W najnowszym odcinku podcastu „#AlgorytmyWładzy” na Salon24.pl Mariusz Kowalewski i Adam Abramczyk („Adam z Twittera”) analizują eskalujący konflikt między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim. Rozmówcy ostrzegają, że polityczna wojna na szczytach władzy może odbić się na bezpieczeństwie Polski i relacjach międzynarodowych.
Rząd koalicyjny tylko z nazwy
Adam Abramczyk uważa, że po wyborach 2025 r. rząd Donalda Tuska de facto przestał być koalicyjny. – Liczyłem na rząd koalicyjny. Tymczasem Donald Tusk może na exposé tego nie powiedział, ale spowodował, że jest to rząd tylko Koalicji Obywatelskiej – ocenia.
Jego zdaniem to świadomie budowane wrażenie, które ma osłabić partnerów koalicyjnych. – Jak wyjdziesz na ulicę, to będą ci mówili: rząd Tuska. Tak naprawdę odbiór jest taki, że on jest sam na czele wszystkiego – mówi.
Abramczyk dodaje, że jest rozczarowany obecnym stylem rządzenia. – Powiem wprost. Czuję się oszukany przez dzisiejszą władzę. (dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo)
Obejrzyj lub posłuchaj całej rozmowy na kanale YouTube Salon24:
Państwo jak ring
Rozmówcy opisują obecną sytuację polityczną jako nieustanną walkę dwóch obozów – premiera i prezydenta. – Mamy ring. Dwóch dżentelmenów w ringu: waga piłkowa i waga społeczna – ironizuje Abramczyk.
Według niego Karol Nawrocki „nie może odstawić nogi”, bo wówczas przegra politycznie: – Nawrocki wie, że jak odpuści, to przegra. Toczy się walka, która zdecyduje o wyniku wyborów w 2027 roku.
Kowalewski zauważa jednak, że sytuacja przeradza się w groteskę: – Wygląda to tak, jakby dwóch kiboli złapało bejsbole i zaczęło się okładać. Prezydent nie jest od tego – stwierdza.
I dodaje, że eskalacja może zaszkodzić państwu: – Jedni i drudzy mówią o bezpieczeństwie Polski, ale zachowują się jak na trybunie Lechii Gdańsk. To nie jest sposób na zarządzanie państwem.
Europa nie wie, z kim rozmawiać
Najostrzejsze wątki dotyczą bezpieczeństwa międzynarodowego. Abramczyk nie ukrywa obaw: – Liderzy w Europie nie wiedzą, jak mają z nami rozmawiać. Premier mówi jedno, prezydent za chwilę się z nimi łączy, Donald Trump mówi coś zupełnie innego.
Podkreśla, że taka sytuacja spycha Polskę poza kluczowe rozmowy o bezpieczeństwie: – Dochodzi do takiego rozedrgania, że sami wypychamy się z europejskich sfer bezpieczeństwa. Gdzie są rozmowy najważniejsze, tam nas nie ma.
Jako przykład chaosu Kowalewski przytacza symboliczne sytuacje: – Kiedy były ważne rozmowy, nie było tam premiera, ale nie było też prezydenta. Jeden był na orszaku Trzech Króli, drugi pisał życzenia dobrych snów – zauważa.
Abramczyk dodaje, że konflikt eskaluje również na linii Warszawa–Waszyngton, m.in. w kontekście zakulisowych gier wokół kontaktów z Donaldem Trumpem.
Tusk popełnia błędy, Nawrocki też
Oceniając działania premiera, Abramczyk zauważa: – Donald Tusk popełnił masę błędów. Nie mogę zrozumieć, że polityk z takim doświadczeniem mówił to, co mówił o Trumpie.
Jednocześnie podkreśla, że prezydent również nie unika konfrontacji: – Nawrocki jest innym typem osobowości. Bardziej identyfikuje się z kibicowskim środowiskiem. Nie będzie ugodowy.
Dziennikarz Salon24 kwituje to gorzko: – W kwestii bezpieczeństwa Lech Kaczyński i Donald Tusk współpracowali. A tu? Dwóch kibiców Lechii patrzy na siebie wilczymi oczami.
Red.
Prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk, fot. PAP
Inne tematy w dziale Społeczeństwo