Pójdź tropem jego ustaleń.
Spotkaj się z nim.
Niech opowie Ci o swoich źródłach.
Zweryfikuj je.
Jak nie Ty, to koledzy z "Rzepy".
A efekt swojego dochodzenia opublikujcie w "Rzepie".
Tak trudno to zrobić?
Ja nie mam czasu, muszę zarabiać pieniądze.
Choć swoją drogą, dziękuję Ci, Igorze, że odważyłeś się napisać o książce Leszka Szymowskiego.
Inni takiej odwagi nie mieli.
Jak pewnie wiesz, ja też uważam, że był zamach, że Leszek Szymowski właściwie kojarzy.
Z chęcią poznałbym Twoje ustalenie w tej sprawie.
Jesteś jednym z najbardziej dociekliwych i odważnych polskich dziennikarzy.
Szczególnie doceniłem Cię za artykuł w tygodniku "Uważam Rze" o wsparciu Kościoła katolickiego dla Wojciecha Jaruzelskiego.
Do dzieła więc, Igor.
Wierzę w Ciebie, Igor.
Poradzisz sobie.
Jestem przekonany, że po przeprowadzeniu własnego śledztwa tropem ustaleń Leszka Szymowskiego, dojdziesz do takich samych konkluzji, jak on.
Kierujesz się logiką, a w książce Szymowskiego jest żelazna logika.
Pozdrawiam
Jurek Krajewski
Więcej na ten temat:
"Niepodważalne dowody mordu w Smoleńsku”
Igor Janke 09-05-2011, ostatnia aktualizacja 09-05-2011 00:12
W książce Leszka Szymowskiego „Zamach w Smoleńsku” brak jest źródeł, dokumentów, najsłabsze zaś poszlaki traktowane są przez autora jako twarde dowody – pisze publicysta
http://www.rp.pl/artykul/654921_Igor_Janke___recenzja_ksiazki_Zamach_w_Smolensku.html
Komentarze
Pokaż komentarze (10)