4 obserwujących
67 notek
19k odsłon
  132   3

Armia Putasa czeka na swojego Haszka

Ruskie czołgi są wyposażane w katalizator, a to oznacza, że w odróżnieniu od amerykańskich są przyjazne dla środowiska. ;)

Wielka armia b. podpułkownika KGB miała budzić trwogę. Tak przynajmniej zapewniali kolejnego genseka jego dowódcy. A tymczasem prócz zbrodniczych ataków na ludność cywilną mamy coraz więcej doniesień świadczących o tym, że…

Warto sięgnąć do Szwejka. Ponadczasowe stwierdzenie, że w gruncie rzeczy tak idiotycznej monarchii jak nasza nie powinno być na świecie jak ulał pasuje do putlasowego państwa. Co więcej, wyczyny ruskich wojaków, mających wedle polskojęzycznych putasowych idiotów (Konradzie Rękas, to do ciebie, gnido!) jedynie denazyfikować i demilitaryzować Ukrainę, wyglądają tak, że mogłyby trafić na karty najpoczytniejszej powieści Haszka. Oto garść przykładów, zebranych i kolportowanych na facebooku:

1. Ruscy proszący o jedzenie mieszkańców okupowanego kraju.
2. Turbo-elitarni Czeczeni rozwaleni jak gówno po polu w kilka godzin.
3. Cyganie, którzy zajumali czołg ruskim.
4. Polscy hakerzy, którzy puszczają w ruskiej tv disco-polo.
5. Ruscy poprosili o paliwo policjantów z posterunku na Ukrainie.
6. Kijowscy dresi najebali załogę pojazdu opancerzonego i oddali swojej armii.
7. Ruscy utopili czołgi, bo wjechali na drewniany most.
8. Ruscy porzucili czołgi i pojazdy opancerzone, bo wjechali w błoto.
9. Wołodymir Żełeński (prezydent Ukrainy) nie może być ewakuowany, ponieważ jego jaja nie mieszczą się w żadnych drzwiach.
10. Ruski statek chciał zatankować. Gruzini, wzorem pograniczników z Wyspy Węży, powiedzieli, żeby się pierdolił i że mogą użyć wioseł.
11. Ukraińscy działacze i osoby LGBTQWERTY+ pobili ruskich i wzięli ich do niewoli.
12. Największy fan putina, przywódca turbo-elitarnych czeczenów, Kadyrow, żąda poddania się Ukrainy i złożenia broni przez żołnierzy do 31 lutego.
13. Komunikacja radiowa rosjan zakłócona przez hakerów, którzy puścili Barkę w wersji electro.
14. Pan rolnik przyłączył do ciągnika i zabrał sobie ruską wyrzutnię rakiet.
15. Ukraińcy pod pretekstem zgubionej drogi poprosili po rusku przez radio o położenie kolumny rosjan - ci oczywiście zdradzili swoje położenie i dostali w czapkę.
16. Ruska brygada opancerzona stoczyła bitwę z pomnikiem.
17. Złapano ruskiego dywersanta oznaczającego pozycje do ostrzału lub desantu, zdjęto mu gacie i "ostreczowano" folią do słupa. Tam czekał sobie na przyjazd policji.
18. Jakiś ukraiński Chuck Norris przenosił ręcznie znalezioną minę w krzaki, tląc przy tym peta w ustach. Krok miał miarowy i ciężki, bowiem niełatwo iść z tak wielkimi jajami.
19. Przyłapano Rosjan na bezcelowym jeżdżeniu wozem opancerzony dookoła chat. Spytani, co robią, odpowiedzieli: walczyć nie chcemy, ale paliwo musimy wypalić.
20. Ci sami cyganie, z punktu nr 3, wystawili na sprzedaż wycięty katalizator z tegoż czołgu.
Autorem powyższego zestawienia ma być user Marcin Morkowski.

Przyznam, że najbardziej ujęła mnie informacja ostatnia. Oto ruskie czołgi są wyposażane w katalizator, a to oznacza, że w odróżnieniu od amerykańskich są przyjazne dla środowiska. ;)
Zapewne ekologowie* z Parlamentu Europejskiego jak tylko zawierucha się skończy, w Rosji zaś nastąpi prawdziwa Wiosna Ludów, ustami Spurek i Timmermansa podadzą ten fakt jako triumf ich polityki klimatycznej.
Wróćmy jednak do ruskiej armii. Przedstawione wyżej fakty wskazują niezbicie, że szwejkowska odyseja w mundurze trwa nadal. Jak było w ZSRS, tak jest w Rosji – gdzie kończy się logika, tam się zaczyna wojsko.
Kto ongiś bronił socjalistycznej Ojczyzny, ten pamięta.
Dla świata ważne jest również mimowolne przesłanie, idące w ślad za powyższym przekazem.

Otóż Putas postawił w stan gotowości siły odwetowe Rosji, czyli innymi słowy zagroził użyciem broni atomowej.
Już niektórzy z domorosłych strategów zaczęli opowiadać, że naprzód dadzą 24 godziny na opuszczenie Lwowa, a potem go zdmuchną kilotonami z powierzchni Ziemi.
Ba, ale patrząc, jak doskonale jest przygotowana rosyjska armia do działań wojennych zaczynam się zastanawiać, czy aby przypadkiem stojące w silosach rakiety nie są już przypadkiem tylko budzącym na wyrost przerażenie złomem?
Bo kable miedziane obsługa wymontowała i upłynniła (w najbliższym skupie złomu zamieniając na diengi, a te z kolei na vodku), spirit do konserwacji elektroniki spożyła, a zamiast niego urządzenia obmywała od czasu do czasu wodą, co doprowadziło do korozji i bezużyteczności elementów?
Kto wie, czy również same głowice nie zostały podmienione na vodku i w ich miejsce spoczywają atrapy. Oryginały zaś leżą zabezpieczone w amerykańskim czy też izraelskim magazynie.
Putas chciał niewątpliwie zastraszyć co najmniej Europę.

W efekcie zaś skompromitował własną armię do tego stopnia, że na poważnie nikt już jej nie bierze. Do tego wyjął Rosjan poza margines społeczeństw demokratycznego świata.
I obojętnie, jak się zakończy konflikt na Ukrainie, bo przecież może się okazać, że za cenę krwi większą, niż poniesiona przez sowiecką armię w Afganistanie (i to przez 9 lat z hakiem) jakoś uda się opanować terytorium suwerennego Państwa.
Ba, nawet umieścić marionetkowy rząd uznawany jedynie przez Rosję, Białoruś, Iran i Koreę Północną (co do Chin byłbym sceptyczny). Tyle tylko, że będą musieli go pilnować.
Z Afganistanu musieli uciekać po niespełna dekadzie.
Okupując Ukrainę będą musieli walczyć nie tylko z partyzantką (pamiętajmy, że po II wojnie światowej walczyła jeszcze 10 lat), ale przede wszystkim z dezercjami z własnych szeregów.
A gdyby tak jeszcze ogłoszono, że każdy ruski żołnierz, wybierający zagranicę, może wedle swojego wyboru osiąść w USA, Kanadzie, Niemczech, Francji czy choćby za miedzą w Polsce lub Słowacji? I z miejsca otrzyma dobrze płatną pracę?

Zostawmy jednak te gdybania na boku. Wystarczy, że Monia Wasowska (nick Olejnik) takowe publicznie czyniła.
Putin bowiem już przegrał ostatecznie.
Пyтин, иди нахуй!
Te słowa tłumaczone na wszystkie języki świata wykluczyły go jako polityka na teraz i na przyszłość. To doprawdy zadziwiające, jak w końcu niegłupi człowiek na własne życzenie spadł niżej jeszcze, niż wtedy, gdy jako skromny liejtienant KGB szlifował bruki w stolicy NRD.
Z prezydenta mocarstwa stać się krwawym co prawda, ale budzącym tylko śmiech politowania gnomem...
Sic transit gloria mundi.



____________________________
*
Ekologowie to tytuł najweselszego moim zdaniem odcinka polskiej kreskówki dla dorosłych Włatcy móch.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale