Blog
http://jaszczur09.blogspot.com/
Jaszczur.
0 obserwujących 46 notek 59693 odsłony
Jaszczur., 3 kwietnia 2013 r.

Wokół sytuacji w Korei

Najprawdopodobniej ostatnie groźby Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej są „tylko” kontynuacją typowych dla tego kraju zagrań, choć od ponad 60 lat – pomijając zamach na członków rządu Południa w Rangunie w 1983 i atak na cywilne obiekty pod koniec 2011 – nie były one tak groźne i tak daleko idące jak obecnie. Paradoksalnie, w takiej irracjonalnej na pozór „dyplomacji gróźb i szantaży” jest logika – czerwona dynastia Kimów chce w ten sposób zmusić Zachód – na czele z USA – do kolejnych negocjacji „pokojowych” i do udzielenia upadłemu krajowi pomocy humanitarnej.

Ale polityka ta ma szerszy kontekst, niż tylko relacje w trójkącie Pjongjang-Seul-Waszyngton. W 2002 roku prezydent USA George Bush zaliczył KRL-D do „Osi Zła”, wraz z rządzonym wówczas przez Saddama Husseina Irakiem, Iranem, Syrią, Libią (rządzoną przez Kaddafiego), Kubą, Zimbabwe i Birmą – sieci państw totalitarnych, będących rozsadnikami międzynarodowego terroryzmu. Ten skądinąd jeden z najwybitniejszych polityków obecnych czasów słusznie wymienił szeregowe elementy „orkiestry”. Pominął jednak „dyrygentów”, czyli komunistyczne Chiny i rządzoną przez kagiebowski syndykat Federację Rosyjską. To bowiem oś Moskwa-Pekin jest centrum sieci „państw zbójeckich”, centrum „konstelacji zła”. Na poziomie polityki światowej ChRL i Rosja Sowiecka muszą czasem sprawiać pozory „normalnych państw”, natomiast despotie będące sojusznikami, klientami i wasalami Moskwy i Pekinu – włącznie KRL-D – mają za zadanie odwalanie brudnej roboty.

 Źródło: militaryphotos.net

Beneficjentem wszystkich działań KRL-D jest nie tylko ten kraj i neostalinowski reżim, ale przede wszystkim – Moskwa i Pekin, ze wskazaniem na Pekin, a tym samym – przetransformowany międzynarodowy komunizm. Po pierwsze – „dyplomacja gróźb” w wykonaniu kolejnych Kimowiczów pozwalają Moskwie i Pekinowi to na dynamizację działań wobec Zachodu, to na stawianiu się w roli pośredników w negocjacjach i „gołąbków pokoju”. Po ostatnich groźbach USA, jak i o wiele bardziej bezpośrednio zagrożone atakiem Republika Korei i Japonia, zwróciły się właśnie do czerwonych Chin i Rosji Sowieckiej, które z kolei (chodzi w szczególności o Moskwę) przestrzegają USA (i Południe) za podjęcie koniecznych działań obronnych. Po drugie, KRL-D współpracuje z pozostałymi państwami i organizacjami terrorystycznymi, których działalność była i jest wymierzona w państwa zachodnie, przede wszystkim w USA. KRL-D wiąże znaczne siły USA i ich sojuszników, umożliwiając Moskwie i Pekinowi – zwłaszcza Pekinowi – w miarę swobodne działanie w innych częściach świata i na innych odcinkach. Nikt zdrowy na umyśle nie zaprzeczy też temu, że ChRL i Rosja Sowiecka udostępniają KRL-D technologie wojskowe – w tym komponenty niezbędne do produkcji broni niekonwencjonalnej.

Nie jest zatem przypadkiem, że ostatnie prowokacje Korei Północnej zbiegają się z bieżącą (a będącą efektem długofalowej) polityką Pekinu i Moskwy: zacieśniania sojuszu i artykułowania zamiarów wobec strefy Pacyfiku i wobec amerykańskiego stanu posiadania na tym obszarze. Chrlowska doktryna geostrategiczna zakłada uczynienie z tegoż akwenu „Mare Nostrum” oraz opanowania Cieśniny Malakka i Indonezji, czego warunkiem koniecznym jest wyparcie stamtąd wpływów amerykańskich. Powiązania sojusznicze pomiędzy Moskwą a Pekinem zobowiązują Rosję Sowiecką do udzielenia pomocy towarzyszom z „Nowego Zakazanego Miasta”, stąd nie są przypadkiem manewry pod kryptonimem „Morskie Współdziałanie” w ramach Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Jednak – póki co – zarówno Pekin, jak i Moskwa muszą sprawiać choćby pozory działania w ramach ogólnie przyjętych zasad, stąd groźby wobec USA, Korei Płd. czy Japonii formułowane są niejako „per procura” – za pośrednictwem Korei Północnej, której potencjalnym celem jest nie tylko Korea Południowa, ale także Wyspa Guam (baza USAF Anderson i baza US Navy w Agana), Okinawa i obiekty wojskowe na głównym Archipelagu Japońskim.

 Źródło: globalsecurity.org
 
Źródło: fas.org

Czy groźby trzeciego już grubego Kima są realne? Z jednej strony, z czysto strategicznego punktu widzenia, wojna jest ostatnią rzeczą, jaka opłacałaby się bolszewikom, obojętnie czy z Pjongjangu, Pekinu czy Moskwy, gdyż odwet USA oznaczałby niemalże pewny koniec reżimu Kimów. Z drugiej jednak strony, jakiekolwiek myślenie strategiczne wymaga przyjęcia najgorszego możliwego scenariusza za możliwy do spełnienia. Mówi się, że Kim Dzong Un jest psychopatą, alkoholikiem i przerośniętym gówniarzem – to pierwsze zwłaszcza jest zresztą normą wśród komunistów. Poza tym, nie można wiecznie grozić i nie wywiązywać się z gróźb, tym bardziej, jeśli zachód, na czele z USA przyjmuje coraz bardziej pacyfistyczny i ugodowy kurs wobec czerwonej hołoty. Można sobie zatem wyobrazić sytuację, w której Pekin (i/lub Moskwa) pcha Pjongjang do wojny – ChRL byłaby głównym beneficjentem, a KRL-D głównym agresorem i wykonawcą, biorącym na siebie cały ciężar wojny, w tym – uderzeń odwetowych. Paradoksalnie, dyspozycja psychiczna Kima byłaby tu czynnikiem grającym na korzyść pekińskich (i/lub moskiewskich) planistów, ułatwiając znacząco manipulację z ich strony. Zadaniem KRL-D byłaby realizacja celów ekspansji ChRL (i/lub w pewnym zakresie Rosji Sowieckiej).

Opublikowano: 03.04.2013 13:23.
Autor: Jaszczur.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Suwerennością myśli nazywam stan, w którym myśl ludzka nie ulega ślepo i nie daje się bezapelacyjnie powodować i kształtować z góry narzuconym dogmatom. Jeżeli bowiem jednym ze sprawdzianów suwerenności państwowej jest nieograniczone prawo wyboru własnych sojuszników, to sprawdzianem suwerenności myśli winno być nieograniczone prawo w wyborze własnych poglądów. (Józef Mackiewicz) Wolność jest marzeniem niewolników. Człowiek wolny wie, że potrzebuje kryjówki, ochrony i pomocy. (Nicolas Gomez Davila) Złodziej żegnający się przed kradzieżą oburza purytanina.Ja rozpoznaję w nim brata. (Nicolas Gomez Davila) Optymizm jest tchórzostwem. (Oswald Spengler) Człowiek jest zwierzęciem: czasem lepszym, a przeważnie gorszym od czworonogów. (Anton Sandor LaVey)

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @GIZ 3MIASTO jeszcze jedno To, o czym pisałem w tym temacie jest właśnie z perspektywy osoby...
  • @GIZ 3MIASTO Nieskromnie polecam też wpisy u mnie - tagi: neokomunizm, neobolszewizm, prl bis.
  • @ESKA Może nie tyle "nikogo", co niewiele osób to obchodzi w skali kraju. Co więcej, coraz...

Tematy w dziale