JerubBaal JerubBaal
667
BLOG

Dlaczego gardzę PJNem

JerubBaal JerubBaal Polityka Obserwuj notkę 8

Otóż, mówiąc krótko - totalnie nie mam szacunku dla rozłamowców i życzę Polsce jak najgorszego wyniku tej partyjki w najbliższych wyborach. To taka moja krótka deklaracja.

 

Głównym powodem mojej, delikatnie mówiąc, niechęci jest fakt, że to co prezentują sobą w tej chwili tzw. pjonki kompletnie dyskwalifikuje ich jako wiarygodnych polityków.

Mianowicie – ludzie ci odchodząc z PiS deklarowali w większości, że w gruncie rzeczy odpowiadają im główne założenia programu partii, tzn zgadzają się z tym do czego dąży Kaczyński, jakimi wartościami się kieruje, ogólnie z jego priorytetami. Nie podobał im się jednak sposób w jaki te cele są realizowane, a także despotyczny styl rządzenia Pana Prezesa. Będzie więc ciekawie – mogła powiedzieć spora część elektoratu PiS, której na przeszkodzie w poparciu największej partii opozycyjnej stał właśnie Jarosław Kaczyński. Można było się więc spodziewać, że w kwestiach fundamentalnych politycy PJN i PiS będą mówili jednym głosem, z tą różnicą, że pjonki będą robić w jakiś inny, chyba tylko im znany, sposób.

 

Jak pokazał czas (krótki zresztą) PJN, po rozłamie ma jedną taktykę na wybory: niszczyć PiS. Pomijam brak oryginalności tego pomysłu. Jedyną pożywką takich osób jak Migalski czy Libicki jest krytyka i drwina z partii, której dopiero co służyli, dzięki której dziś siedzą w Sejmie czy w Europarlamencie. Pomijam również, to co dla wielu jest oczywiste, a więc powinność zrzeczenia się poselskiego mandatu po rozłamie (ciekawe jaki byłby wynik sondażu, w którym wyborcy odpowiedzieliby na pytanie, czy głosowali na osobę czy partię w wyborach). Bo jeśli rozłamowiec, jeden z drugim, zachowałby trochę przyzwoitości, to nawet zdawkowo krytykując metody PiS, w gruncie rzeczy poparłby ich działanie, lub chociaż by go nie dyskredytował. Tymczasem zasypujące Salon24 wpisy pjonków, są żenujące. Migalski nabija się z Czarneckiego, dlatego, że ten bierze udział w zbyt wielu inicjatywach, że stara się mieć szerokie horyzonty i wypowiedzieć się na każdy temat. Przecież po to tam jest. Może Pan doktor woli jednak model Premiera, polegający na robieniu niczego. Drugi z wymienionych krytykuje Sakiewicza. Czy kwestia wyjaśnienia tragedii Smoleńskiej nie jest kluczowa w polityce zagranicznej kraju? Czy środowisko GP nie dąży do tego? Dlaczego ludzie związani nie tak dawno z PiSem, a więc partią wojującą o wyjaśnienie sprawy, parę miesięcy po odejściu, działają świadomie na niekorzyść takich inicjatyw? Nagła zmiana poglądów? Czy może nagła chęć samodzielnego zaistnienia w polityce.

 

Mniemam więc, iż politycy PJNu przyjęli strategię odbioru części elektoratu partii, z której dopiero wyszli. Nie wzięli jednak pod uwagę tego, że elektorat PiS, co by o nich nie mówić, jest grupą ludzi myślących, na których poglądy i sympatie polityczne, nie wpłyną opinie ludzi, o których, najdalej za kilka miesięcy, wszyscy zapomną.

 

JerubBaal
O mnie JerubBaal

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka