JerubBaal JerubBaal
494
BLOG

O przyszłej władzy zadecyduje jeden człowiek

JerubBaal JerubBaal Polityka Obserwuj notkę 7

"Na Ruch Poparcia Janusza Palikota nikt nie chce głosować". To ostatnie zdanie artykułu w rzepie dotyczącego najnowszego sondażu poparcia dla partii politycznych. Wraz z informacją o równie niskim poparciu dla PJNu i spadku dla SLD, to jego jedyny pozytyw.

 

Właściwie, to zawsze śmieszyły mnie analizy sondażów. Zwykle po zapoznaniu się z ich wynikiem, darowałem sobie czytanie socjologicznego bełkotu, próbującego go uzasadnić. Wydawało mi się, że choćby nagle PiS zdobył 100% głosów, to zawsze znajdzie się jakiś prof. dr. albo ktoś tam, kogo wynik dziwić nie będzie, a i jego racjonalne uzasadnienie się znajdzie.

 

Nie inaczej ma się sprawa w komentarzach do najnowszej pracy GFK, z której wynika, że połowa głosujących w dalszym ciągu chce być okradana, a Kaczyńskiego, niezależnie od tego co robi, jako przyszłego premiera widzi trzecia część wyborców. Uzasadnienie tegoż wyniku jak zwykle bardzo trafne. Wynika z niego fakt, że na rozkład głosów w polskim społeczeństwie wpływ ma jeden człowiek: Jarosław Kaczyński. Tok rozumowania panów badających sondaż, jest dość prosty. Przedstawia się następująco: Rocznica → Kaczyński → przemówienia → strach niezdecydowanych wyborców → większe poparcie dla PO. Jak się okazało dużo większe. Prezes, wraz z kilkudziesięciotysięcznym tłumem pod Pałacem Prezydenckim w niedzielę rzeczywiście napędził dużo strachu widzom Faktów i czytelnikom Wyborczej. Według socjologów, strach był tak wielki, że chwiejni wyborcy zapomnieli o wszystkich grzechach partii rządzącej i zamiast na SLD czy PJN w wyborach zagłosują przeciwko PiS lub raczej przeciw JK.

 

I tak to właśnie w chorym społeczeństwie wygląda. Postuluję zatem, aby na kartach do głosowania pojawiły się dwie rubryki: za JK i przeciw JK, bo jest to tak naprawdę jedyny dylemat wyborcy. Ilu ludzi popiera wprost Jarosława Kaczyńskiego i jak spontanicznie poparcie to wygląda – widzieliśmy w niedzielę. Jak się ludzi buntuje i straszy prezesem – widzieliśmy po niedzieli. Mamy więc dwie możliwości dla wymagających wyborców. A że łatwiej głos oddać, bo nie trzeba się interesować, to może i frekwencja wzrośnie.

JerubBaal
O mnie JerubBaal

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka