Ja wiem Ja wiem
159
BLOG

Takie zmiany muszą boleć

Ja wiem Ja wiem Społeczeństwo Obserwuj notkę 0

Dobrze funkcjonujący organizm broni się przed zmianami. Pierwszą linią obrony jest informacja. Jeśli coś dzieje się niepokojącego to tylko dzięki mediom Polacy mogą się dowiedzieć o szczegółach zagrożenia i odpowiednio zorganizować. 

Co, jeśli informacja zostanie stłumiona? Co jeśli nie działają lub nie ma przekaźników, neuronów wychwytujących i przekazujących do centrali lokalizacji i siły zagrożenia? Wtedy bez świadomości i reakcji obronnej będą następowały zmiany w organiźmie. Ludziom wydaje się, że są niesamowicie inteligentni, ale czy wszyscy zdają sobie dobrze sprawę z tej kluczowej funkcji informacji lub jej braku? Komary wszystkie znają te mechanizmy i potrafią je wykorzystać. Atakują zazwyczaj w nocy, gdy zmysły są uśpione. Wyszukują starannie miejsce, które jest oddalone od silnie rozgałęzionych dendrytów neuronów. Ze starannością, profesjonalizmem i elegancją wbijają się do systemu żywiciela nie uruchamiając alarmu, mało tego, już od środka neutralizują po mistrzowsku pobliskie receptory, bo szykowana akcja zakłada coś więcej, niż tylko przekucie warstwy ochronnej. Na tym powszechnie znanym przykładnie możemy dostrzec zawodność instytucji "bólu", która jest bezradna w wykrywaniu np. wyłudzeń VAT. Mechanizm jest dokładnie taki sam, a efektem jest znieczulona łapówkami regionalna machina urzędnicza i wyprowadzone z krwioobiegu duże ilości gotówki. 

System przekazywania informacji o nieprawidłowościach ma też inne wady. Przykład konfliktu Ukraińskiego i Tureckiego z Rosją bardzo dobrze obrazu sytuację znieczulenia i uwrażliwienia. Rosja straciła wielu żołnierzy w walce o Noworosję, jednak media cenzurują obraz. To nie żołnierze, tylko weterani, emeryci, ochotnicy, Ukraińcy itd. "To nie nasza krew się leje na Ukrainie" takim komunikatem znieczulane jest społeczeństwo. Po drugiej stronie nastąpił natomiast szok i zobojętnienie. Ukraina nie płacze za każdym straconym żołnierzem czy cywilem, bo przy dużej ranie i podczas ostrej walki ból jest automatycznie redukowany. Teraz jest walka o życie, więc oberwana ręka może być nawet niemal nie zauważona. Z drugiej strony zestrzelenie samolotu przez Turcję i śmierć jednego pilota rosyjskiego jest nagłaśnianie i pompowane, jakby to igła prosto w oko wlazła. Tak działa udczuwanie bólu, gdy trafi się w czuły punkt. Cały organizm ma choćby przez chwilę w całości przejąć się i odreagować na zadaną mu krzywdę. 

Jak to ma się do naszego podwórka? Nie jest tajemnicą, że neurony zostały opanowane przez pasożyta i nimi manipuluje w obie strony. To coś więcej, niż atak komarzycy (termin dla feministek). Jak dotąd nic nas nie bolało zbytnio, a siły opadały nieustannie, tak teraz wraca zdrowie, ale cholernie zaczyna boleć głowa. Przypomnę, że w mózgu nie ma receptorów bólu. Są umiejscowione wyłącznie dookoła głowy. Czemu organizmy zdecydowały się na taki system? Jeszcze tego nie rozgryzłem, ale musi być ważna przyczyna. Przerzucę się zatem na łatwiejszy i bardziej zrozumiały przykład, który też mieści się w głowie, ale nie w okolicach mózgu. 

Ból zęba. Początkowo twardą jak skała szkliwo penetrowały zastępy bakterii odpornych na trudne warunki panujące w samej paszczy... żywiciela. Złe odżywianie, czyli nadmiar słodyczy i niecodzienna higiena narzędzia, które u dorosłego osobnika nie odrasta i ma niskie zdolności regeneracji wspomogło proces powstawania próchnicy. Początkowo to nie bolało, bo zewnętrzne ścianki nie są zaopatrzone w receptory bólu. Teraz ból jest na tyle przenikliwy i trudny do ukrycia, że wszelkie zabiegi zmylające nie odnoszą skutku. Już landrynki i czekolada poprawiające normalnie humor nie kojarzą się jako lekarstwo na wszystko. Dotacje unijne, otwarte granice, powszechnie dostępne markowe produkty i promocje w supermarketach nie są w stanie przykryć pogarszających się warunków życia i zdrowia. Ile można konsumować bez przerabiania tego w użyteczną masę? Oprócz próchnicy doszły jeszcze fałdy tłuszczu (tak, dla niektórych synonim bogactwa), więc ostatni dzwonek, by coś z tym zrobić, zanim nieuniknione będą rozstępy i protezy zębów. Zmiana trybu życia i poddanie się leczeniu jest niezbędne. Po ostatnich wyborach prezydenckich i rządowych wyszliśmy z silnymi postanowieniami zmiany. Ma być kuracja odchudzająca, ale nie znaczy, że staniemy się biedniejsi. Będzie borowanie, ale plomba nigdy nie będzie tak dobra, jak naturalna zębina ze szkliwem. Pełni optimizmu poddajemy się kuracji, ale w głowie ciągle siedzie diabełek i podszeptuje nam: "po co ci to? Są odpowiednie ubrania kamuflujące otyłość, a na ząb tabletki ze znieczuleniem. Nie ruszaj niczego, bo będzie gorzej! Ząb się cały rozleci, podczas siłowni zasłabniemy. To nie na nasze zdrowie!"

Obawy nie ustępują, ale kursu nie zmieniliśmy, więc czas na rozprawienie się z próchnicą. Bolało, ale teraz leczenie jeszcze bardziej BOLI! Czy wytrzymamy? Czy dentysta musiał mieć wolny termin tego samego dnia, gdy przyszliśmy się zapisać? Przecież psychicznie jeszcze się dobrze nie nastawiliśmy na tak przeszywający ból! Uciekniemy z fotela? Próchnica krzyczy "zostaw swoje naturalne zęby! Sztuczne nigdy nie będą tak mocne! To zamach na konstytucję!". Diabełek siedzi i dopowiada "dentysta wziął kowalskie obcęgi, to amator, wszystko rozwali, nic nie naprawi, uciekaj, broń się! Zaraz przywiąże cię do fotela i będzie torturował! To sadysta!" 

Siedzimy na fotelu i czujemy smród wierconego zęba i rozpylonej próchnicy. Nie jest przyjemnie, ale poczucie obowiązku, świadomość niemożności przerwania wizyty w środku borowania, satysfakcja pozbywania się problemu i nadzieja na solidną plombę dają siły, by wytrwać chociaż do końca tej wizyty. Z drugim zębem zobaczymy...po efektach, czy dentysta jest profesjonalistą i dobrze wykonuje swoją pracę. Siłownia na pewno poczeka, bo za dużo wrażeń na jeden tydzień.

Ja wiem
O mnie Ja wiem

Piszę tylko, co wiem lub się domyślam. Więcej można przeczytać w książce "Wielki Bum... cyk, cyk - dialogi Geda" zainspirowanej obecnycnymi wydarzeniami na świecie. https://drive.google.com/file/d/1ohAGz8iWa0_i1NfWcQSBxobp2fLbOy8H/view?usp=sharing

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo