Tajne posiedzenie komisji sejmowych w celu pociągnięcia do odpowiedzialności osoby, która ujawniła tajemnice państwowe...
Ale zaraz, zaraz.
Ludzie obecnie rządzący, wtedy kiedy ta osoba ujawniła rzekome plany NATO dotyczące pierwszej linii obrony Polski na Wiśle, zarzucali Błaszczakowi kłamstwo. Zarzucając to kłamstwo ówczesnemu ministrowi obrony, chcieli jak gdyby wybielić się w oczach opinii publicznej. Wszak oddanie bez walki połowy kraju dla tejże opinii publicznej mogłoby być nie do przyjęcia (delikatnie powiedziawszy).
W zasadzie od tamtej pory (do dziś) obowiązywała narracja, że to nie żadne plany strategiczne objęte tajemnicą państwową, tylko normalne, bezczelne kłamstwo...
Ale zaraz, zaraz...
Czy kłamstwa też są objęte klauzulą tajności?




Komentarze
Pokaż komentarze (15)