Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski
164
BLOG

Kwestia gejów

Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski Polityka Obserwuj notkę 11

 Wszystko, co kolorowe, z gejami się Wam kojarzy.

Smutasy.

Tęczowe kolory to kolory spółdzielczości, którą ULAN za pieniądze wspiera od 2004 r., od kiedy dostała zlecenie z Krajowego Związku Banków Spółdzielczych na tworzenie miesięcznika „Głos Banków Spółdzielczych”.

Geje mnie ani ziębią ani grzeją.

Jestem zwykłym facetem, który lubi kobiety, a najbardziej kocham i pragnę swoją piękną żonę.

 

Jak geje chcą, niech demonstrują, robią swoje parady w centrum stolicy, aby tylko na nich nie było nieprzyzwoitości.

 

Mogą domagać się małżeństw, ale małżeństwo jest ściśle zdefiniowane jako związek kobiety i mężczyzny. Jak chcą, niech zawierają kontrakty cywilno-prawne. 

Cywilne związki partnerskie?

Tak.

Ale bez nazywania ich małżeństwami, a ich zawarcia - ślubami. 

I zmuszania księży do zawiązywania takich związków.

Cywilne związki partnerskie powinny być zawierane u notariusza.

Prawnicy  przygotują wzory takich umów, normujących prawa i obowiązki. 

Mogą domagać się adopcji dzieci, ale naturalnym środowiskiem wychowywania dzieci powinna być zwykła rodzina z kobietą i mężczyzną.

Jak chcą mieć dzieci, niech sobie zrobią. To nie jest trudne. W razie czego jest in vitro.

Nie powinniśmy promować postaw gejowskich,  np. oddając im dzieci do adopcji.

Geje nie płodząc dzieci, choć mogą, są dla społeczności kłopotliwi. 

Geje powinni płacić wyższe składki zdrowotne, bo są bardziej podatni na choroby.

Powinni też płacić wyższe składki emerytalne, jeżeli ubezpieczają się w obowiązkowym systemie ubezpieczeń społecznych, nie tworzą bowiem następnych pokoleń, finansujących emerytury starszych osób. 

Gdyby udało się wprowadzić dobrowolność ubezpieczeń emerytalnych, mogliby sobie robić, co chcą z myślą o finansowaniu swoich wydatków na starość.

Nie chcą płodzić dzieci ze swoim kobietami?

Ich sprawa.

Ale o finansowanie bytu na starość powinni dbać sami, a nie liczyć na pieniądze dzieci, które wychowamy my, zwykli ludzie. 

Dlatego trzeba wprowadzić dobrowolność ubezpieczeń społecznych.

To będzie uczyło ludzi odpowiedzialności. Wszystkich ludzi.

 

Jerzy Krajewski

 

Inteligentny, odważny, wrażliwy, wszechstronny - człowiek orkiestra, jak mnie nazwała kilka lat temu "Gazeta Bankowa". Urodziłem się w 1963 r. w Słupsku w chłopskiej rodzinie z dziada pradziada. Skończyłem Technikum Elektryczne w Słupsku i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim (obroniona "na pięć" w 1988 r. praca magisterska pt. "Polityczna rola telewizji w Polsce"). W latach 1989-2005 pracowałem w "Gazecie Bankowej", TVP 2 (program na żywo "Telewizja Biznes"),"Życiu Warszawy", miesięcznikach "Zarządzanie", "Businessman Magazine", "Twój Pieniądz", "Finansista", "Głos Banków Spółdzielczych". W 1998 r. wydałem książkę "Tani kapitał, czyli jak zdobyć pieniądze dla firmy". Mam dobrą, ładną żonę Elżbietę i dwóch wspaniałych synów Łukasza i Marcina. Mieszkamy we własnym domu w Markach koło Warszawy. Mam też dom na wsi koło Słupska. Od 2006 r. prowadzę firmę ULAN Sp. z o.o. (mam 80 proc. jej udziałów), wydającą dwa czasopisma: "Europejska Firma" i "Europejski Bank Spółdzielczy" oraz prowadzącą kilka projektów z zakresu public relations, m.in. konkursy Gepardy Biznesu, Efektywna Firma, Bank Przyjazny Biznesowi, Samorząd Przyjazny Biznesowi, Złota Skarbonka oraz Konferencje Nowoczesngo Biznesu. Więcej o jej projektach na: www.europejskafirma.pl - serwis internetowy Magazynu Przedsiębiorców "Europejska Firma" www.gepardybiznesu.pl - serwis internetowy Klubu Gepardów Biznesu www.nb.net.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Biznes" www.nh.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Handel" www.nr.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesne Rolnictwo" www.nbank.biz.pl oraz www.ibs.edu.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Bank" www.rabat.org.pl - Program Rabatowy Tęcza www.taniekredyty.pl - Program Partnerski Money.pl Telefon do mnie: 604 596 537. Mejl: jerzy.krajewski@europejskafirma.pl Mój ojciec WITOLD jest na emeryturze, był właścicielem gospodarstwa rolnego na Pomorzu o powierzchni 13 ha, które podarował mi w 1997 r. Zaczynał od zera na początku lat 60. XX wieku. Całą ziemię kupił. Dorabiał się krok po kroku. Był oszczędny. Zawsze miał pieniądze. Nigdy nie brał kredytów. Mój dziadek Stanisław w 1945 r. przyjechał z Mazowsza na Pomorze i przejął od Niemców ładne gospodarstwo z pięknym domem nad sporym stawem. Ziemię zdał na Skarb Państwa za wyższą emeryturę. Nie wiem jak miał na imię pradziadek, nie wiem gdzie dokładnie jest jego grób w Dobrem (próbowałem odnaleźć ten grób w latach 80. XX wieku, ale nie udało się). Był rolnikiem we wsi Głęboczyca koło Dobrego na Mazowszu. Stanisław Krajewski pochowany jest na katolickim cmentarzu w Zagórzycy kolo Słupska. Tam też pochowany jest mój drugi dziadek, Stanisław Kostrubiec, ojciec mojej mamy, oraz pradziadek Andrzej Kostrubiec. Rodzina Kostrubców pochodzi z Zamojszczyzny z okolic Krasnobrodu - wieś Borki. Byłem tam 30 lat temu razem z dziadkiem Stanisławem Kostrubcem, który zabrał mnie w rodzinne strony z obozu OHP w Zamościu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka