42 obserwujących
181 notek
597k odsłon
1028 odsłon

Smoleńsk 2010 - Co mogli kombinować po ciemku przy skrzydle do dziś nieznani osobnicy?

Wykop Skomentuj10

image


Jak ujawnili członkowie podkomisji badającej na nowo przyczyny katastrofy w Smoleńsku, odnalazł się ukryty przez Laska i Millera przed szeroką opinią publiczną film z kamery przemysłowej Okęcia, na którym widać jakichś osobników kombinujących coś przez 15 minut, po ciemaku, przy lewym skrzydle tupolewa.

Film ten przedstawia bardzo podejrzane czynności, gdyż ponieważ:

1. Jeśli byłyby to rutynowe czynności sprawdzające, to powinny zostać przeprowadzone we w pełni oświetlonym hangarze, a nie w ciemnościach przy świetle latareczki. Przy latarce to sobie można sprawdzić...

2. Jeśli byłyby to rutynowe czynności, to tożsamość tych osób byłaby do dziś znana, a oni zostaliby przesłuchani w charakterze świadków w trakcie toczącego się postępowania sądowego o zaniedbania przy przygotowaniach do wizyty...

3. Jeśli byłyby to rutynowe czynności, to taki sam okres czasu te osoby poświęciłyby sprawdzaniu również skrzydła prawego również przy użyciu latarek, a tego nie było...

Więc jeśli nie były to rutynowe czynności, to w takim razie co mogli robić tam ci podejrzani osobnicy?

Zastanówmy się nad pewną hipotezą...

Samolot Tu-154M podczas remontu w Samarze zostaje wzbogacony w różnego rodzaju niespodzianki wysokoenergetyczne. Niespodzianki te są szykowane na jedną konkretną okazję, ale wiadomym jest, że zanim ta okazja się wydarzy ten samolot będzie jeszcze latał w inne miejsca. Więc niespodzianki znajdują się w newralgicznych miejscach samolotu, ale by zapobiec wcześniejszej niezamierzonej erupcji niespodzianek, podjęto decyzję o ich nieuzbrajaniu.

Nadchodzi w końcu noc z 9 na 10 kwietnia 2010 roku, wiadomym już jest na 100%, że długo wyczekiwana okazja wydarzy się rankiem tegoż dnia. Podjeżdża ekipa fachowców z zaprzyjaźnionego kraju, przebrana w polskie mundury i dokonuje połączenia obwodu elektrycznego przycisku UCHOD z otwartym do tej pory obwodem wyzwalacza niespodzianek w lewym skrzydle.

Przycisk UCHOD jest połączony z obwodem elektrycznym pracującym pod napięciem 28 V, co w zupełności wystarcza do odpalenia detonatora.

Więc zrobiono taką niespodziankę, która zadziała dopiero wtedy kiedy piloci wcisną przycisk UCHOD, ale jak to zrobić by mieć pewność, że UCHOD zostanie wciśnięty? Wystarczy zadbać o to, by podczas lądowania załoga za cholerę niczego nie widziała...

Mgła zagęszczona dymem z wypalania traw na podejściu do lądowania, wyłączona lampa KNS na stacji BNDB, wyłączone lampy z oświetlenia naprowadzającego na pas i w końcu fałszywe informacje o odległości od progu pasa... No i niech znajdzie się kozak, który w takiej sytuacji nie wciśnie tego UCHODa.

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale