Analiza jest odpowiedzią na post blogera Trystero pt. "Czy droga ropa odwróci bieg globalizacji?"
http://trystero.salon24.pl/84384,index.html
GLOBALIZAJA PO AMERYKAŃSKUCiekawe czy następny prezydent, który obejmie władzę w styczniu 2009 roku będzie uważał, że siły zbrojne USA, są ostateczną gwarancją kontroli dostaw paliwa i dobrobytu Stanów Zjednoczonych. Nic dziwnego, że wobec katastrofalnego wzrostu kosztów interwencji militarnych, pojawiają się artykuły w prasie, nawołujące do zmian w polityce energetycznej USA.
Od 1945 roku sprawa „bezpieczeństwa państwowego” USA jest blisko powiązana ze sprawą „bezpieczeństwa energetycznego,” kiedy prezydent F. D. Roosevelt zobowiązał się bronić bezpieczeństwa dynastii saudyjskiej, w zamian za dostęp do paliwa Arabii Saudyjskiej. W 1980 roku potwierdził to prezydent Jimmy Carter, kiedy zapowiedział, że dostawy paliwa z Zatoki Perskiej do USA, będą chronione przez amerykańskie siły zbrojne. Następni prezydenci siły te wzmacniali oraz dodali do Zatoki Perskiej region Morza Kaspijskiego jak też Afrykę.
W rezultacie wojsko USA objęło „ochronę” rurociągów, rafinerii i przeładunków paliwa na Bliskim Wchodzie i innych częściach świata, tak, że wydatki wojskowe USA na samo „bezpieczeństwo” Zatoki Perskiej, dochodzą obecnie blisko do 140 miliardów dolarów rocznie. Mimo 160,000 żołnierzy USA i jeszcze większej ilości „prywatnych ochraniarzy,” w Iraku nadal szerzy się chaos i akty sabotażu, tak, że duża część produkcji paliwa sprzedawana jest na czarnym rynku. Podobnie dzieje się w Nigerii.
Wojska USA musiały być usunięte z Arabii Saudyjskiej, ponieważ powodowały tam wielki wzrost „anty-amerykanizmu” i Alkaidy, która od dawna nawołuje, żeby muzułmanie wypędzali Amerykanów i Brytyjczyków, ze wszystkich państw islamu. Tymczasem, podczas gdy dokumenty ministerstwa paliwa w Bagdadzie, było chronione przez okupacyjne wojska USA, szkoły, szpitale, muzea i domy prywatne były rabowane bezkarnie. Przekonało to Irakijczyków, że rząd prezydenta Bush’a głównie interesuje się paliwem i bezpieczeństwem Izraela, a nie wprowadzaniem demokracji, tak w Iraku jak i w zachodniej Afryce.
Profesor Iwo Cyprian Pogonowski
GLOBALIZACJA PO ROSYJSKURosja stoi wobec walki USA o kontrolę ropy naftowej na całym świecie. Rosyjskie zasoby energetyczne Kreml uważa za swój atut, którego USA nie ma. Rosja nie zgadza się na otwarcie swoich rurociągów w systemie TPA na jakąkolwiek kontrolę przez obce korporacje i nie zgadza się na dalszą prywatyzacje i globalizację jej zasobów energetycznych ( precedens GAZPROMU).
Tak więc polityka energetyczna Rosji musi być w pierwszym względzie korzystna dla państwa rosyjskiego w obliczu słabej sytuacji energetycznej USA, z wypowiedzią Javier’a Solany że „Europa musi działać kolektywnie w dziedzinie energetyki” (Financial Times 9-go marca, 2006) i współpracować z USA, Chinami i Indiami. Japonia upomina się żeby Kreml nie dawał pierwszeństwa Chinom, podczas gdy Putin obiecał w Pekinie nowy rurociąg Altai, który ma dostarczać gaz ziemny z zachodniej Syberii do Chin 80 miliardów metrów sześciennych rocznie. Natomiast Indie starają się o pomoc Rosji w budowie rurociągu z Iranu przez Pakistan do Indii wbrew presji USA. Rola Rosji w bezpieczeństwie energetycznym Chin i Indii ma znaczenie w szerzeniu oporu przeciwko budowie globalnego imperium USA
Na Zachodzie Kreml jest często oskarżany o wykorzystywanie Gazpromu jako instrumentu polityki zagranicznej. W istocie problem Rosji polega na czym innym – ani Gazprom, ani inne przedsiębiorstwa o podobnym potencjale takimi instrumentami nie są. Realizują cele korporacyjne i starają się dystansować od rozwiązywania problemów o charakterze ogólnonarodowym (dotyczących polityki wewnętrznej czy zagranicznej). W niektórych przypadkach interesy te są zbieżne. Niekiedy państwu udaje się skłonić korporacje do współpracy w zamian za lobbowanie na ich rzecz na rynkach zagranicznych. Ale nie należy mylić poczucia obowiązku ze służbą, a przejmowania kontroli ze współdziałaniem. Władza nie ma wystarczających argumentów za podporządkowaniem sobie korporacji i przekształceniem ich w dobro wspólne. Biznes ze swej natury dąży do osiągania zysków i nie chce być niczyim instrumentem. Jest cyniczny i pragmatyczny. Państwo przeciwnie – powinno być moralne i idealistyczne. Zdolność państwa do użycia korporacji dla realizacji własnych interesów jest oznaką jego zdrowia i siły. Zadanie władz Rosji polega właśnie na tym, by znaleźć możliwości współdziałania państwa i biznesu w interesie całego społeczeństwa.
Żródło: artykuł Gazprom Global Strategy and Russia`s National Interests publ. The Polish Diplomatic Review (1 (29)/2006)
POSZUKIWANIA NOWYCH ROZWIĄZAŃ W ENERGETYCE
USA
Strategicznym problemem amerykańskiej gospodarki jest zaspokojenie potrzeb energetycznych, bo stare, amerykańskie złoża ropy i gazu wyczerpują się, a w tych, które jeszcze są eksploatowane, silnie rosną koszty wydobycia. Szczególną uwagę administracja amerykańska zamierza teraz zwrócić na ropę, w której zużyciu Stany Zjednoczone zajmują czołowe miejsce w świecie. Amerykanie najwięcej sprowadzają jej z Meksyku i Kanady, ale zależą też od Bliskiego Wschodu (prawie 20% potrzeb), który to region jeszcze długo będzie niespokojny politycznie. Biały Dom zamierza tę sytuację zmienić. Jego nowy program w tym zakresie opiera się na silnym wsparciu finansowym prac nad rozwojem i wdrożeniem nowych technologii energetycznych tak, by zmniejszyć zależność USA od dostaw z zagranicy, a szczególnie z regionów zagrożonych niepokojami politycznymi (chodzi głównie o Bliski Wschód). Dlatego USA zamierzają zwiększyć nakłady na inwestycje wykorzystujące energię słoneczną i wiatrową, ale będą także rozwijać nowe, „czyste technologie” pozyskiwania energii z węgla i z reaktorów atomowych. Celem jest uniezależnienie się od importu ropy z Bliskiego Wschodu (w ciągu 20 lat ma zmniejszyć import o 75%). Będą też silnie wspierane technologie umożliwiające napędzanie silników samochodowych wodorem i biopaliwami nowej generacji. Ta strategia zdaniem ekspertów może także przynieść korzystne rezultaty w zakresie ochrony środowiska, w zaśmiecaniu którego USA zajmują także czołowe miejsce (gazy cieplarniane).
ROSJA
Dominującym przedmiotem obrad były problemy światowej energetyki, a mówiąc precyzyjniej sprawy bezpieczeństwa energetycznego, ze szczególnym uwzględnieniem niezawodnych dostaw gazu.
· kraje unijne starały się wzmóc na Rosję, by podpisała kartę energetyczną (powstała ona w 1991 w gronie unijnych krajów), a która ma stworzyć innym krajom większe gwarancje systematycznych dostaw ,
· Rosja zaproponowała stworzenie na Węgrzech centrum dystrybucyjnego gazu dla Europy Środkowo-Wschodniej. Roboczą koncepcję przedstawią wspólnie Gazprom i węgierski koncern paliwowy MOL. Stosowna umowa między Węgrami i Rosją ma być podpisana przez prezydentów obu krajów w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Nowa koncepcja przewiduje również budowę nowych rurociągów, lepsze wykorzystanie podziemnych magazynów gazu i budowa nowych magazynów.
· Francja wspólnie z Włochami i Wielką Brytanią zaproponowała Rosji nowe środki inwestycyjne w zamian za wydłużenie kontraktów na dostawy gazu, budowę nowych gazociągów oraz ratyfikację Karty Energetycznej. Przewiduje się, że Zachód przedstawi Rosji szczegółową ofertę w tym zakresie, w trakcie najbliższego szczytu G8.
Wydawnictwo Instytutu Prognoz Gospodarczych – GlobalEconomy autor Jacek Sztyler
KONKLUZJA KOŃCOWA
Rosja ma kontrakty zakupu gazu na następne trzy lata od Turkmenistanu, Kazachstanu, i Uzbekistanu co daje Moskwie pozycję energetycznego dominanta w całym regionie byłego sowieckiego imperium. Pozycję tą wzmacniają powiązania z Algierią i Iranem, które przyczyniają się do tworzenia przez Rosję „nowej architektury stosunków międzynarodowych” i pod tym względem Rosja jest wśród państw, które najbardziej skorzystały z globalizacji, a USA w rezultacie globalizacji ma słabszą pozycję energetyczną od Rosji, według M. K. Bhadrakumar’a, weterana 29 lat służby w dyplomacji Indii i autora atrykułu pod tytułem „Odgrzewanie Zimnej Wojny” w Asia Times, z 24go marca, 2006.
Czy globalizacja to wolny rynek?
W książce "The World Is Flat" ("Świat jest płaski") Friedman opowiada o trzech fazach globalizacji. W pierwszej, od 1492 r. do około 1800 r., kraje i rządy nawiązały stosunki handlowe z Nowym Światem. W owym czasie liczyła się ekspansja militarna oraz liczba koni mechanicznych i żagli, jakie kraje te mogły zmobilizować. W fazie drugiej, od 1800 do 2000 r., o globalnej integracji decydowały spółki wielonarodowe, maszyny parowe i koleje żelazne. W fazie trzeciej decydują jednostki, a wiodącą technologią jest światowa sieć światłowodowa. W każdej z tych faz - tłumaczy Friedman - decyduje technologia; globalizacja jest produktem ubocznym rozwoju technologicznego. Tu autor odchodzi od poglądu współczesnych ekonomistów uważających zwykle globalizację za efekt polityki deregulacji.
Wzrost nacjonalizmu jest częścią procesu globalizacji, podobnie jak wzmagająca się rywalizacja geopolityczna. Trwająca wciąż industrializacja - podobnie jak wielka gra w dekadach poprzedzających I wojnę światową - uruchamia rywalizację o zasoby naturalne. USA, Rosja, Chiny, Indie, Japonia i kraje Unii Europejskiej usiłują zapewnić sobie bezpieczne dostawy energii, a pole ich rywalizacji rozciąga się od Azji Środkowej poprzez Zatokę Perską do Afryki i Ameryki Łacińskiej. Obecne stulecie może być naznaczone nowymi wojnami o surowce między mocarstwami współzawodniczącymi o kontrolę nad zasobami ropy i gazu ziemnego.
Co więcej, postęp światowej industrializacji natrafia, jak się zdaje, na szereg poważnych ograniczeń związanych ze środowiskiem naturalnym. Wśród klimatologów panuje zgodna opinia, że upowszechnienie się w całym świecie energochłonnego, industrialnego stylu życia przyczynia się do globalnego ocieplenia. Jeśli są to obawy uzasadnione, następnemu etapowi globalizacji towarzyszyć mogą wstrząsy równie wielkie jak w XX wieku.
|
|
||
|
Foto dvf- Digital Foto Video


Komentarze
Pokaż komentarze