W wiodących mediach w Polsce ich szefowie prawdopodobnie wprowadzili zakaz krytyki sanacji i Piłsudskiego.
Wskazuje na to milczenie wiodących mediów na temat „Lekcji historii PSL” na temat zamachu majowego i przewin sanacyjnego reżimu”.
W niezależnych internetowych serwisach informacyjnych (Onet. Wirtualna Polska, Interia) ani w serwis internetowych czołowych dzienników prasowych nie pojawiła się nawet wzmianka o „Lekcji historii PSL”.
W każdym razie nie pokazują takich wzmianek wyszukiwarki internetowe.
Warto więc kolejny raz zapytać, zadać pytanie w sprawie cenzury w Polsce.
Gdzie obecnie mieści się w Polsce urząd cenzury?
Tłumienie przepływu myśli obserwowaliśmy w przypadku informacji o książce Leszka Szymowskiego „Zamach w Smoleńsku”.
Podobnie jest teraz z „Lekcją historii PSL”. A przecież za tą inicjatywą stał wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, który na swoją konferencję zaprosił młodych historyków z Forum Młodych Ludowców.
PAP podał informację o „Lekcji historii PSL”, ale nie przebiła się ona do szerszej publiczności, bo w niezależnych internetowych serwisach informacyjnych (Onet. Wirtualna Polska, Interia) ani w serwis internetowych czołowych dzienników prasowych nie pojawiła się nawet wzmianka o „Lekcji historii PSL”.
To jeszcze raz pokazuje, jak szczelny jest system kontroli przepływu informacji w przestrzeni publicznej w Polsce.
Ten system kontroli jest groźny dla demokracji, utrudnia bowiem swobodną dyskusję o ważnych problemach społecznych.
Jerzy Krajewski, założyciel Komitetu Obrońców Demokracji


Komentarze
Pokaż komentarze (6)