Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski
204
BLOG

Na rocznicę katastrofy smoleńskiej

Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski Polityka Obserwuj notkę 2

 

 

Ponizej jest kopia komentarza, jak opublikowałem na naszej stronie dla banków spółdzielczych na rocznicę katastrofy smoleńskiej pod adresem:  http://www.ibs.edu.pl/content/view/4359/118/.

Emocje związane z tą rocznicą doprowadziły do powstania Komitetu Obrońców Demokracji.  

 
 Na rocznicę katastrofy smoleńskiej 
 
08.04.2011
 
Oddajcie nam naszą muzykę, łobuzy!  Chociaż w rocznicę katastrofy. Pozwólcie jeszcze raz opłakać przy niej zabitych w katastrofie smoleńskiej. Flagi znowu wywieszę, by dać znak przywiązania do wolnej Polski, do kraju moich marzeń, sprawiedliwego, demokratycznego, bez zakłamania.
 
 
 
Czas zaleczy rany.
 
Emocje opadną.
 
Czekają nas nowe wyzwania.
 
Ale pamięć po zabitych warto przechować.
 
Ogromny żal czuję od chwili, gdy usłyszałem w radio o katastrofie.
 
Byłem w domu. Żona i dzieci jeszcze spali. Włączyliśmy telewizor. Informacje były szokujące. Słuchałem ze łzami w oczach.
 
Po pół godzinie zadzwoniła moja mama mieszkająca pół tysiąca kilometrów od mojego domu, z którą za rzadko rozmawiam, z pytaniem, czy u mnie wszystko w porządku, bo słyszała, że w katastrofie zginął jakiś Krajewski i pomyślała, że może leciałem w grupie dziennikarzy.
 
Wtedy rozpłakałam się tak, jak nigdy wcześniej w dorosłym życiu. Nie mogłem mówić.
 
Płakaliśmy razem z mamą z kilkanaście minut.
 
A w następne dni płakałem oglądając w TVP relacje z przejazdu trumny z ciałem Lecha Kaczyńskiego ulicami Warszawy, z pogrzebów, z odlotu samolotu z ciałami prezydenckiej pary z Warszawy do Krakowa (Pamiętacie, jak polscy piloci pomachali skrzydłami samolotu na pożegnanie? Oni wiedzieli, że jedynymi winnymi będą ich koledzy - piloci prezydenckiego Tupolewa, że na prawdę i sprawiedliwość w tej części Europy liczyć nie można.).
 
 
Nie wiem, kto wpadł na pomysł, by podkładem muzycznym tych relacji  był przepiękny utwór  Michała Lorenca pt. "Wyjazd z Polski".
 
Nie znałem go. W tamte dni nie wiedziałem, że był tłem w filmie "Różyczka". Myślałem, że to stary utwór.
 
Teraz jest dla mnie nierozerwalnie związany z dniami żałoby, gdy go słyszę, przypomina mi się atmosfera tamtych dni, te setki tysięcy ludzi na ulicach Warszawy i moje łzy.
 
Łobuzy, które przejęły kontrole nad TVP,  wiedzą o emocjach, które wzbudza ta muzyka, dlatego już jej nie puszczają.
 
Zabrali ją nam, byśmy ciepło nie myśleli o Lechu Kaczyńskim.
 
Jest dla nich groźna.
 
Z mojej perspektywy wygląda to tak, że naszym krajem rządzi jakaś obca nam elita, która tłumi nasze emocje, nie rozumie nas.
 
Nie pozwala puszczać naszej muzyki w naszej publicznej telewizji.
 
Zachowuje się jak okupanci.
 
Kiedyś niemieccy okupanci zabraniali grać mazurki Chopina, a ci nowi okupanci nie puszczają "Wyjazdu z Polski".
 
Śmieją się z nas.
 
Nabijają z naszego smutku i płaczu.
 
Krzyczą: "Jest krzyż, jest impreza", a okupacyjne media to nagłaśniają.
 
Jak pod okupacją czuję bezsilność.
 
Okupanci mają bowiem za sobą wojsko, policję, prokuraturę, sądy i media, urząd prezydenta i premiera.
 
Nie mają wstydu.
 
 
Zabrali nam nawet naszą muzykę.
 
Zabierają znicze sprzed Pałacu Prezydenckiego nim zdążą dopalić się do połowy.
 
 
Oddajcie nam naszą muzykę, łobuzy!
 
Chociaż w rocznicę katastrofy.
 
Pozwólcie jeszcze raz opłakać przy niej zabitych w katastrofie smoleńskiej.
 
Niech wam nie będzie szkoda tych kilku głosów, które jesienią tego roku stracicie przez tą muzykę przy urnie wyborczej.
 
Zachowajcie się przyzwoicie chociaż w rocznicę tej tragedii.
 
Nie rozmieniajcie wszystkiego na drobne w politycznej walce.
 
A tak z dziennikarskiej ciekawości, chciałbym wiedzieć, kto w TVP podjął decyzję, by "Wyjazdu z Polski" już na jej antenie nie puszczać.
 
Kto jest tym łobuzem? Na jakim poziomie zapadła ta okropna decyzja?
 
Lawinę zła porusza zwykle konkretna osoba.
 
Warto wiedzieć kto, by lepiej rozumieć świat.
 
Dziś w "Gazecie Wyborczej" Dominika Wielowiejska nawołuje, by nie wieszać flag biało-czerwonych w rocznicę katastrofy smoleńskiej.
 
Rok temu dwie godziny po katastrofie zamocowałem kołkami rozporowymi uchwyt na flagi, który kilka lat leżał w garażu, i powiesiłem dwie szturmówki biało-czerwone.
 
W tym roku też powieszę.
 
To będzie mój znak przywiązania do wolnej Polski.
 
Do kraju moich marzeń, sprawiedliwego, demokratycznego, bez zakłamania.
 
 
Jerzy Krajewski  

 

Inteligentny, odważny, wrażliwy, wszechstronny - człowiek orkiestra, jak mnie nazwała kilka lat temu "Gazeta Bankowa". Urodziłem się w 1963 r. w Słupsku w chłopskiej rodzinie z dziada pradziada. Skończyłem Technikum Elektryczne w Słupsku i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim (obroniona "na pięć" w 1988 r. praca magisterska pt. "Polityczna rola telewizji w Polsce"). W latach 1989-2005 pracowałem w "Gazecie Bankowej", TVP 2 (program na żywo "Telewizja Biznes"),"Życiu Warszawy", miesięcznikach "Zarządzanie", "Businessman Magazine", "Twój Pieniądz", "Finansista", "Głos Banków Spółdzielczych". W 1998 r. wydałem książkę "Tani kapitał, czyli jak zdobyć pieniądze dla firmy". Mam dobrą, ładną żonę Elżbietę i dwóch wspaniałych synów Łukasza i Marcina. Mieszkamy we własnym domu w Markach koło Warszawy. Mam też dom na wsi koło Słupska. Od 2006 r. prowadzę firmę ULAN Sp. z o.o. (mam 80 proc. jej udziałów), wydającą dwa czasopisma: "Europejska Firma" i "Europejski Bank Spółdzielczy" oraz prowadzącą kilka projektów z zakresu public relations, m.in. konkursy Gepardy Biznesu, Efektywna Firma, Bank Przyjazny Biznesowi, Samorząd Przyjazny Biznesowi, Złota Skarbonka oraz Konferencje Nowoczesngo Biznesu. Więcej o jej projektach na: www.europejskafirma.pl - serwis internetowy Magazynu Przedsiębiorców "Europejska Firma" www.gepardybiznesu.pl - serwis internetowy Klubu Gepardów Biznesu www.nb.net.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Biznes" www.nh.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Handel" www.nr.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesne Rolnictwo" www.nbank.biz.pl oraz www.ibs.edu.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Bank" www.rabat.org.pl - Program Rabatowy Tęcza www.taniekredyty.pl - Program Partnerski Money.pl Telefon do mnie: 604 596 537. Mejl: jerzy.krajewski@europejskafirma.pl Mój ojciec WITOLD jest na emeryturze, był właścicielem gospodarstwa rolnego na Pomorzu o powierzchni 13 ha, które podarował mi w 1997 r. Zaczynał od zera na początku lat 60. XX wieku. Całą ziemię kupił. Dorabiał się krok po kroku. Był oszczędny. Zawsze miał pieniądze. Nigdy nie brał kredytów. Mój dziadek Stanisław w 1945 r. przyjechał z Mazowsza na Pomorze i przejął od Niemców ładne gospodarstwo z pięknym domem nad sporym stawem. Ziemię zdał na Skarb Państwa za wyższą emeryturę. Nie wiem jak miał na imię pradziadek, nie wiem gdzie dokładnie jest jego grób w Dobrem (próbowałem odnaleźć ten grób w latach 80. XX wieku, ale nie udało się). Był rolnikiem we wsi Głęboczyca koło Dobrego na Mazowszu. Stanisław Krajewski pochowany jest na katolickim cmentarzu w Zagórzycy kolo Słupska. Tam też pochowany jest mój drugi dziadek, Stanisław Kostrubiec, ojciec mojej mamy, oraz pradziadek Andrzej Kostrubiec. Rodzina Kostrubców pochodzi z Zamojszczyzny z okolic Krasnobrodu - wieś Borki. Byłem tam 30 lat temu razem z dziadkiem Stanisławem Kostrubcem, który zabrał mnie w rodzinne strony z obozu OHP w Zamościu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka