Rogacizna w trawieniu roślin korzysta z pomocy bakterii produkujących enzym przerabiający zielone włókna na cukry proste. Z cukrów tych łatwo można wyprodukować alkohol etylowy.
Mechanizm samotrawienia kukurydzy pozwala zrezygnować ze stosowanych dotychczas kosztownych chemikaliów. Właśnie koszty przeróbki były jedną z ważniejszych przeszkód utrudniających pozyskanie taniego biopaliwa.
KONKLUZJA


Komentarze
Pokaż komentarze (5)