Po obejrzeniu "Unsere Mütter, Unsere Väter" zastanawiam się przede wszystkim nad tym ile pieniędzy TVP za niego zapłaciła?
Pomijam kwestię tego czy ten film powinien być pokazany czy nie, bowiem sam się wciąż nad tym zastanawiam. Z jednej strony strony może i dobrze, bo przynajmniej kilku osobom być może opadną klapki na oczach i raczą dostrzec wreszcie fakt, że Niemcy cały czas prowadzą swoją politykę historyczną i chcą się z nami "podzielić" winami antysemityzmu i swoich mordów na Żydach (a przecież nie tylko Żydów mordowali). Nie przypadkiem od jakiegoś czasu objawił się nam nowy naród tzw. "nazistów", którego korzenie znajdują się w XX w., a później... gdzieś znikają. Z drugiej strony jednak jeszcze żyją przecież kombatanci Armii Krajowej, jaki szok musieli przeżyć Ci starsi ludzie oglądając dzisiaj w polskiej TV tak zakłamany serial na temat naszej Armii Podziemnej?
Żałosne jest dla mnie tłumaczenie się w tej chwili Niemców, że zabrakło im pieniędzy na nakręcenie scen w USA i w pośpiechu zmieniali scenariusz dołączając wątek z Żydem w okupowanej Polsce. Kompletna bzdura. Dobrze wiedzieli co czynią i całkiem świadomie przedstawili w tym filmie Polaków, jako ciemnych antysemitów, bardziej aniżeli oni sami antyżydowskich. Być może w kolejnej niemieckiej produkcji filmowej (gdzieś tam za parę lat, jak szum po tym skandalu z deczka ucichnie) okaże się, że to właściwie Polska wywołała II wojnę światową (bo przecież prowokacja w Gliwicach...)? Skoro można wplatać w filmie wątki rodem z gatunku science-fiction, gdzie w czerwcu 1941 r. młody Żyd w Berlinie chodzi swobodnie po mieście i kocha się z Niemką, to gdzie są granice fikcji filmowej? Zabijanie Żydów przez Armie Krajową... mój Boże, Ty widzisz i nie grzmisz!!! A gdzie Żegota? Gdzie Pilecki, Karski, Sendlerowa, rodzina Ulmów i wielu, wielu innych? Gdzie Państwo Podziemne, ktore śmiercią karało kolaborantów i szmalcowników?
Niech przedstawią na czym się opierali opisując w ten sposób Armię Krajową?! Podczas kiedy w jednostkach nie tylko Armii Krajowej, ale nawet Narodowych Sił Zbrojnych (tych odsądzanych od czci i wiary endeków, którym Michnik chciałby łatkę "faszystów" przykleić) służyło wielu żołnierzy pochodzenia żydowskiego. Proszę bardzo tutaj są notki biograficzne żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej znajdziecie tam Państwo wielu Żydów. Mało tego lekarz BŚ - Julian Kamiński - był Żydem, który po wojnie wielu żołnierzy NSZ od śmierci z rąk komuszych ratował!
Jak wspomniałem to tylko wierzchołek góry lodowej niemieckiego zakłamywania prawdy historycznej. Aby wymienić wszystkie kłamstwa, przekłamania, błędy tego filmu trzeba byłoby poświęcić kilka notek, a nie jedną i spędzić kilka godzin na wynotowywaniu wszystkich bzdur, jakie w ten obraz zostały wplecione. Jednak pozwolę sobie wrócić do tytułowego pytania. Ile na ten szajs TVP wydała publicznych pieniędzy???
A jeśli wydała choćby złotówkę to za niegospodarność powinien polecieć prezes Braun! Jak wspomniałem już wcześniej nie jestem przeciwny wyświetleniu tego szajsu, ale jestem przeciwny wydatkowaniu na to polskich, publicznych pieniędzy. Jeśli w jakiś sposób powinniśmy za jego wyświetlenie ponosić koszta to jedynie w formie wymiany barterowej. Za ten szajs przekazać ZDF serial "Czas Honoru" (pierwszy sezon, aby zachęcić do zakupu kolejnych - dlaczego zawsze mamy tracić?) jednocześnie gwarantując sobie w umowie emisję w paśmie największej oglądalności stacji ZDF. Natomiast te zmarnowane pieniądze powinny pójść na dofinansowanie filmów takich, jak choćby "Historia Roja", który od kilku lat nie może być dokończony ze względu na brak finansów. I to jest skandal!!!
Na niemiecki szajs pieniądze są, a nie można ich znaleźć na polską produkcję! Do ilu jeszcze zakłamań prawdy historycznej musi dojść ze strony Niemców, Rosjan, czy... Żydow nawet (choć przyznać muszę, że prof. Szewach Waiss zachował się w studiu bardzo w porządku - ale przeciwieństwem Jego jest ten konsultant "prof." mówiący "Ich bin Jude"), aby w Polsce decydenci zrozumieli, że Historia odnosi się także do bieżącej polityki?


Komentarze
Pokaż komentarze (51)