Rosyjski Gazprom, francuski Total i boliwijska firma Yacimentos Petroliferos Fiscales Bolivianos (YPFB) podpisały porozumienie w sprawie eksploatacji złoża Azero w Boliwii.
Prace przy adaptacji złoża ma prowadzić spółka joint-venture, w której Gazprom i Total będą miały równe udziały. Liczący 4764 km kw. blok Azero zlokalizowany jest w bogatej w złoża gazu ziemnego prowincji leżącej u stóp Andów w południowo-zachodniej części Boliwii. Graniczy z blokami Ipati i Aquio, gdzie w 2004 roku Total dokonał znaczących odkryć gazu.
Źródło WNP
Porozumienie Boliwii z Rosją
Prezydent Boliwii Evo Morales oświadczył jednocześnie, iż żałuje, że nie pogłębił stosunków z Rosją przed kilkoma laty. - Mój kraj stracił dwa i pół roku nie decydując się na zacieśnienie stosunków z Rosją. Tym razem jednak wykorzystamy dany nam czas na wzmocnienie wzajemnych więzi - oświadczył po podpisaniu umowy. Morales podkreślił także, iż jego kraj liczy nie tylko na zacieśnienie stosunków gospodarczych, ale także na owocną współpracę w dziedzinie rolnictwa, polityki ekonomicznej i w wojskowości. Porozumienie to zostało skrytykowane przez amerykańską sekretarz stanu Condoleezzę Rice
Żródło CNN/Onet
Stosunki Rosja USA w Południowej Ameryce - kraje Ameryki Łacińskiej nie chcą być "lokajami imperializmu" to będą „ niewolnikami komunizmu".
Wenezuela nie jest już samotna, poniżana i eksploatowana. Rosja jest z nami! Jesteśmy strategicznymi sojusznikami - powiedział Chavez.
Prezydent Kostaryki Oscar Arias stwierdził nawet, że wspólne wenezuelsko-rosyjskie manewry są logiczną reakcją na instalację przez Stany Zjednoczone elementów tarczy antyrakietowej na wschodzie Europy. - Przecież nikt nie wierzy w to, że jest ona po to, aby bronić przed Iranem
Dwa strategiczne rosyjskie bombowce Tu-160 (Blackjack), które w środę przyleciały do Wenezueli, odbyły swój trzeci lot patrolowy ponad neutralnymi wodami Atlantyku, wzdłuż Ameryki Południowej. Wylatując z wenezuelańskiej bazy lotniczej „El Libertador", poleciały w kierunku Brazylii, ogólnie przebywając w powietrzu przez sześć godzin. W poprzednich dwóch lotach patrolowych samoloty patrolowały wody Morza Karaibskiego.
Prezydent Wenezueli, Hugo Chavez, zagroził w czwartek, że przestanie sprzedawać ropę naftową USA, jeśli te w jakiś sposób uderzą w jego rząd. Podczas tej samej przemowy w mieście Puerto Cabello Chavez nakazał ambasadorowi USA w Caracas, Patrick´owi Duddy, wynieść się z kraju w ciągu najbliższych 72 godzin. Jest to gest solidarnościowy z Evo Moralesem i Boliwią, skąd właśnie został usunięty ambasador USA, oskarżony o działalność na rzecz autonomistów, czyli przeciw rządowi centralnemu z La Paz. Chavez zagroził, że wszyscy chcą w Wenezueli pokoju, ponieważ inaczej przestaną być eksportowane z tego kraju trzy miliony baryłek ropy naftowej dziennie i cena tej wzrośnie do 200 dolarów za baryłkę. „Nikt nie zaryzykuje z powodu największej rezerwy ropy naftowej na świecie, naszej", powiedział Chavez, odnosząc się do złoża ropy nad Rzeką Orinoco.
Działam głównie w samotności piszę pracuję - staram się robić to co lubię. Poszukuję nowości przy pewnym konserwatywnym podejściu i racjonalnym spojrzeniu - ale nie omijam słowa fantazja. lex brevem esse oportet quo facilius ab imperitis teneatur - przepis prawny powinien być zwięzły, aby ludzie z nim nie obeznani tym łatwiej go przestrzegali, łatwiej mogli go zapamiętać ------------------------
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka