Prezydencie!!! Pamiętamy!!!
Dzisiaj, nietypowo dla mnie, wpis ku pamięci. Na początek coś, znalezione w sieci:
Wszak tak niewiele czasu upłynęło, a tak wiele się zdarzyło. Był czas żałoby, kiedy zdawało się, że już nic nie będzie takie same; że uczestnicy życia publicznego opamiętają się, widząc, jak bezmyślna nienawiść potrafi zabijać. Najbardziej zdziczali dziennikarze przez moment przemówili ludzkim głosem. Nawet Monika Olejnik się rozpłakała. Chcę wierzyć, że szczerze.
Niestety – oni tylko się przyczaili pod kamieniem. Potem wpełźli, ekspolodowali jeszcze głośniej niż kiedykolwiek wcześniej. Tamtej krwi, pod Smoleńskiem, im ciągle za mało. Nie spoczną, dopóki nazwisko Kaczyński będzie obecne w życiu publicznym. Każdy, kto choćby może być posądzony o sprzyjanie poglądom Lecha Kaczyńskiego, ich zdaniem, winien być wyrwany z korzeniami – wyrzucany z pracy, ścigany przez prokuraturę i sądy.
Nigdy nie zapomnę Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, na placu w Groznym, na czele innych prezydentów, ratujących niepodległość Gruzji. Nie zapomnę słów: „dzisiaj Gruzja, jutro państwa bałtyckie, potem Ukraina. Aż wreszcie może przyjść czas i na moją Ojczyznę”.
Właśnie ten czas nadchodzi.
Mam nadzieję, że się mylę, ale mam coraz mocniejsze przeświadczenie, że 10 kwietnia, Anno Domini 2010 skończyła się szansa na Wolną i Niezależną Polskę.
Panie Prezydencie, Lechu Kaczyński – już Cię nie ma wśród nas. Tej pustki nic nie jest wstanie zastąpić.
Byłeś ostatnim Żołnierzem Niezłomnym Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.
Ps. Przepraszam, że mało składnie i chropowato, ale tamte emocje cały czas we mnie tkwią.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)