balzak balzak
271
BLOG

Niesamowite – jestem "Nostradamusem" !

balzak balzak Polityka Obserwuj notkę 30

 

      Właściwe, to nie chciałem na razie umieszczać nowych wpisów na blogu, ale nie mogę się powstrzymać, aby nie zauważyć, że mam coś z Nostradamusa.

 

Oto, 31 marca 2010 roku napisałem na swoim blogu komentarz tej treści:

 

 

„Czy Lech Kaczyński wygra w I turze? Gdzieś tam dostrzegam realne szanse, bo od dawna nie wierzę sondażom.

Ale postawię odważną tezę. Otóż może się zdarzyć, że Lech Kaczyński zrezygnuje z kandydowania. Nie dlatego, że się przestraszy, ale ze względów zdrowotnych.

Nie chodzi o „palikotyzowanie”.

To nie jest już młody człowiek. Wsłuchując się w Jego ostatnie wystąpienia, trudno nie zauważyć, że są dla Niego coraz bardziej męczące.

Nie zdziwiłbym się gdyby zamiast Lecha wystartował Jarosław, który jest w znacznie lepszej kondycji fizycznej. Akurat mi to by odpowiadało, bo zauważalna jest pewna różnica w podejściu do swobód rynkowych pomiędzy bliźniakami – Jarosław jest bardziej na prawo od „socjalnego” Lecha.

Czy tym razem się zagalopowałem? Zobaczymy. Jeśli się sprawdzi, to będę z tym biegał i chwalił się na wszystkie strony : )))”.

 

Link: http://jerzy.salon24.pl/153117,dla-kogo-prezydentura-anno-domini-2010#comment_2156436

 

 

 

Cholera!!! 

 

Startuje Jarosław!!! Sprawdziło się!!! Nawet dałoby się uzasadnić „względy zdrowotne”, choć to akurat mało przyzwoite w okolicznościach tej tragedii, która nas spotkała. Trudno jednak nie zgodzić się, że każdy żyjący jest w „lepszej kondycji fizycznej”, od tych, którzy opuścili ten padół.

 

Zaczynam się bać siebie.

 

Dodam tylko, że ten komentarz pisałem, kierując się chyba jakąś podświadomością. Wszak, że akurat dzisiaj wolałbym, aby kandydatem PiS-u był Senator Romaszewski, albo były Premier Olszewski. Jarosława Kaczyńskiego chciałbym widzieć raczej ponownie na stanowisku Premiera Polski po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Uzasadniałem to w różnych komentarzach na różnych blogach.

 

Obawiam się, że jeśli Jarosław Kaczyński wygra i będzie musiał zrezygnować z działalności partyjnej, jak na Prezydenta przystało, to PiS się rozpadnie, bo nie ma tam nikogo, o tak dużym autorytecie, aby, nie tylko utrzymać jedność partii, ale również - odbudować stan osobowy, mocno uszczuplony po katastrofie.

 

Tym nie mniej, oczywiście zagłosuję na Jarosława Kaczyńskiego. Nie można pozwolić, aby cała władza poszła w „ręce rad” (PO). Już widzimy, choćby w przypadku IPN-u, na czym polega wznoszenie się ponad sympatie partyjne w przypadku Pana Komorowskiego.

 

Uff...

 

Zupełnie poważnie wolałbym jednak nigdy tego komentarza (z 31 marca) nie napisać. Wolałbym, aby to, co się stało 10 kwietnia, było tylko złym snem – koszmarem, z którego zbudzimy się po uszczypnięciu.
balzak
O mnie balzak

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka