Dopiero przed samym wejściem do Unii Europejskiej Cypr zlikwidował preferencyjny podatek offshore, zastępując go standardowym podatkiem (wynoszącym jednak tylko 10%), wprowadził też szereg przepisów przeciwdziałających "praniu brudnych pieniędzy". Departament Stanu USA skreślił w tym czasie Cypr z listy krajów "podwyższonego ryzyka".
Głównym uczestnikami obrotu finansowego na wyspie są biznesmeni rosyjscy. W 2002 r. tylko z Rosji trafiło na Cypr 3,5 mld USD. W kierunku odwrotnym strumień ten jest jeszcze większy: w 2002 r. z Cypru napłynęło do Rosji inwestycji za 5,5 mld USD, a w 2003 r. - za ok. 10 mld USD. Cypr stał się w 2003 r. drugim (tuż po Niemczech, a przed USA) inwestorem zagranicznym w Rosji.
Rzeczpospolita radzi
- Każdy, kto chce być przyzwoicie opodatkowany, prowadzi biznes na Cyprze - usłyszeliśmy od kilku doradców podatkowych. "Rz" prześledziła transakcje notowanych na polskiej giełdzie spółek, w których uczestniczyły firmy zarejestrowane na wyspie. Od początku 2007 roku było ich kilkanaście, ich łączną wartość szacujemy na przynajmniej kilkaset milionów złotych. Najczęściej przez cypryjskie przedsiębiorstwa sprzedawano lub kupowano akcje i udziały polskich firm. W ten sposób strony transakcji nie muszą zapłacić m.in. 19 proc. podatku od zysków kapitałowych i 1 proc. podatku od czynności cywilnoprawnych (...).
Polskę i Cypr obowiązuje umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania. To jeden z atutów, które przyciągają naszych biznesmenów na wyspę. Ale nie jedyny. Jak wynika z naszych rozmów z przedsiębiorcami, tamtejsze władze niechętnie ujawniają, kto jest właścicielem działających na ich terenie spółek. Tajemnicze pozostają więc np. firmy Superkonstelacja czy Pedersen, przez którą polscy biznesmeni inwestują na giełdzie. Milczą również tamtejsze kancelarie prawne, które pomagają zakładać firmy na wyspie. - Cypryjskie prawo podatkowe rzeczywiście jest dość łagodne. Jego łamanie jest jednak surowo karane - przestrzega Zdzisław Sochan, konsultant brytyjskiego przedstawicielstwa spółki Andersen & Wagner Limited.
Koszt założenia firmy na Cyprze waha się od ok. 20 tys. do kilkuset tysięcy złotych. Zarejestrowanie firmy na wyspie trwa tylko dwie godziny, jednak aby faktycznie mogła prowadzić działalność, procedura trwa od tygodnia do nawet dwóch miesięcy. Wiąże się to m.in. z formalnościami związanymi z założeniem konta bankowego czy wydaniem certyfikatu rezydencji podatkowej uznawanego w wielu biurach maklerskich w Polsce (...). Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w ostatnich latach zagraniczne firmy wpłacały na konta zagranicznych spółek po kilka miliardów dolarów zysków rocznie. Część tych sum przypada na Cypr. Jaka to część, nie udało nam się dowiedzieć ani w NBP, ani w GUS.
Nie tylko polscy biznesmeni zauważyli możliwość "optymalizacji podatkowej" na Cyprze. Przez wiele lat tamtejsze spółki były największymi inwestorami zagranicznymi w Rosji. Z dużą dozą pewności można powiedzieć, że inwestorzy ci to Rosjanie, którzy chcieli ukryć swoje dochody przed rosyjskim fiskusem"
- podsumowuje Rzeczypospolita.
ZNANI INWESTORZY CYPRYJSCY W POLSCE
Kronospan jest jednym z największych inwestorów cypryjskich w Polsce. Jednocześnie uchodzi za dość kontrowersyjną spółkę. W przeszłości zdarzało mu się wyprowadzać zyski ze spółek córek do cypryjskiej centrali, aby zaoszczędzić na podatkach. W Niemczech właściciel holdingu Peter Kaindl został ukarany grzywną 5 mln euro za oszukanie niemieckiego fiskusa w latach 1998 - 2002 na ok. 11,6 mln euro.
Za 100% akcji spółki Germanos Polska, 22% akcji P4 objął Tollerton - cypryjski fundusz. Grecki biznesmen Panos Germanos kontroluje Tollerton
Głównym udziałowcem Wprost została cypryjska spółka Qebonto Holdings Limited, która za 6,67 mln euro kupiła 80 proc. udziałów. Jednocześnie firma Król i Wspólnicy objęła tysiąc udziałów w podwyższonym kapitale Quebonto.
Według nieoficjalnych informacji obok rodziny Królów udziałowcem w cypryjskiej spółce miałby być Kulczyk Holding, któremu AWR "Wprost" złożyło ofertę kupna udziałów wydawnictwa. Po sfinalizowaniu transakcji redaktorem naczelnym "Wprost" miałby zostać Jarosław Sroka, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej i relacji międzynarodowych w Kulczyk Holding, w przeszłości redaktor naczelny "Pulsu Biznesu", "Newsweek Polska" i "Gazety Prawnej". Jarosław Sroka stanowczo zaprzecza obu tym informacjom.
"Rzeczpospolita" dotarła do protokołu z walnego zgromadzenia wspólników AWR "Wprost", w którym m.in. napisano o bieżącej sytuacji: "Sprzedaż nieruchomości na Nowym Świecie pozwoli spółce na pomniejsze inwestycje oraz przetrwanie kilku miesięcy, natomiast druga połowa 2008 roku może się okazać dramatyczna".
Strategia finansowa model cypryjski podatkowy
foto Amsterdam



Komentarze
Pokaż komentarze