Dość mocno w ostatnich dniach krytykowana jest kampania Jarosława Kaczyńskiego. Szczególnie tu na salonie24 nierzadko przeczytać można o jego błędach, związanych choćby z odpuszczeniem procesów wytoczonych przez PSL. Generalnie całość przygotowana przez PR-speców z PiSu (tak, oni z pewnością też takich posiadają) może się podobać lub nie, a czy to co nam oni przygotowali zdało egzamin dowiemy się pewnie w dniu wyborów.
Ciężko jednak nie odnieść się tutaj do tego co zaserwował wyborcom lider Prawa i Sprawiedliwości. Jak donosi niezależna.pl Pan Prezes zdecydował się na wysłanie listu do naszego wybitnego niemalże pięściarza Tomasza Adamka. W swoim liście Kaczyński wpisuje się w to, co wielu ,zafascynowanych naszym góralem, ludzi, a więc w chwalenie wyżej wymienionego, za wolę walki i ciężko powiedzieć co jeszcze w przegranej walce, którą stoczył w sobotę.
Pomysł jak dla mnie, powiedzmy, że trochę zajadłego pisiora, jest jakimś totalnym nieporozumieniem. Skoro Prezes tak bardzo interesuję się sportem, dlaczego listów nie otrzymywał, średnio przychylny mu Małysz, albo lepiej – Roger Pereiro. Taki list byłby ok na Boże Narodzenie, Wielkanoc, urodziny, ale nie w trakcie kampanii wyborczej. Za kogo ma Polaków Jarosław Kaczyński dziękując i wychwalając Adamka na półmetku kampanii i wypowiadając słowa na które w Internecie jest popyt, co łatwo dostrzec na wielu portalach. Za kogo ma samego Adamka? To tak jakbym napisał do umierającego dziadka i dziękował mu za niewiadomo co, w przededniu spisywania testamentu. Przypomina to trochę gest Kaczyńskiego przed II turą wyborów prezydenckich i słowa mówiące o tym, że SLD to już nie postkomuchy. Tzw. samobój.
Tak więc Panie Prezesie, nie wiem kto aktualnie Panu doradza w tej Pana kampanii, ale proszę się zlitować. Wierzy w Pana bardzo duża liczba ludzi myślących, a ten list, podejrzewam, że nie tylko dla mnie, był po prostu policzkiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)