JerubBaal JerubBaal
335
BLOG

A może by tak zbojkotować te wybory?

JerubBaal JerubBaal Polityka Obserwuj notkę 2

Głosowanie w wyborach to nie tylko prawo, ale i obowiązek każdego obywatela. Stwierdzenie to towarzyszy mi od kiedy sięgam pamięcią i tak głęboko zakorzeniło się już w moim myśleniu, że stało się dla mnie oczywiste i nigdy nie próbowałem z nim polemizować. A może warto.

 

Zastanawiający jest fakt nawoływania do pójścia do urn przez dokładnie wszystkie media, niezależnie od linii politycznej. Nie wiem czy możliwe jest znalezienie jakiejś innej tezy, z którą zgadzają się wszystkie polskie środowiska opiniotwórcze począwszy od GW, na GP kończąc. Jako główny argument świadczący o konieczności pójścia do wyborów podają one możliwość wpłynięcia na losy własnego kraju. Jakby rzeczywiście mój jeden głos mógł coś w Polsce zmienić, pod warunkiem, że na mojej karcie nikt nie wstawi jakiegoś dodatkowego krzyżyka, albo innego malunku dyskwalifikującego moją krótką deklarację sympatii politycznych, wyłączając przy tym moją osobę i przyporządkowując ją do do grupy „obojętnych o los Polski”. „Tak jednak mogą powiedzieć wszyscy” – odpowiedzą mędrcy. Świetny argument, gdyby nie to, że nie ma takiej możliwości, żeby nikt do wyborów nie poszedł, to oczywiste. Ukryty przekaz argumentu mędrców brzmi: „tak może powiedzieć wielu i frekwencja drastycznie spadnie”. Moje pytanie brzmi zatem: co z tego? Niech spada, im bardziej tym lepiej. W kraju, w którym politycy cieszą się zaufaniem porównywalnym z zawodem prostytutki, to chyba nie najgorsza forma nacisku na nich. Ciężko powiedzieć jak zareagowałyby na nią media i środowiska opiniotwórcze. Zdecydowanej większości chyba nie potępią. Można zrugać 50% „obojętnych”, ale potępienie 80, albo 90% to raczej medialne samobójstwo. O sam skład sejmu i senatu po wyborach również bym się nie obawiał. Powód jest prosty: przy obecnym stanie sympatii politycznych Polaków, niezależnie od ich głosów, na Wiejskiej nie zmieni się praktycznie nic. W większości, ławy sejmu zajmować będą te same odwłoki.

 

Idą tym tokiem rozumowania, warto więc zadać sobie pytanie dotyczące zasadności pójścia do głosowania w kontekście tłumu oraz nabijania popularności „jedynkom” na listach.  

JerubBaal
O mnie JerubBaal

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka