Tytułowa akcja miała miejsce 5 stycznia 2013 roku podczas V Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę. W ten sposób Kibice Klubów z całej Polski uczcili pamięć Powstańców Styczniowych, bohaterów sprzed 1,5 wieku.
Wracam do tego wydarzenia, jako jeden z uczestników Pielgrzymki zniesmaczony zmanipulowanym przekazem, jaki został przedstawiony w Faktach TVN przez red. Renatę Kijowską i prowadzącą wówczas Fakty Justynę Pochanke. W reportażu pt. "W cieniu Jasnej Góry"* pokazana została jedynie końcówka całej uroczystości zawierająca tradycyjne wyrazy "sympatii" kierowane pod adresem komuny oraz pozdrowienia dla obecnie rządzącego byłego "Kibola", który aby ukryć nieudolność swojego rządu bawi się tematami zastępczymi.
W swoim przekazie Panie dziennikarki w ogóle nie wspomniały z jakiej okazji zostały odpalone race, pokazały jedynie migawkę z momentu odpalania rac, zarazem wyciszając dźwięk... Czyżby ich czułe uszy raził śpiewany przez Kiboli Hymn Narodowy? Czy każdego odpalającego racę z miejsca określają Panie mianem "chuligana", bądź "bandyty"? Jeśli tak, to proszę zwrócić się do obecnego prezesa PZPN-u Zbigniewa Bońka, iż stoczył się do tego poziomu wraz ze swymi wnuczętami;)
Panie dziennikarki zajmują się zatem jedynie końcowym fragmentem uroczystości i wykrzykiwanych tam antykomunistycznych haseł, których treść być może dla niektórych niestosowna z racji na miejsce (dla mnie wobec ostatnich napaści lewactwa, jak najbardziej na miejscu - sam także śpiewałem), ma swoje oparcie w tradycji i pamięci o Osobie ś.p. Tadeusza Duffeka pomysłodawcy zorganizowania corocznych Pielgrzymek Kibiców na Jasną Górę. Tadeusz Duffek poza tym, iż Był legendarnym Kibicem Lechii Gdańsk, Był także jednym z przywódców Federacji Młodzieży Walczącej w Gdańsku i jednym z organizatorów antykomunistycznych manifestacji w Gdańsku w latach 80-tych. Zarówno hasła "Precz z komuną", jak i "na drzewach zamiast liści..." były wówczas tradycyjną formą wyrażania sprzeciwu przeciwko komunistycznemu terrorowi.
Czy dzisiaj te hasła są już nieaktualne? Śmiem wątpić. Bowiem kiedy autorki reportażu z niedowierzaniem załamują ręce nad wykładem prof. Polaka i słowami o "autorytarnych zapędach tego rządu" środowiska kibicowskie tępione są za patriotyczne oprawy, za antyrządowe hasła karani są grzywnami Kibice, a twórca hasła "Donald Ma Tole..." siedzi od paru miesięcy na podstawie dętych zarzutów. Pomijam już w tej wyliczance szereg afer zamiatanych pod dywan, sposób prowadzenia śledztwa po katastrofie smoleńskiej etc.
A w kwestii samej rzeczonej komuny, której isnienia powątpiewał w wypowiedzi zamieszczonej przez autorkę reportażu nawet poseł PiS Przemysław Wipler.
Czy ruch poparcia człowieka, którego w sposób charakterystyczny wyróżnia happening ze sztucznym penisem w ręce nie odwołuje się wprost do komunistycznych pomysłów walki z Kościołem, z religią? Przecież nie tak dawno przed Pielgrzymką Kibiców, jakiś szaleniec zaatakował obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, czemu mocno przyklasnęli przedstawiciele tej formacji, jeden posunął się nawet do określenia tego Narodowego Skarbu (cennego nie tylko dla osób wierzących, ale dla każdego Polaka) mianem "bohomazu". Czy wcześniejsze napady tego środowiska na symbole wiary katolickiej, a nawet personalnie na osoby wierzące nie świadczą o tym, iż ta najgorsza forma komunizmu jest wciąż żywa? Mało tego, że żywa, to co udowodnili niezależni dziennikarze mocno dotowana przez rządzących.
Osobiście nie dziwię się, że organizator V Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców ks. Jarosław Wąsowicz nie miał ochoty rozmawiać z dziennikarzami TVN. Po dotychczasowych manipulacjach zakłamany przekaz serwowany przez stację TVN w swoich programach informacyjnych został utrzymany także w tej tendencyjnej relacji.
Poniżej w całości nagranie z uroczystości upamiętniającej wybuch Powstania Styczniowego (można porównać z migawkami z relacji w Faktach TVN).
* http://fakty.tvn24.pl/w-cieniu-jasnej-gory,298681.html


Komentarze
Pokaż komentarze (3)