Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski
393
BLOG

Rozpad NATO i sojusz z Rosją też trzeba brać pod uwagę

Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski Polityka Obserwuj notkę 33

 

Stalin wsadził Gomułkę do więzienia (ściślej ludzie Stalina w Polsce wsadzili Gomułkę do więzienia), bo Gomułka bronił interesów tubylców - Polaków, m.in. nie chciał kolektywizacji rolnictwa.
 
Gomułka wolał iść do więzienia niż zgodzić się na złe dla Polski rozwiązania. Groziła mu śmierć za sprzeciwianie się Stalinowi.
 
Ludzie to wiedzieli,  widzieli odwagę Gomułki, dlatego na wiec poparcia dla Gomułki w październiku 1956 r. wyszło milion osób.
Żaden inny przywódca w historii Polski nie cieszył się takim poparciem społecznym.
ŻADEN!!!
W 1956 r., gdy Gomułka wrócił do władzy odwołał kolektywizację  wsi. Znowu naraził się Moskwie.
Gdy jechał do Moskwy ludzie spontanicznie kładli się na tory kolejowe, by Gomułkę powstrzymać, bo obawiali się, że z Moskwy żywy to już nie wróci.
Wyobrażacie sobie, by teraz ktoś kładł się na tory, by chronić Tuska, Komorowskiego, czy innego naszego polityka?.
W 1970 r. mieliśmy do czynienia ze spiskiem przeciw Gomułce, zorganizowanym przez Mieczysław Moczara, Wojciecha Jaruzelskiego i Edwarda Gierka.
To spiskowcy rozkazali żołnierzom strzelać do bezbronnych ludzi w tym do dzieci, by obalić Gomułkę.
Władysław Gomułka zasługuje na pomnik w stolicy.
Cieniem na jego życiorysie kładzie się to, że nie wyczuł spisku przeciw sobie.
Nie wyczuł, bo zdradzili go najbliżsi współpracownicy.
Gomułka był tak bystry, a nie przewidział takiego ruchu Moskwy.
Do tej pory z Moskwą przegrali prawie wszyscy nasi przywódcy.
Od 200 lat - wszyscy. Lech Kaczyński został przez Moskwę zamordowany, bo stawiał się jej bezrozumnie.
 
Wyjątkiem jest Wojciech Jaruzelski. On jest wygrany. Ale to  nie jest polski przywódca, to agent Moskwy w Polsce, nadal wspierany przez Moskwę i przez nią chroniony.
 
Wpływy Rosji w Polsce są wielkie i w ostatnich latach rosną.
 
I wszystko jest możliwe.
 
I rozpad NATO.
 
I ponowny sojusz Polski z Rosją i ... Niemcami, czyli kondominium niemiecko-rosyjskie.
 
Oby nie było V rozbioru Polski.
 
Z tego punktu widzenia, lepiej, by Polska w całości znowu znalazła się w rosyjskie strefie wpływów, byśmy nie stracili Śląska i Pomorza.
 
Pobyt Polski w radzieckiej strefie wpływów w latach 1945-1998 miał plusy i minusy.
 
Ja widzę więcej plusów.
 
1. Modernizację kraju dzięki radykalnej reformie rolnej i programowi uprzemysłowienia.
2. Postawienie na powszechną edukację, likwidacja analfabetyzmu.
3. Korzyści z chłonnego rynku zbytu w ZSRR (już raz w latach 1870-1914 Kraj Przywiślański skorzystał z chłonnego rynku na wschodzie).
4. Upodmiotowienie większości obywateli.
Awans cywilizacyjny Polski i Polaków w latach 1945-1970 był niezwykły. Nigdy wcześniej nie rozwijała się tak szybko (z wyjątkiem rozwoju Kraju Przywiślańskiego w latach 1870-1914).
Ponowne znalezienie się Polski w rosyjskiej strefie wpływów nie byłoby wcale takie złe.
 
To dlatego Komorowski zaprosił Jaruzelskiego na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, wybaczył mu zbrodnie w 1970 r.
 
Prezydent Komorowski i nowe dowództwo polskiej armii zdaje sobie sprawę, że rozpad NATO i sojusz z Rosją też trzeba brać pod uwagę.
 
Tak myślałby również Roman Dmowski, gdyby żył.
 
Tak myślę też ja.
 
Jerzy Krajewski

Inteligentny, odważny, wrażliwy, wszechstronny - człowiek orkiestra, jak mnie nazwała kilka lat temu "Gazeta Bankowa". Urodziłem się w 1963 r. w Słupsku w chłopskiej rodzinie z dziada pradziada. Skończyłem Technikum Elektryczne w Słupsku i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim (obroniona "na pięć" w 1988 r. praca magisterska pt. "Polityczna rola telewizji w Polsce"). W latach 1989-2005 pracowałem w "Gazecie Bankowej", TVP 2 (program na żywo "Telewizja Biznes"),"Życiu Warszawy", miesięcznikach "Zarządzanie", "Businessman Magazine", "Twój Pieniądz", "Finansista", "Głos Banków Spółdzielczych". W 1998 r. wydałem książkę "Tani kapitał, czyli jak zdobyć pieniądze dla firmy". Mam dobrą, ładną żonę Elżbietę i dwóch wspaniałych synów Łukasza i Marcina. Mieszkamy we własnym domu w Markach koło Warszawy. Mam też dom na wsi koło Słupska. Od 2006 r. prowadzę firmę ULAN Sp. z o.o. (mam 80 proc. jej udziałów), wydającą dwa czasopisma: "Europejska Firma" i "Europejski Bank Spółdzielczy" oraz prowadzącą kilka projektów z zakresu public relations, m.in. konkursy Gepardy Biznesu, Efektywna Firma, Bank Przyjazny Biznesowi, Samorząd Przyjazny Biznesowi, Złota Skarbonka oraz Konferencje Nowoczesngo Biznesu. Więcej o jej projektach na: www.europejskafirma.pl - serwis internetowy Magazynu Przedsiębiorców "Europejska Firma" www.gepardybiznesu.pl - serwis internetowy Klubu Gepardów Biznesu www.nb.net.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Biznes" www.nh.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Handel" www.nr.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesne Rolnictwo" www.nbank.biz.pl oraz www.ibs.edu.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Bank" www.rabat.org.pl - Program Rabatowy Tęcza www.taniekredyty.pl - Program Partnerski Money.pl Telefon do mnie: 604 596 537. Mejl: jerzy.krajewski@europejskafirma.pl Mój ojciec WITOLD jest na emeryturze, był właścicielem gospodarstwa rolnego na Pomorzu o powierzchni 13 ha, które podarował mi w 1997 r. Zaczynał od zera na początku lat 60. XX wieku. Całą ziemię kupił. Dorabiał się krok po kroku. Był oszczędny. Zawsze miał pieniądze. Nigdy nie brał kredytów. Mój dziadek Stanisław w 1945 r. przyjechał z Mazowsza na Pomorze i przejął od Niemców ładne gospodarstwo z pięknym domem nad sporym stawem. Ziemię zdał na Skarb Państwa za wyższą emeryturę. Nie wiem jak miał na imię pradziadek, nie wiem gdzie dokładnie jest jego grób w Dobrem (próbowałem odnaleźć ten grób w latach 80. XX wieku, ale nie udało się). Był rolnikiem we wsi Głęboczyca koło Dobrego na Mazowszu. Stanisław Krajewski pochowany jest na katolickim cmentarzu w Zagórzycy kolo Słupska. Tam też pochowany jest mój drugi dziadek, Stanisław Kostrubiec, ojciec mojej mamy, oraz pradziadek Andrzej Kostrubiec. Rodzina Kostrubców pochodzi z Zamojszczyzny z okolic Krasnobrodu - wieś Borki. Byłem tam 30 lat temu razem z dziadkiem Stanisławem Kostrubcem, który zabrał mnie w rodzinne strony z obozu OHP w Zamościu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Polityka