Po pierwsze – bądź mądry. Po drugie – nie daj się zbałwanić. Prawem kampanii wyborczej jest odwoływanie się do słów wielkich. Tylko, że czasem słowa pełne patosu są jak cymbał brzmiące ( jeśli miłości w nich nie ma). Życiorys Bronisława Komorowskiego jest nie mniejszym świadectwem patriotyzmu, niż życiorys ś.p. Lecha lub Jarosława Kaczyńskiego. Do dziedzictwa „Solidarności” prawo ma nie tylko obecny przewodniczący, lecz także Lech Wałęsa, Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk. Nikt też nie może uznać się za kontynuatora misji ofiar katastrofy pod Smoleńskiej. W tym nieszczęsnym wypadku zginęło 96 różnych ludzi, o różnych życiorysach i poglądach. Śmierć Krystyny Bochenek czy Arama Rybickiego boli tak samo jak śmierć Grażyny Gęsickiej i Zbigniewa Wassermana.
Odsuńmy więc na czas kampanii nadmiar patosu i symbole wawelskie. Wybieramy Prezydenta RP, który ma być strażnikiem konstytucji i naszego bezpieczeństwa. Jestem przekonany, że wybór ostateczny wyłoni człowieka prawego ( uczciwego), z szacunkiem chroniącego dziedzictwo narodowej tradycji. Ponieważ uprawnienia Prezydenta RP, umożliwiają mu aktywność w kształtowaniu polityki zarówno wewnętrznej jak i zagranicznej, swój wybór muszę odnieść nie do wielkich słów, lecz do konkretnych odpowiedzi na najistotniejsze polskie problemy:
1) Jak przywrócić równowagę finansów państwa, redukując do bezpiecznego poziomu deficyt i zmniejszając zadłużenie ? Czy przyszły Prezydent RP dopuszcza możliwość przejściowego podniesienia podatków, czy też popierać będzie wszelkie próby obniżenia wydatków państwa ? Czy w ramach tych działań na rzecz obniżenia podatków dopuszcza ograniczenie przywilejów emerytalnych rolników, górników, służb mundurowych, sędziów czy prokuratorów ?
2) Jak powinien wyglądać model obrony narodowego bezpieczeństwa? Czy ograniczony do zewnętrznych gwarancji bezpieczeństwa, oparty na profesjonalnej ( najemnej) armii, przygotowanej do wypełniania misji wynikających z międzynarodowych umów, od Afganistanu po Somalię...? Czy też niezbędnym uzupełnieniem powinno być utrzymanie rodzaju powszechnego obowiązku służby w formacjach samoobrony, przygotowujących obywateli do udziału w obronie swoich miast i gmin w przypadku największego zagrożenia ?
3) Jaki powinien być kierunek zmian wobec bankructwa modelu dominacji publicznych usług medycznych ? Czy reforma ma polegać na dalszym uzdrawianiu publicznych szpitali, czy też na ich prywatyzacji ? Czy państwo ma zachować monopol w roli płatnika za powszechne usługi medyczne, czy też przewidywane jest tu wprowadzenie rodzaju konkurencji między różnymi Kasami Chorych ? A może, zdaniem przyszłego Prezydenta RP, państwo powinno zrezygnować z roli gwaranta ratującego zdrowie i życie każdego obywatela, pozostawiając to jego własnej odpowiedzialności ?
Nie symbole, lecz konkrety powinny przemawiać w czasie kampanii wyborczej. Cień katastrofy pod Smoleńskiem, nie powinien przysłaniać, lecz przeciwnie – boleśnie przypominać, jak gorzkie owoce rodzi niedostateczne zarządzanie państwem. Od przyszłego Prezydenta RP wymagam, by obudził nadzieję, że Polska będzie krajem lepszym, lepiej zarządzanym, skuteczniej gwarantującym bezpieczeństwo swoim ( nie tylko pierwszym, ale i ostatnim) obywatelom.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)