Trwają prace nad wdrożeniem przepisów dotyczących wprowadzenia stanu przedwojennego. Co to za twór? O ile stan wojenny i inne stany nadzwyczajne są regulowane zapisami Konstytucji o tyle definicji prawnej stanu przedwojennego nie znajdziemy nigdzie. Ani w Konstytucji, ani w ustawach, ani nigdzie. I tu rodzi się temat do dyskusji dla wybitnych konstytucjonalistów. Wszak skoro wprowadzenie stanu wojennego, gdzie może dojść do ograniczenia swobód obywatelskich i zawieszenia obowiązywania wielu innych aktów prawnych, jak chociażby ordynacji wyborczej, reguluje Konstytucja to czy wprowadzenie podobnego stanu (nazwanego przedwojennym) który niesie ze sobą identyczne ograniczenia i zawieszenia, nie powinno być również zapisane w Konstytucji?
A co jeśli to specnarzędzie ma służyć jedynie utrzymaniu się przy władzy obecnego rządu?
Twierdzicie, że nie ma takiego ryzyka?
No to jak? Trzy, cztery:
Kon-sty-tu-cja
Kon-sty-tu-cja
Kon-sty-tu-cja!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)