na zdjęciu: Sejm RP, korytarz na pierwszym piętrze budynku głównego. fot. Piotr VaGla Waglowski, CC0
na zdjęciu: Sejm RP, korytarz na pierwszym piętrze budynku głównego. fot. Piotr VaGla Waglowski, CC0

Senator PiS szarpał za bluzkę dziennikarkę TVP. „Mogłem zachować się inaczej”

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 6
Głośna sprawa ataku Wojciecha Skurkiewicza na Justynę Dobrosz-Oracz znalazła swój finał. Po interwencji Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich polityk zapowiedział przeprosiny za swoje zachowanie wobec dziennikarki TVP Info. „Oczywiście ubolewam. Mogłem zachować się inaczej” – przyznał.

Zaczęło się od pytania o Donalda Trumpa. Senator PiS szarpał za bluzkę dziennikarkę

Senator Prawa i Sprawiedliwości poinformował, że zamierza przeprosić dziennikarkę TVP Info po zdarzeniu, do którego doszło na początku grudnia w Sejmie. Po pytaniu dotyczącym rzekomych prorosyjskich poglądów Donalda Trumpa Skurkiewicz próbował odłączyć mikrofon reporterki, umieszczony na wysokości jej klatki piersiowej.

„Niech pani się nie zachowuje tak, jakby miała orzeszek w głowie, a nie mózg” – powiedział wówczas senator, sięgając w stronę mikrofonu przymocowanego do bluzki dziennikarki. „Proszę mnie nie dotykać. Proszę nie naruszać mojej nietykalności osobistej!” – odpowiadała Dobrosz-Oracz.


Komisja zajęła się sprawą Justyny Dobrosz-Oracz

Sprawą zajęła się Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich na wniosek Krzysztofa Brejzy, europosła Koalicji Obywatelskiej. Podczas posiedzenia komisji, które odbyło się w piątek 8 stycznia, senator Skurkiewicz złożył wyjaśnienia i przeprosił za swoje zachowanie sprzed miesiąca.

Jak tłumaczył, choć nadal uważa pytanie dziennikarki za niestosowne, żałuje, że nie zachował zimnej krwi. Przyznał też, że dotąd nie miał okazji porozmawiać z Dobrosz-Oracz bezpośrednio.


„Mogłem zachować się inaczej”. Zapowiedź osobistych przeprosin

Skurkiewicz zadeklarował, że po spotkaniu komisji spróbuje przeprosić dziennikarkę osobiście. Jak wyjaśnił, kontakt telefoniczny nie był możliwy, ale nie zmienia to jego oceny własnego zachowania.

– Oczywiście ubolewam. Mogłem zachować się inaczej i zachować zimną krew. Niestety nie odbierała ode mnie telefonu. Być może było to podyktowane jej emocjonalnym podejściem do tej sprawy, ale bez wątpienia, jeżeli tylko się spotkamy, to na pewno przeproszę ją za swoje zachowanie – powiedział senator PiS.

na zdjęciu: Sejm RP, korytarz na pierwszym piętrze budynku głównego. fot. Piotr VaGla Waglowski, CC0

Salonik


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj6 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka