Czytając notki i komentarze, chociażby na salnie24, chciało by się wiedzieć, kto pisze, co czuje i myśli, a kto, bo to mu się to opłaca. Oczywiście cudów nie ma i lepszych manipulatorów się tak nie rozpozna, ale wielu się dekonspiruje po prostu z lenistwa i chęci bycia efektywnym (zamiast wiarygodnym).
Aby zrozumieć, czemu da się rozróżnić kogoś przekonanego do swoich racji od kogoś, komu ktoś płaci, ewentualnie propagatora wolontariusza, wystarczy zdefiniować cel jednych i drugich. Pierwszym zależy na prawdzie, na udowodnieniu swojej racji, otrzymaniu potwierdzenia słuszności. Często tłumaczą szczegółowo swoje przekonania w nadziei, że przeciwnik, krytykant, sceptyk tylko nie zrozumiał wszystkiego, nie wizął pod uwagę kluczowych faktów, źle podstawił dane.
Płatny trol ma trochę inny cel. Nie ważna jest prawda, nawet jego, bo sam może nawet w nią nie wierzyć, ważny jest efekt jego pracy. Czy w tę prawdę uwierzy garstka, czy masa. Chodzi o przekonanie do pewnej idei, propagandy, fałszu jak największej ilości ludzi, a nie udowodnienie swojej racji. Stąd krótkie i zdecydowane odpowiedzi na demaskujących błędy i zakłamania, zazwyczaj w formie obelgi lub oskarżenia, przypisywanie wszystkim sceptykom swoich włąsnych cech, czyli cynizmu, hipokryzji, trolingu itd.
Gdzie leży prosty klucz do rozpoznania obu postaw?
Propagandzista odpowiada szybko i często, gdy tylko temat zejdzie z głównej strony, od razu znika. Już wie, że prawie nikt nie przyjdzie czytać tej notki poza przeciwnikami, którzy wdali się w dyskusję. On nie zamierza ich przekonywać (tymbardziej, gdy wie, że mają rację), tylko tych czytelników, którzy nie mają wyrobionego zdania i wystarczającej wiedzy, by odkryć jego manipulacje. Ich będzie szukał w kolejnej notce, która znajdzie się na stronie głównej, gdzie ilość potencjalnych ofiar jest setki razy większa, więc efektywność propagandy nieporównywalna.


Komentarze
Pokaż komentarze