Ponizej jest kopia komentarza, jak opublikowałem na naszej stronie dla banków spółdzielczych na rocznicę katastrofy smoleńskiej pod adresem: http://www.ibs.edu.pl/content/view/4359/118/.
Emocje związane z tą rocznicą doprowadziły do powstania Komitetu Obrońców Demokracji.
Na rocznicę katastrofy smoleńskiej
08.04.2011
Oddajcie nam naszą muzykę, łobuzy! Chociaż w rocznicę katastrofy. Pozwólcie jeszcze raz opłakać przy niej zabitych w katastrofie smoleńskiej. Flagi znowu wywieszę, by dać znak przywiązania do wolnej Polski, do kraju moich marzeń, sprawiedliwego, demokratycznego, bez zakłamania.
Czas zaleczy rany.
Emocje opadną.
Czekają nas nowe wyzwania.
Ale pamięć po zabitych warto przechować.
Ogromny żal czuję od chwili, gdy usłyszałem w radio o katastrofie.
Byłem w domu. Żona i dzieci jeszcze spali. Włączyliśmy telewizor. Informacje były szokujące. Słuchałem ze łzami w oczach.
Po pół godzinie zadzwoniła moja mama mieszkająca pół tysiąca kilometrów od mojego domu, z którą za rzadko rozmawiam, z pytaniem, czy u mnie wszystko w porządku, bo słyszała, że w katastrofie zginął jakiś Krajewski i pomyślała, że może leciałem w grupie dziennikarzy.
Wtedy rozpłakałam się tak, jak nigdy wcześniej w dorosłym życiu. Nie mogłem mówić.
Płakaliśmy razem z mamą z kilkanaście minut.
A w następne dni płakałem oglądając w TVP relacje z przejazdu trumny z ciałem Lecha Kaczyńskiego ulicami Warszawy, z pogrzebów, z odlotu samolotu z ciałami prezydenckiej pary z Warszawy do Krakowa (Pamiętacie, jak polscy piloci pomachali skrzydłami samolotu na pożegnanie? Oni wiedzieli, że jedynymi winnymi będą ich koledzy - piloci prezydenckiego Tupolewa, że na prawdę i sprawiedliwość w tej części Europy liczyć nie można.).
Nie wiem, kto wpadł na pomysł, by podkładem muzycznym tych relacji był przepiękny utwór Michała Lorenca pt. "Wyjazd z Polski".
Nie znałem go. W tamte dni nie wiedziałem, że był tłem w filmie "Różyczka". Myślałem, że to stary utwór.
Teraz jest dla mnie nierozerwalnie związany z dniami żałoby, gdy go słyszę, przypomina mi się atmosfera tamtych dni, te setki tysięcy ludzi na ulicach Warszawy i moje łzy.
Łobuzy, które przejęły kontrole nad TVP, wiedzą o emocjach, które wzbudza ta muzyka, dlatego już jej nie puszczają.
Zabrali ją nam, byśmy ciepło nie myśleli o Lechu Kaczyńskim.
Jest dla nich groźna.
Z mojej perspektywy wygląda to tak, że naszym krajem rządzi jakaś obca nam elita, która tłumi nasze emocje, nie rozumie nas.
Nie pozwala puszczać naszej muzyki w naszej publicznej telewizji.
Zachowuje się jak okupanci.
Kiedyś niemieccy okupanci zabraniali grać mazurki Chopina, a ci nowi okupanci nie puszczają "Wyjazdu z Polski".
Śmieją się z nas.
Nabijają z naszego smutku i płaczu.
Krzyczą: "Jest krzyż, jest impreza", a okupacyjne media to nagłaśniają.
Jak pod okupacją czuję bezsilność.
Okupanci mają bowiem za sobą wojsko, policję, prokuraturę, sądy i media, urząd prezydenta i premiera.
Nie mają wstydu.
Zabrali nam nawet naszą muzykę.
Zabierają znicze sprzed Pałacu Prezydenckiego nim zdążą dopalić się do połowy.
Oddajcie nam naszą muzykę, łobuzy!
Chociaż w rocznicę katastrofy.
Pozwólcie jeszcze raz opłakać przy niej zabitych w katastrofie smoleńskiej.
Niech wam nie będzie szkoda tych kilku głosów, które jesienią tego roku stracicie przez tą muzykę przy urnie wyborczej.
Zachowajcie się przyzwoicie chociaż w rocznicę tej tragedii.
Nie rozmieniajcie wszystkiego na drobne w politycznej walce.
A tak z dziennikarskiej ciekawości, chciałbym wiedzieć, kto w TVP podjął decyzję, by "Wyjazdu z Polski" już na jej antenie nie puszczać.
Kto jest tym łobuzem? Na jakim poziomie zapadła ta okropna decyzja?
Lawinę zła porusza zwykle konkretna osoba.
Warto wiedzieć kto, by lepiej rozumieć świat.
Dziś w "Gazecie Wyborczej" Dominika Wielowiejska nawołuje, by nie wieszać flag biało-czerwonych w rocznicę katastrofy smoleńskiej.
Rok temu dwie godziny po katastrofie zamocowałem kołkami rozporowymi uchwyt na flagi, który kilka lat leżał w garażu, i powiesiłem dwie szturmówki biało-czerwone.
W tym roku też powieszę.
To będzie mój znak przywiązania do wolnej Polski.
Do kraju moich marzeń, sprawiedliwego, demokratycznego, bez zakłamania.
Jerzy Krajewski
Komentarze
Pokaż komentarze (2)