Polski Ruch Monarchistyczny, 1991 r. jako pierwsza w powojennej Polsce partia pro królewska ponad politycznymi podziałami został zarejestrowany którego Regentem-Inicjatorem był Leszek książę Wierzchowski. Z czasem Ruch zaczął rozwijać się tak bardzo dynamicznie, że podobnie jak wiele innych partii i organizacji został poddany działaniom dezinformacyjnym i dezintegracyjnym - tak , aby wypaczyć jego założenia programowe, wniknąć w pozbawić Wierzchowskiego funkcji Regenta lub doprowadzić do osłabienia (rozbicia) PRM.
D o d a j m y: Leszek Wierzchowski - członek Związku Literatów Polskich
jest m.in. autorem współczesnej epopei poetyckiej - dramatu paradokumentalnego pt. "Millenium" / kilka wydań!/ o wydarzeniach sierpniowych w Gdańsku w 1980 roku , a także trylogii świetnych fraszek: "Manifest erotyczny" ,"Dziwne stany świadomości" oraz "Imionnik zakochanych". Każdy z tych zbiorów stanowi samoistną całość kompozycyjną, a wszystkie razem znakomicie się uzupełniają. Za twórczość literacką otrzymał szereg nagród, m.in. był nominowany do Złotego Lauru Umiejętności i Kompetencji. W 2005 r. ukazała się antologia pt. "Z fraszką przez stulecia /XV-XX wiek/" pod red. J. Bułatowicza / poprzednio podobną antologię przed półwieczem opracował J. Tuwim ! /, w której - oprócz fraszek takich autorów, jak Rej, Kochanowski, Fredro, Boy-Żeleński, Sztaudynger czy Lec - znalazło się szereg fraszek Leszka Wierzchowskiego.PRMDo stowarzyszenia przyznają się też inne znane osoby: Janusz Korwin-Mikke, europoseł PiS Marcin Libicki, poseł PiS Jan Filip Libicki, aktualny prezes Wszechpolaków Konrad Bronisławski oraz pierwszy redaktor naczelny "Naszego Dziennika" poseł PiS Artur Górski - wylicza dziennik.Monarchistom, którzy w swe szeregi przyjmują wyłącznie mężczyzn, najbardziej przeszkadza... demokracja. W swoim manifeście ideowym piszą, że to ona "zanegowała naturalny porządek rzeczy o pochodzeniu władzy od Boga".Skupieni w KZ-M sprzeciwiają się państwu demokratycznemu. "16 lat funkcjonowania demokracji w Polsce, a także siedem lat przed Wojną i kilkaset lat w epoce przedrozbiorowej stanowią dla nas wystarczający dowód, że nie jest to ustrój dobry dla Rzeczypospolitej". Monarchiści deklarują też antysocjalizm i eurosceptycyzm. O sprzyjających zjednoczonej Europie piszą: "najemnicy brukselskiego socjalizmu" - cytuje gazeta.
Legalność polityczna
KOMUNIKAT PAŃSTWOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ z dnia 7 listopada 2005 r.o przyjętych i odrzuconych sprawozdaniach partii politycznych o źródłach pozyskania środków finansowych w 2004
WYKAZ PARTII POLITYCZNYCH, KTÓRYCH SPRAWOZDANIA O ŹRÓDŁACH POZYSKANIA ŚRODKÓW FINANSOWYCH W 2004 R. ZOSTAŁY PRZYJĘTE BEZ ZASTRZEŻEŃ poz. 14 M.P. Nr 68 poz. 958
Niech żyje Król! Zamiast Prezydenta RP
Monarchiści opowiadają się za taką formą rządów, w której suwerenną władzę posiada król, cesarz albo sułtan. Taki monarcha — dziedziczny albo pochodzący z wyboru (elekcyjny) może sprawować władzę nieograniczoną (monarchia absolutna) albo dzieląc się nią z innymi stanami (monarchia stanowa). Europejskie monarchie mają obecnie charakter konstytucyjny — panujący dzieli władzę z organami przedstawicielskimi — i parlamentarny: król pełni wówczas funkcje reprezentacyjne, natomiast faktyczną władzę sprawuje parlament, wydający ustawy, określający zasady polityki państwa i ustalający skład rządu.
Monarchie europejskie XXI wieku
O Księciu Liechtenstein powiada się, iż posiada takie uprawnienia, jak żaden inny monarcha europejski, zaś o Księstwie Monako, że jest jedyną prawdziwą monarchią Starego Kontynentu. Do Księcia Monako i Rady Narodowej należy bowiem władza ustawodawcza, natomiast władzę wykonawczą sprawuje w jego imieniu Rada Rządowa. Oba te księstwa są konstytucyjnymi monarchiami dziedzicznymi. W pozostałych monarchiach europejskich królowie wprawdzie panują, ale nie rządzą. A są to: Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Północnej Irlandii (monarchia dziedziczna); Królestwo Belgii (konstytucyjna monarchia parlamentarna); Państwo Hiszpańskie (monarchia parlamentarna); Wielkie Księstwo Luksemburga, Królestwo Norwegii oraz Królestwo Szwecji (konstytucyjne monarchie dziedziczne); Królestwo Danii i Królestwo Holandii (monarchie konstytucyjne).
Gdyby w Polsce miała być monarchia, to kto byłby pretendentem do tronu?
Za wcześnie, aby na to pytanie odpowiedzieć precyzyjnie, ze wskazaniem na konkretną osobę. Dziś imię przyszłego króla Polski może znać tylko Bóg. Ale możemy mówić o pewnych koncepcjach, czy też mechanizmach. Nie ma legitymistycznego pretendenta do tronu, czyli uznanego przez tradycję z racji związku krwi z królewskimi przodkami, choćby z Wettinami Saskimi, których na tron Polski zapraszała Konstytucja 3 Maja. Należy zatem ustanowić nowy legitymizm: siły lub krwi. Pierwszy oznacza, że królem zostanie władca, który będzie miał wolę i siłę oktrojować monarchię oraz doprowadzić do swojej koronacji. Wiele dynastii zaczynało od gwałtu, bo — jak mówił Karol Maurras — „każda dyktatura ma sens, jeśli prowadzi do monarchii dziedzicznej”. Drugi oznacza np. związek małżeński polskiej arystokratki (np. z domu Czartoryskich) z księciem krwi królewskiej jakiegoś obecnie panującego domu królewskiego, np. Burbonów hiszpańskich. To przykład legitymizmu „importowanego”, ale mającego realne podstawy. Wszak Burboni są skoligaceni z polską arystokracją, a to katolicka familia. Michał Gryczyński Opoka


Komentarze
Pokaż komentarze (1)