Jarosław Kapsa Jarosław Kapsa
77
BLOG

Metropolis Silesia

Jarosław Kapsa Jarosław Kapsa Polityka Obserwuj notkę 0

      Jako mieszkaniec Częstochowy, miasta małopolskiego na pograniczu Śląska, Wielkopolski i Mazowsza, mam prawo oczekiwać rozwiązania problemów aglomeracji górnośląskiej drogą specjalnej ustawy. Jest to bowiem wyjątkowy organizm miejski zamieszkały przez 3,5 mln mieszkańców, w którym – na naszych oczach – zachodzi proces przyspieszonej transformacji, skoku z gospodarki XIX w. do wieku XXI.
     Aglomerację górnośląska tworzy 14 miast, rozciągających się od Dąbrowy Górniczej po Gliwice wzdłuż linii mierzącej 70 km. Zurbanizowany obszar liczy 1 200 km. kw, przy średniej gęstości zamieszkania 1 900 osób/km. kw. Są to więc jakby dwie Warszawy (1,7 mln mieszkańców na 517 km. kw.), przy tym miasta górnośląskie łączą się z sobą podobnie jak warszawskie dzielnice. Wyobraźmy więc sobie zarządzanie warszawskim organizmem miejskim, przy podzieleniu go na 7-10 w pełni samorządnych gmin miejskich. Racje historyczne, tożsamościowe mają swoje ogromne znaczenie; Bytom nigdy Gliwicami nie będzie, a Sosnowiec Chorzowem; ale brak instytucjonalnej współpracy uniemożliwia dobre wypełnianie samorządowych zadań własnych. Niezależnie czy chodzi o zbiorowy transport miejski, zaopatrzenie w wodę czy rozbudowę układu komunikacyjnego, taka współpraca jest niezbędna.
     Do 1999 r. w praktyce funkcje organu wykonawczego aglomeracji pełnił Wojewoda Katowicki (województwo pokrywało się z tym obszarem). Od wejścia w życie II etapu reformy samorządowej mamy swoisty chaos, wypełniany w improwizowany sposób. W aglomeracji mieszka ponad 60% ogółu mieszkańców województwa śląskiego, oznacza to, że samorząd wojewódzki musi w pierwszym rzędzie dbać o sprawy aglomeracji, lecz jednocześnie nie może przejąć na siebie funkcji organu stanowiącego lub wykonawczego tego obszaru. Łatanina systemu zarządzania widoczna była i jest w wielu elementach – dostarczaniem wody zajmowało się do niedawna państwo, obecnie samorząd wojewódzki; także do niedawna za część transportu zbiorowego - autobusy- odpowiadały gminy (związek komunalny) a za tramwaje państwo. Utrzymaniem wspólnego dla miast górnośląskich parku zajmowało się do 2007 r państwo, obecnie samorząd wojewódzki. Tak to wygląda, a pamiętajmy, że wymienione sprawy należą do zadań własnych gmin.
     Taka improwizowana forma możliwa jest przy zarządzaniu zadaniami, ale trudno w podobny sposób planować i realizować rozwój. Od blisko dziesięciu lat żywa jest idea tworzenia wspólnego zespołu metropolitalnego, powstał nawet zrzeszający 14 miast Górnośląski Zespół Metropolitalny.
     Rozwiązanie problemu zarządzania obszarem aglomeracji można rozwiązać oddolnie i odgórnie. Rozwiązanie oddolne wymaga porozumienia miast i samorządu wojewódzkiego. Każda ze stron rezygnowałaby na rzecz wspólnego zarządu z części swoich kompetencji, każda też wnosiłaby środki służące wypełnianiu oddanych zadań. Słabość tego rozwiązania polega na tym, że nikt raczej dobrowolnie nie rezygnuje z władzy i pieniędzy. Oczekuje się więc rozwiązania odgórnego (ustawy). Ale oczekując na to, wszyscy (miasta i samorząd wojewódzki) liczą na niemożliwe: stworzenie rodzaju organu metropolitalnego, przy zachowaniu dotychczasowych kompetencji i pieniędzy u istniejących organów samorządowych. Rząd, przy tym, raz sprawę spieprzył przygotowując projekt ustawy metropolitalnej w jednakowy sposób traktującej różne problemy różnych obszarów (Warszawy, aglomeracji górnośląskiej, Wrocławia i Białegostoku). Projekt wzniecił tylko wyścig miast ubiegających się o tytuł metropolii.
     Prawo Alfa mówi nam: jeżeli coś nie da się naprawić w ciągu trzech miesięcy, widocznie nie jest zepsute. Pomni na to, możemy zrezygnować z naprawy zarządzania zarówno transportem kolejowym jak i dużymi obszarami miejskimi. Ale, gdybyśmy jednak koniecznie chcieli, pamiętajmy o kolejnym niebezpieczeństwie. Po utworzeniu metropolii górnośląskiej (a także warszawskiej, trójmiejskiej czy łódzkiej) traci sens dotychczasowy podział administracyjny na 16 województw. Zbyt dużą będzie kolizja samorządu wojewódzkiego z organem zarządzającym obszarem 60% regionu . Tworzenie metropolii w Polsce ma sens, gdy równolegle nastąpi weryfikacja podziału terytorialnego.  
     Z reformą jest jak z remontem domu, jak już zaczniesz, nigdy nie wiesz na czym skończysz...
 

chciałbym to wiedzieć...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka