Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski
692
BLOG

Złóżmy dziś kwiaty na grobach radzieckich żołnierzy

Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski Polityka Obserwuj notkę 49

II wojnę światową wygrały maszyny, obsługiwane przez ludzi. A ile samolotów, czołgów, dział, rakiet, okrętów i statków dostawczych wyprodukowały polskie fabryki i stocznie na potrzeby wojny w okresie październik 1939 - wrzesień 1945? Odpowiedź: żadnej z takich maszyn wojennych. Kluczowe były bitwy maszyn, kierowanych przez ludzi. Znajmy więc swoje miejsce w szeregu.

Olbrzymią większość naszych żołnierzy na obu  frontach wyposażyli alianci: na zachodzie głównie Brytyjczycy, a na wschodzie - ZSRR.
Bez uzbrojenia nasi żołnierze w wojnie byliby niczym.
Reasumując:
Alianci dali uzbrojenie naszym żołnierzom.
Alianci dali nam w prezencie fajne państwo od Bugu do Odry, od Tatr do Bałtyku.
A my mamy pretensje do aliantów.
W latach 1945-1947 jakieś barany (bandyci) strzelały do przedstawicieli władzy ustanowionej przez aliantów.
To czarna niewdzięczność Polaków.
Sami nie byliśmy w stanie w rąk Niemców na stałe wyrwać kawałka naszej ziemi.
 
Największa wdzięczność należy się państwo radzieckiemu, które poniosło największy ciężar wojny.
 
Dziś Rosja obchodzi dzień zwycięstwa.
 
Podziękujmy jej za wyzwolenie nas spod okrutnej okupacji hitlerowskiej.
Podziękujmy za darowania nam fajnego terytorialnie państwa.
Złóżmy dziś kwiaty na grobach radzieckich żołnierzy.
 
Za godzinę pojadę na cmentarz  żołnierzy radzieckich w Warszawie i osobiści złożę kwiaty na grobach radzieckich żołnierzy.
 
Cześć i chwała im!
 
Jerzy Krajewski

Inteligentny, odważny, wrażliwy, wszechstronny - człowiek orkiestra, jak mnie nazwała kilka lat temu "Gazeta Bankowa". Urodziłem się w 1963 r. w Słupsku w chłopskiej rodzinie z dziada pradziada. Skończyłem Technikum Elektryczne w Słupsku i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim (obroniona "na pięć" w 1988 r. praca magisterska pt. "Polityczna rola telewizji w Polsce"). W latach 1989-2005 pracowałem w "Gazecie Bankowej", TVP 2 (program na żywo "Telewizja Biznes"),"Życiu Warszawy", miesięcznikach "Zarządzanie", "Businessman Magazine", "Twój Pieniądz", "Finansista", "Głos Banków Spółdzielczych". W 1998 r. wydałem książkę "Tani kapitał, czyli jak zdobyć pieniądze dla firmy". Mam dobrą, ładną żonę Elżbietę i dwóch wspaniałych synów Łukasza i Marcina. Mieszkamy we własnym domu w Markach koło Warszawy. Mam też dom na wsi koło Słupska. Od 2006 r. prowadzę firmę ULAN Sp. z o.o. (mam 80 proc. jej udziałów), wydającą dwa czasopisma: "Europejska Firma" i "Europejski Bank Spółdzielczy" oraz prowadzącą kilka projektów z zakresu public relations, m.in. konkursy Gepardy Biznesu, Efektywna Firma, Bank Przyjazny Biznesowi, Samorząd Przyjazny Biznesowi, Złota Skarbonka oraz Konferencje Nowoczesngo Biznesu. Więcej o jej projektach na: www.europejskafirma.pl - serwis internetowy Magazynu Przedsiębiorców "Europejska Firma" www.gepardybiznesu.pl - serwis internetowy Klubu Gepardów Biznesu www.nb.net.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Biznes" www.nh.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Handel" www.nr.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesne Rolnictwo" www.nbank.biz.pl oraz www.ibs.edu.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Bank" www.rabat.org.pl - Program Rabatowy Tęcza www.taniekredyty.pl - Program Partnerski Money.pl Telefon do mnie: 604 596 537. Mejl: jerzy.krajewski@europejskafirma.pl Mój ojciec WITOLD jest na emeryturze, był właścicielem gospodarstwa rolnego na Pomorzu o powierzchni 13 ha, które podarował mi w 1997 r. Zaczynał od zera na początku lat 60. XX wieku. Całą ziemię kupił. Dorabiał się krok po kroku. Był oszczędny. Zawsze miał pieniądze. Nigdy nie brał kredytów. Mój dziadek Stanisław w 1945 r. przyjechał z Mazowsza na Pomorze i przejął od Niemców ładne gospodarstwo z pięknym domem nad sporym stawem. Ziemię zdał na Skarb Państwa za wyższą emeryturę. Nie wiem jak miał na imię pradziadek, nie wiem gdzie dokładnie jest jego grób w Dobrem (próbowałem odnaleźć ten grób w latach 80. XX wieku, ale nie udało się). Był rolnikiem we wsi Głęboczyca koło Dobrego na Mazowszu. Stanisław Krajewski pochowany jest na katolickim cmentarzu w Zagórzycy kolo Słupska. Tam też pochowany jest mój drugi dziadek, Stanisław Kostrubiec, ojciec mojej mamy, oraz pradziadek Andrzej Kostrubiec. Rodzina Kostrubców pochodzi z Zamojszczyzny z okolic Krasnobrodu - wieś Borki. Byłem tam 30 lat temu razem z dziadkiem Stanisławem Kostrubcem, który zabrał mnie w rodzinne strony z obozu OHP w Zamościu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (49)

Inne tematy w dziale Polityka