Dariusz Ged
Nikt mi nie płaci, czyli notki bezwartościowe?
12 obserwujących
140 notek
115k odsłon
  253   0

Postarzanie produktu... ludzkiego - koronakluczem

Otrzymujemy właśnie informacje, że szczepionka na koronawirusa ma być nowego typu, czyli niewprowadzająca całego wirusa do organizmu, by nauczył się on go rozpoznawać i zwalczać, ale tylko charakterystyczny fragment białka, który odpowiada za wnikanie do komórki. Ten cudowny zastrzyk ma nie tylko nie mieć skutków ubocznych właściwych dla starego typu szczepionek, ale w obliczu pandemii być masowo stosowany na ludziach także dorosłych.


Zacznijmy od tego, że skoro komórka wpuszcza wirusa, rozpoznając owe białko, będące kluczem do niej, to znaczy że czasem nasz własny organizm posługuje sie tym kluczem do przekazywania czegoś komórkom. Jeśli zablokujemy tego typu obieg w organizmie, zwalczając za każdym razem tego typu białko, to nie tylko upośledzimy jakąś może nawet krytyczną funkcjonalność naszego organizmu, ale także wywołamy reakcję obronną organizmu, jak przy infekcji, gdy to nasz własny organizm będzie w ten sposób usiłował za pomocą tego białka uruchomić jakiś proces w komórkach.

Co z tego, że konserwantów i neurotoksyn będzie mogło być mniej w szczepionce bez całego wirusa, skoro upośledzenie nią organizmu może być równie poważne i odwleczone w czasie, jak po głośnych szczepionkach przeciwtężcowych w Kenii, które wprowadzając wielokrotnie (powtarzanie dawek) czynnik chorobotwórczy wraz z hormonem właściwym dla kobiet w ciąży (niby zanieczyszczenie szczepionek), miał uczyć organizmy dziewcząt do reakcji obronnej, kojarząc hormon odpowiadający za utrzymanie ciąży z groźną bakterią i w ten sposób w przyszłości prowadzić do "naturalnych" poronień.


Trudno wyrokować, jaki defekt powstanie u ludzi zaszczepionych nowego typu szczepionką na koronawirusa, ale można zakładać z całą pewnością, że przynajmniej jeden niekorzystny objaw jest znany firmie farmaceutycznej i porządany, by w przyszłości mieć nieskończenie wielu pacjentów zgłaszających się z owym problemem. Już zapewne doskonale wiedzą, jak będzie można łatwo i "drogo" pomóc swoim wiernym... klientom, mając znakomicie opracowany zabieg i opatentowaną wyłączność. Mnie to wygłąda na takie postarzanie produktu, jakim będzie człowiek nowej generacji, i oferowanie płatnego zresetowania błędu, by dalej mógł cieszyć się życiem i zdrowiem, co przyda się do zarabiania na kolejny zabieg resetowania kolejnego zaprogramowanego w nim błędu.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości