Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski
296
BLOG

PiS jest wrogiem demokracji

Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski Polityka Obserwuj notkę 12

Największa opozycyjna partia polityczna Prawo i Sprawiedliwość jest wrogiem demokracji, propaguje bowiem osoby i organizacje, które były wrogami demokracji.

 

Największymi wrogami demokracji w II RP byli Józef Piłsudski i obóz sanacyjny.

PiS promuje postać Józefa Piłsudskiego i sanacyjna inteligencję.

Za wzór stawia nam inteligencję II RP. Twierdzi, że miała ona propaństwowy etos.

Moim zdaniem, inteligencja ta była skrajnie zdemoralizowana przez sanacyjną dyktaturę, która prześladowała okrutnie opozycję polityczną, zorganizowała proces brzeski i obóz w Berezie Kartuskie, gdzie bez wyroku sądowego więziła przeciwników politycznych i traktowała ich w okrutny sposób.

Na szacunek w II RP zasługuje tylko ta część inteligencji, która czynnie stawiała opór sanacyjnej dyktaturze.

Są to wąskie grupy. Są wśród nich głównie czynni wówczas politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego, Narodowej Demokracji, komuniści i część socjalistów.

Przedstawiciele inteligencji, którzy nie byli wówczas politykami, nie protestowali przeciw sanacyjnej dyktaturze, siedzieli cicho w strachu o swoje posady w administracji państwowej i samorządowej.

Każdemu porządnemu obywatelowi państwa polskiego powinno być wstyd za sanacyjną dyktaturę.

Odwoływanie się do niej jako wzoru jest działaniem wrogim naszej świeżej i kruchej demokracji, jaką udało się nam zbudować w ciągu ostatnich 20 lat.

Jest groźne dla demokracji.

Każdy, kto pochwala działania Józefa Piłsudskiego i sanacji, jest wrogiem demokracji.

Jerzy Krajewski, założyciel Komitetu Obrońców Demokracji

Inteligentny, odważny, wrażliwy, wszechstronny - człowiek orkiestra, jak mnie nazwała kilka lat temu "Gazeta Bankowa". Urodziłem się w 1963 r. w Słupsku w chłopskiej rodzinie z dziada pradziada. Skończyłem Technikum Elektryczne w Słupsku i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim (obroniona "na pięć" w 1988 r. praca magisterska pt. "Polityczna rola telewizji w Polsce"). W latach 1989-2005 pracowałem w "Gazecie Bankowej", TVP 2 (program na żywo "Telewizja Biznes"),"Życiu Warszawy", miesięcznikach "Zarządzanie", "Businessman Magazine", "Twój Pieniądz", "Finansista", "Głos Banków Spółdzielczych". W 1998 r. wydałem książkę "Tani kapitał, czyli jak zdobyć pieniądze dla firmy". Mam dobrą, ładną żonę Elżbietę i dwóch wspaniałych synów Łukasza i Marcina. Mieszkamy we własnym domu w Markach koło Warszawy. Mam też dom na wsi koło Słupska. Od 2006 r. prowadzę firmę ULAN Sp. z o.o. (mam 80 proc. jej udziałów), wydającą dwa czasopisma: "Europejska Firma" i "Europejski Bank Spółdzielczy" oraz prowadzącą kilka projektów z zakresu public relations, m.in. konkursy Gepardy Biznesu, Efektywna Firma, Bank Przyjazny Biznesowi, Samorząd Przyjazny Biznesowi, Złota Skarbonka oraz Konferencje Nowoczesngo Biznesu. Więcej o jej projektach na: www.europejskafirma.pl - serwis internetowy Magazynu Przedsiębiorców "Europejska Firma" www.gepardybiznesu.pl - serwis internetowy Klubu Gepardów Biznesu www.nb.net.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Biznes" www.nh.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Handel" www.nr.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesne Rolnictwo" www.nbank.biz.pl oraz www.ibs.edu.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Bank" www.rabat.org.pl - Program Rabatowy Tęcza www.taniekredyty.pl - Program Partnerski Money.pl Telefon do mnie: 604 596 537. Mejl: jerzy.krajewski@europejskafirma.pl Mój ojciec WITOLD jest na emeryturze, był właścicielem gospodarstwa rolnego na Pomorzu o powierzchni 13 ha, które podarował mi w 1997 r. Zaczynał od zera na początku lat 60. XX wieku. Całą ziemię kupił. Dorabiał się krok po kroku. Był oszczędny. Zawsze miał pieniądze. Nigdy nie brał kredytów. Mój dziadek Stanisław w 1945 r. przyjechał z Mazowsza na Pomorze i przejął od Niemców ładne gospodarstwo z pięknym domem nad sporym stawem. Ziemię zdał na Skarb Państwa za wyższą emeryturę. Nie wiem jak miał na imię pradziadek, nie wiem gdzie dokładnie jest jego grób w Dobrem (próbowałem odnaleźć ten grób w latach 80. XX wieku, ale nie udało się). Był rolnikiem we wsi Głęboczyca koło Dobrego na Mazowszu. Stanisław Krajewski pochowany jest na katolickim cmentarzu w Zagórzycy kolo Słupska. Tam też pochowany jest mój drugi dziadek, Stanisław Kostrubiec, ojciec mojej mamy, oraz pradziadek Andrzej Kostrubiec. Rodzina Kostrubców pochodzi z Zamojszczyzny z okolic Krasnobrodu - wieś Borki. Byłem tam 30 lat temu razem z dziadkiem Stanisławem Kostrubcem, który zabrał mnie w rodzinne strony z obozu OHP w Zamościu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka