Po co nam był sojusz z Wielką Brytanią i Francją w 1939 r.?
Dla uspokojenia nerwów.
Realnie nic nie przyniósł.
Gorzej, tylko wprowadził nas w błąd.
Tak samo jest teraz z NATO.
Po zniszczeniu prezydenckiego samolotu przez Rosjan 10 kwietnia 2010 r. nikt z NATO nie kiwnie palcem w naszej sprawie, by nie narażać się na rosyjski atak.
Dlaczego Wielka Brytania i Francja prowadziły we wrześniu 1939 r. dziwną wojnę, nie ruszając swoich wojsk?
Bo bały się, że Niemcy i ZSRR broniąc swojej zdobyczy - Polski - i im dokopią.
Dlaczego Brytyjczycy zabili gen. Władysława Sikorskiego?
Bo bali się, że jego protesty po odkryciu zbrodni w Katyniu doprowadzą do zerwania koalicji Wielkiej Brytanii z ZSRR, która była kluczowa dla pokonania Niemiec i obrony Wielkiej Brytanii i brytyjskich kolonii w świecie.
Polska dla Brytyjczyków to była drobnostka. Ważniejsze były jej kolonie w Azji i Afryce, Londyn i inne brytyjskie miasta.
Podobnie do Brytyjczyków zachowują się teraz Amerykanie.
Zostawili na sam na sam z potężną Rosja, którą wkurzyła awanturnicza polityka śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, prowadzona na zlecenie USA.
Tak, śp. Lech Kaczyński był awanturnikiem politycznym.
A Jarosław Kaczyński i PiS są awanturnikami.
Gdy chowaliśmy naszego prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego w grobie, prezydent USA Barack Obama grał w golfa.
To najdobitniej pokazało klęskę polityki zagranicznej barci Kaczńskich.
Natomiast nasi najważniejsi generałowi, którzy jednym samolotem polecieli na terytorium wroga to ...
Sami sobie dopiszcie.
Bo nie chcę używać tu mocnych słów przeciw zmarłym.
Nasz obecny rząd i nasz obecny prezydent prowadzą rozsądniejszą politykę zagraniczną.
Może już bez honoru, ale nadal żyjemy.
Wolę stracić honor niż żonę i dzieci w rosyjskich bombardowaniach.
Bo żeby mieć honor, trzeba mieć silną, uzbrojoną po zęby armię.
Inaczej pozostaje rozsądek.
Jak się kończy niemądre poczucie honoru bez rozsądku, pokazali dowódcy AK, wszczynając powstanie warszawskie - efekt: 250 tysięcy ofiar śmiertelnych i zburzona stolica.
Jerzy Krajewski
Dla uspokojenia nerwów.