Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski
576
BLOG

Hańba Piłsudskiemu i sanacji na wieki!

Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski Polityka Obserwuj notkę 39

 

Piłsudskiemu nie chodziło o Polskę.

 

Chodziło o władze dla siebie.

 

Chodziło o prestiż dla siebie.

 

Chodziło o pieniądze dla siebie.

 

Piłsudski niczego dobrego dla Polski nie zrobiło.

 

Niczego.

 

W I wojnie źle postawił na zwycięstwo Niemiec, które I wojnę przegrały.

 

To nie on jest twórcą niepodległego państwa polskiego.

 

II RP stworzyły państwa koalicji antyniemieckiej: Francja, Wielka Brytania i USA. Piłsudski walczył przeciw tej koalicji, która dała naszym elitom ziemie do zbudowania państwa.

 

Piłsudski samowolnie wybrał się w 1920 r. na Kijów, co skończyło się podejściem wojsk radziecki pod Radzymin i Marki. Załamał się wtedy i pojechał do kochanki.

 

Polskę w 1920 r. obronili premier Wincenty Witos, gen. Tadeusz Rozwadowski i gen. Włodzimierz Zagórski.

 

W 1926 r. Piłsudski wywołał wojnę domową, by zdobyć władze i stanowiska dla siebie i swojej bandy.

 

Wystąpił przeciw państwu prawa i demokracji. Znowu Polski przed bandytami, tym razem polskimi bandytami, bronili Wincenty Witos, gen. Tadeusz Rozwadowski i gen. Włodzimierz  Zagórski.

 

Mogli wygrać wojnę domową, ale obawiali się, że jej długie trwanie zagrozi istnieniu państwa polskiego.

 

Znowu więc stanęli w jego obronie i poddali się polskiej bandzie, która potraktowała ich okropnie.

 

Gen. Zagórskiego najprawdopodobniej okrutnie zabiła, gen. Rozwadowski najprawdopodobniej otruła, a Witosa wsadziła do więzienia i do tej pory Polska nie potrafi go zrehabilitować.

Hańba Piłsudskiemu i sanacji na wieki!

 

Jerzy Krajewski

Inteligentny, odważny, wrażliwy, wszechstronny - człowiek orkiestra, jak mnie nazwała kilka lat temu "Gazeta Bankowa". Urodziłem się w 1963 r. w Słupsku w chłopskiej rodzinie z dziada pradziada. Skończyłem Technikum Elektryczne w Słupsku i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim (obroniona "na pięć" w 1988 r. praca magisterska pt. "Polityczna rola telewizji w Polsce"). W latach 1989-2005 pracowałem w "Gazecie Bankowej", TVP 2 (program na żywo "Telewizja Biznes"),"Życiu Warszawy", miesięcznikach "Zarządzanie", "Businessman Magazine", "Twój Pieniądz", "Finansista", "Głos Banków Spółdzielczych". W 1998 r. wydałem książkę "Tani kapitał, czyli jak zdobyć pieniądze dla firmy". Mam dobrą, ładną żonę Elżbietę i dwóch wspaniałych synów Łukasza i Marcina. Mieszkamy we własnym domu w Markach koło Warszawy. Mam też dom na wsi koło Słupska. Od 2006 r. prowadzę firmę ULAN Sp. z o.o. (mam 80 proc. jej udziałów), wydającą dwa czasopisma: "Europejska Firma" i "Europejski Bank Spółdzielczy" oraz prowadzącą kilka projektów z zakresu public relations, m.in. konkursy Gepardy Biznesu, Efektywna Firma, Bank Przyjazny Biznesowi, Samorząd Przyjazny Biznesowi, Złota Skarbonka oraz Konferencje Nowoczesngo Biznesu. Więcej o jej projektach na: www.europejskafirma.pl - serwis internetowy Magazynu Przedsiębiorców "Europejska Firma" www.gepardybiznesu.pl - serwis internetowy Klubu Gepardów Biznesu www.nb.net.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Biznes" www.nh.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Handel" www.nr.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesne Rolnictwo" www.nbank.biz.pl oraz www.ibs.edu.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Bank" www.rabat.org.pl - Program Rabatowy Tęcza www.taniekredyty.pl - Program Partnerski Money.pl Telefon do mnie: 604 596 537. Mejl: jerzy.krajewski@europejskafirma.pl Mój ojciec WITOLD jest na emeryturze, był właścicielem gospodarstwa rolnego na Pomorzu o powierzchni 13 ha, które podarował mi w 1997 r. Zaczynał od zera na początku lat 60. XX wieku. Całą ziemię kupił. Dorabiał się krok po kroku. Był oszczędny. Zawsze miał pieniądze. Nigdy nie brał kredytów. Mój dziadek Stanisław w 1945 r. przyjechał z Mazowsza na Pomorze i przejął od Niemców ładne gospodarstwo z pięknym domem nad sporym stawem. Ziemię zdał na Skarb Państwa za wyższą emeryturę. Nie wiem jak miał na imię pradziadek, nie wiem gdzie dokładnie jest jego grób w Dobrem (próbowałem odnaleźć ten grób w latach 80. XX wieku, ale nie udało się). Był rolnikiem we wsi Głęboczyca koło Dobrego na Mazowszu. Stanisław Krajewski pochowany jest na katolickim cmentarzu w Zagórzycy kolo Słupska. Tam też pochowany jest mój drugi dziadek, Stanisław Kostrubiec, ojciec mojej mamy, oraz pradziadek Andrzej Kostrubiec. Rodzina Kostrubców pochodzi z Zamojszczyzny z okolic Krasnobrodu - wieś Borki. Byłem tam 30 lat temu razem z dziadkiem Stanisławem Kostrubcem, który zabrał mnie w rodzinne strony z obozu OHP w Zamościu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Polityka