balzak balzak
49
BLOG

A jeśli ten „mały” znowu mi dołoży?

balzak balzak Polityka Obserwuj notkę 9

   W poprzednim swoim wpisie zacytowałem siebie z odmętów przeszłości, opisując przyczyny, dla których już od dawna wątpiłem w to, ze Tusk zdecyduje się na kandydowanie.

 

Z drugiej strony - może jednak warto drążyć głębiej. 

 

Wszyscy pamiętamy złość i rozczarowanie, które rysowało się na twarzy Donalda Tuska w roku 2005, kiedy, pomimo wszystkich znaków w na ziemi i niebie (w sondażowaniach i mediach), doznał dotkliwej porażki z dość kiepsko prezentującym się fizycznie, Lechem Kaczyński. Taka przegrana, w sytuacji pełnego wsparcia medialnego, musi wywołać kompleks – głęboki uraz psychiczny.

 

Kolejne 2 lata (2005 – 2007) przyniosły ukształtowanie się nowej jakości politycznej – totalitarnej opozycyjności. Nigdy wcześniej w III RP czegoś takiego nie było. Nigdy opozycja tak bardzo nie miała w pogardzie interesów Polski, przedkładając ponad te dziką zawiścią dla przeciwnika, który śmiał wygrać wbrew sondażom i ekspertom.

 

Minęło 5 lat od tamtych zdarzeń. Sondaże i media nadal sprzyjające, a wręcz szczytujące w swoim uwielbieniu dla najukochańszego wodza. A w głowie „słoneczka Peru” myśli się kołaczą; rude włosy stają dęba – a jeśli to znowu tylko miraż rodem z PRL-u? Jeśli ten „mały” ponownie mi dołoży?

 

W takim kontekście decyzja Donalda Tuska wydaje się logiczna i jedyna możliwa. Donald Tusk jest człowiekiem bardzo słabym psychicznie. Ponowna porażka mogłaby doprowadzić do trwałych zmian na mapie sfałdowań mózgowych Pana Donalda. .  

 

Dla mnie, jako człowieka, dla którego interes Polski jest najważniejszy, im prędzej skończą się „nierządy” PO, tym lepiej. Ten Rząd uprawia politykę emocjonalną, oparta na nienawiści do przeciwników. Gorzej, że ten Rząd szkodzi Polsce, jak żaden poprzedni.

 

Donaldzie Tusku – kończ Waść – wstydu Polsce oszczędź!

 

Pozdrawiam

balzak
O mnie balzak

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka