Wolność! Własność! Demokracja! - to hasło wymyśliłem w miesięcznicę powstania Komitetu Obrońców Demokracji.
Dziś rano około godziny 5.
Jak to dobrze rano wstać!
Komitetu Obrońców Demokracji powstał ze wściekłości i gniewu.
Ze wściekłości i gniewu na to, co mamy w naszym kraju.
Ten gniew narastał we mnie od dawna.
W tym roku od prasowej premiery filmu "Czarny czwartek" 21 lutego 2011 r., na którą poszedłem, bo chciałem zobaczyć, jak zostało tam przedstawione polityczne tło wydarzeń w grudniu 1970 r.
Film okazał się zakłamany.
Bo zakłamany jest prof. Jerzy Eisler, konsultant historyczny tego filmu.
Na niego najbardziej jestem wściekły, bo to bystry człowiek.
Bystry, ale dlatego zakłamany, bo w naszym kraju tylko zakłamani ludzie mogą zrobić karierę.
Po emisji tego filmu czułem gniew.
Starałem się zrozumieć, dlaczego tak źle jest w Polsce.
I znalazłem odpowiedzi.
To wina polityków - dwóch zamachowców: Józefa Piłsudskiego i Wojciecha Jaruzelskiego. Przez nich od 85 lat żyjemy w zakłamaniu i bagnie moralnym.
Stąd biorą się "Fałszerstwa oficjalnej wersji Grudnia 1970 r. ", które opublikowałem kilka lat temu na stronie www.historiaprl.info i pod adresem: http://www.ibs.edu.pl/content/view/4207/118/ oraz strach prof. Eislera przed mówieniem prawdy i zakłamany film "Czarny czwartek".
Kłamstwo rządzi w naszej przestrzeni publicznej z politycznych powodów.
Za kłamstwem stoją potężne siły polityczne.
To dlatego "Mój kraj to bagno moralne" -http://www.ibs.edu.pl/content/view/4226/118/.
Analiza tego problemu doprowadziła mnie do początków zakłamania.
Najpierw wyszedł mi zamach majowy 1926 r. Dlatego pisałem o 85 latach zakłamania.
Stąd na początku marca 2011 r. wzięli się "Obrońcy demokracji" - http://www.ibs.edu.pl/content/view/4227/118/.
Dwa miesiące później, 1 i 3 maja, napisałem teksty, z których wynika, że żyjemy w zakłamaniu od początku naszej państwowości stworzonej przez normańskich najeźdźców.
Ten najazd i obcość władzy starał się ukryć Gall Anonim 900 lat temu.
Wikipedia mówi o nim tak: Żył w czasach Bolesława III Krzywoustego. Do Krakowa w Księstwie Polskim mógł przybyć ok. 1089 lub 1109. Kronikę napisał prawdopodobnie na życzenie kanclerza Michała Awdańca w latach 1112-1116.
Żyjemy więc w zakłamaniu od 900 lat.
Choć lepiej brzmi "Tysiąc lat zakłamania".
Z grubsza to też się zgadza,
Ten "Tysiąc lat zakłamania" to pomysł z godziny 6.
Dobrze brzmi, prawda?
Gdy zaczynam pisać tekst w Internecie, nie wiem, co mi wyjdzie na końcu.
To jest raczej strumień myśli.
Ich analiza i wyciąganie wniosków są na bieżąco.
Lubię bawić się myślami.
Tak jest też i dziś.
Komitet Obrońców Demokracji wziął się ze wściekłości i gniewu.
Z gniewu na redaktorów z TVP 1, którzy w rocznicę katastrofy w Smoleńsku (wtedy jeszcze nie pisałem "zamachu w Smoleńsku", bo nie znalem książki Leszka Szymowskiego pt. "Zamach w Smoleńsku") 10 kwietnia 2011 r. nie puścili w głównych, wieczornych "Wiadomościach" muzyki granej w TVP jako tło relacji z wydarzeń po katastrofie. To muzyka z filmu „Różyczka”.
Poczułem się, jak w okupowanym kraju.
A to łobuzy, pomyślałem.
To poczucie okupacji było nieznośne.
Spotęgował je świeży, niesprawiedliwy wyrok, nakazujący Krzysztofowi Wyszkowskiemu przeprosić Lecha Wałęsę za to że powiedział o nim kilka słów prawdy w telewizji. Opublikowanie przeprosin w telewizji miała kosztować Wyszkowskiego 400 tys. zł.
Pierwszą akcją KOD był więc wezwania do pomocy finansowej dla Wyszkowskiego.
Aby dać przykład sam z własnego konta osobistego przelałem 500 zł na konto Wyszkowskiego.
Żona do tej pory o tym nie wie. Powiedziałem tylko starszemu synowi, a on potrafi utrzymać tajemnicę.
Prosimy o pomoc dla Krzysztofa Wyszkowskiego - http://www.ibs.edu.pl/content/view/4367/118/.
Następna akcja KOD to wezwanie do ułaskawienia byłego posła na Sejm Stanisław Łyżwińskiego:
Ułaskawić posła Stanisława Łyżwińskiego!!! - http://www.ibs.edu.pl/content/view/4381/118/.
Jak ułaskawić posła Stanisława Łyżwińskiego? - http://www.ibs.edu.pl/content/view/4384/118/
12 kwietnia 2011 r. KOD zaczął działalność na Facebooku .
Nie widziałem dokładnie, jak działa Facebook. Utworzyłem grupę Komitet Obrońców Demokracj i zapisałem do niej znajomych.
Wyszła z tego awantura.
Myślałem, że Facbook pyta znajomych, czy chcą należeć do grupy, a oni to akceptują. Okazało się jednak, że nie pyta, a znajomi automatyczne stają się członkami grupy.
Przez to straciłem kilku znajomych, m.in. Grzegorza Lindenberga, pierwszego redaktora naczelnego "Super Expressu", z którym pracowałem w "Businessman Magazine", i redaktora naczelnego miesięcznika „Press” Andrzeja Skworza.
Awantura z Lindenbergiem, który wysyłał mnie do psychiatry, była ciekawym doświadczeniem. Kto ciekaw, jej objawy znajdzie na Facebooku.
Ostatecznie w KOD zostawiłem 8 osób. Wszystkie powiadomiłem mejlami o tym. Dwie z nich potwierdziły, że są świadomie w KOD: Konrad Rękas i wicepremier Waldemara Pawlak.
Wicepremier w Komitecie Obrońców Demokracji - http://www.ibs.edu.pl/content/view/4382/118/
Kolejną akcją KOD jest Uroczystość Ustanowienia Dnia Obrońców Demokracji jutro 12 maja 2011 r. przy pomniku Wincentego Witosa.
Nie wiem, kto przyjdzie.
Zapraszam.
Dzięki dyskusji w Salonie 24 zdecydowałam, że strona KOD pod adresem www.kod.org.pl stanie się konkurencyjnym Forum Niezależnych Komentatorów.
To będzie komercyjne przedsięwzięcie ULAN Sp. z o.o., w której mam 80 proc. udziałów.
To będzie forum bez cenzury.
Wolność! Własność! Demokracja! – Bez cenzury!.
Bez cenzury dodałem o godzinie 7.25
To nasze nowe hasło reklamowe.
A to drugie hasło reklamowe zgodziny 7.50.
Poznaj kod demokracji!
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski


Komentarze
Pokaż komentarze (3)