Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski
216
BLOG

Trzeba ufać demokracji

Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski Polityka Obserwuj notkę 12


20.04.2011

Codziennie, od kilku lat, od wojny w Iraku, modlę się do Boga nie o pokój, ale tylko o więcej pokoju: "spraw, by w świecie było więcej pokoju". Nie wierzę bowiem, że na świecie nastanie pokój. Od tysiącleci trwa wojna. To Amerykanie są siewcami wojny w XXI wieku, który zaczął się w 1999 r. od barbarzyńskich nalotów na Belgrad. Czas otrzeć łzy, rozejrzeć się wokół i zastanowić, jak przetrwać w szybko zmieniającym się świecie.

 

W XXI wieku najbardziej barbarzyńsko zachowują się USA. Elity tego państwa, zdając sobie sprawę, że słabnie ono gospodarczo, że wzrost gospodarczy budowany jest na kredyt, zdecydowały się użyć ostatni atutu, który mają - armię.

USA wydają na armię więcej niż 15 następnych w kolejności państw według wydatków na armię.

Zdecydowały się zająć zbrojnie kluczowe pozycję do panowania nad światem – do okrążenia Rosji i Chin.

W świecie zawsze liczyła się głównie siła.
Zawsze panowały w nim gangsterskie stosunki.
Szefowie gangów – mocarstwa – narzucały reszcie swoje priorytety.
Kto jest słaby, ten ginie.
Za rządów Borysa Jelcyna Rosjanie uwierzyli w demokrację i dobre intencje USA.
USA szybko jednak pokazały, że nie mają żadnych dobrych intencji.
Że nie zamierzają dotrzymywać umów z Rosją.
Gdy Rosja osłabła, wpadła w wielkie kłopoty finansowa, właściwie zbankrutowała w 1998 r., Amerykanie bezwzględnie wykorzystali jej słabość.
Zgarnęli do NATO Polskę, Węgry i Czechy.


Za Wikipedią: 12 marca 1999 do NATO przystąpiły pierwsze państwa należące dawniej do Układu Warszawskiego: Czechy, Węgry i Polska, 29 marca 2004 Bułgaria, Estonia, Łotwa, Litwa, Rumunia, Słowacja i Słowenia, a 1 kwietnia 2009 Albania i Chorwacja.

Aby te kraje trafiły do rosyjskiej strefy wpływów, ZSRR stracił w II wojnie światowej 27 mln obywateli.

Czytam właśnie książkę Stephena Kotkina  pt. „Rok 1989 – koniec społeczeństwa nieobywatelskiego”, z której jasno wynika, że zmiany w krajach Europy Środkowej, zostały zainicjowane przez Rosjan i przez nich kontrolowane.

W intencji Gorbaczowa kraje te miały zostać zdemokratyzowane, ale nadal być w rosyjskiej strefie wpływów. Może poza NRD, która miał być wianem dla małżeństwa (sojuszu) Niemiec i Rosji.

Amerykanie przechytrzyli jednak Rosjan. W Polsce pomogli im tacy politycy jak Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller, Bronisław Geremek.

Polska była tu kluczowa.


Dlatego Rosjanie nienawidzą Aleksandra Kwaśniewskiego, Leszka Millera i Bronisława Geremka (być może przyczynili się do jego śmierci w wypadku samochodowym).


Za Wikipedią: Kolejnym punktem zapalnym okazało się zamieszkane przez Albańczyków Kosowo, w którym w 1999 doszło do walk serbskich sił zbrojnych z albańskim separatystami z UÇK. W marcu 1999 rozpoczęły się naloty sił NATO na Serbię, wskutek których doszło do przejęcia kontroli w Kosowie przez międzynarodowe siły pokojowe. Nastąpiło wycofanie się oddziałów serbskich z Kosowa i utworzono w nim międzynarodowy protektorat. W wyniku nalotów zginęło ok. 2 tys. mieszkańców Jugosławii, a kolejne kilkaset tysięcy musiało opuścić swoje domostwa.


Rosja i Chiny protestowały przeciw barbarzyńskim (Jerzy Urban użył celniejszego słowa; „skurwysyńskim”) nalotom na Belgrad.

USA miały jednak to w nosie.


Sprawiły, że w całym świecie rządzi prawo buszu – kto silniejszy, bije słabszych w mordę, a reszta mordę w kubeł.


By zamknąć Chińczykom mordę Amerykanie walnęli rakietami w ambasadę Chin w Belgradzie. Później ogłosili, że to był przypadek.


W Serbii w wyniku bombardowań zginęło kilka tysięcy ludzi.
W wojnie w Iraku liczba ofiar liczona jest w setkach tysięcy.
W Afganistanie podobnie.
Nasze rakiety, które sprzedaliśmy w 2008 r. Gruzji, rozwaliły sporo rosyjskich samolotów.

Polska w zmaganiach USA o panowanie nad światem straciła kilkudziesięciu żołnierzy.

I według niepotwierdzonych hipotez Bronisława Geremka oraz 96 pasażerów samolotu, który rozbił się w Smoleńsku.

To niewielkie liczbowo straty.


Na razie niewielkie.


Zmagania USA o panowanie nad światem trwają.


Nie wiadomo, co jeszcze strzeli do głowy ich przywódcom.


A są nieobliczalni.


To  oni są siewcami wojny w XXI wieku, który zaczął się w 1999 r. od "skurwysyńskich" nalotów na Belgrad.


Gdy w 1999 r. Polska wstąpiła do NATO, nasz kraj przeszedł z gangu, który nazywał się Układ Warszawski, którym kierowali Rosjanie, do nowego gangu politycznego, którym kierują Amerykanie.

Nasi przywódcy, by przypodobać się szefowi globalnej, politycznej mafii, zgodzili się na torturowanie jeńców wojennych na terytorium naszego kraju oraz na bezprawny udział naszych wojsk w ataku na suwerenne państwo Irak, członka ONZ od początku tej organizacji.

Złamali prawo. Powinni więc stanąć przez sądami i ponieść zasłużoną karę.

Rosjanie nigdy nie zmuszali nas do udziału w bezprawnym ataku na suwerenne państwo. Nie wzięli naszych wojsk do Afganistanu, a Amerykanie zmusili nas do udziału w tej ekspedycji karnej.

Rosjanie nie torturowali na terytorium  naszego kraju jeńców wojennych.
Zabili polskich obywateli, którzy byli jeńcami wojennymi, na terytorium swojego kraju, ale było to dawno temu w czasach jeszcze bardziej okrutnych zmagań o panowanie nad światem, które podjęli Niemcy.

Niemcom wybaczyliśmy zamordowanie kilku milionów polskich obywateli, to Rosji możemy wybaczyć zamordowanie 22 tysięcy naszych obywateli.

Rosjanie zabili żołnierzy, wziętych do niewoli. To hańba dla nich.


Niemcy mordowali zaś kobiety i dzieci. Mordowali w komorach gazowych i palili ich ciała w krematoriach. Ich zbrodnie były znacznie potworniejsze.


Niemcy chcieli zniszczyć nasze państwo.
Rosjanie zaś odbudowali je, dali nam w prezencie.

Z Rosjanami można pojednać się.
Nawet gdyby to oni świadomie doprowadzili do śmierci 96 pasażerów samolotu w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r.
Żałoba po zabitych skończyła się.
Jeszcze będziemy czasami płakać po nich.

Ale czas otrzeć łzy, rozejrzeć się wokół i zastanowić, jak przetrwać w szybko zmieniającym się świecie.


Trzeba ufać demokracji. Na Węgrzech ludzie w demokratycznych wyborach wybrali liderów, którzy potrafili wyrwać się spod kontroli global koncernów, zmienić konstytucje tak, by Węgrom łatwiej było walczyć o przetrwanie ich państwa, państwa opartego na chrześcijaństwie, broniącego życia od poczęcia, traktującego rodzinę jako związek kobiety i mężczyzny z dziećmi, broniącego własnej waluty i suwerenności.


Takich rozwiązań potrzebuje również Polska.


Trzeba też wprowadzić dobrowolność ubezpieczeń społecznych, bo to pomoże nam w konkurowaniu na globalnym rynku.


Jerzy Krajewski

Inteligentny, odważny, wrażliwy, wszechstronny - człowiek orkiestra, jak mnie nazwała kilka lat temu "Gazeta Bankowa". Urodziłem się w 1963 r. w Słupsku w chłopskiej rodzinie z dziada pradziada. Skończyłem Technikum Elektryczne w Słupsku i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim (obroniona "na pięć" w 1988 r. praca magisterska pt. "Polityczna rola telewizji w Polsce"). W latach 1989-2005 pracowałem w "Gazecie Bankowej", TVP 2 (program na żywo "Telewizja Biznes"),"Życiu Warszawy", miesięcznikach "Zarządzanie", "Businessman Magazine", "Twój Pieniądz", "Finansista", "Głos Banków Spółdzielczych". W 1998 r. wydałem książkę "Tani kapitał, czyli jak zdobyć pieniądze dla firmy". Mam dobrą, ładną żonę Elżbietę i dwóch wspaniałych synów Łukasza i Marcina. Mieszkamy we własnym domu w Markach koło Warszawy. Mam też dom na wsi koło Słupska. Od 2006 r. prowadzę firmę ULAN Sp. z o.o. (mam 80 proc. jej udziałów), wydającą dwa czasopisma: "Europejska Firma" i "Europejski Bank Spółdzielczy" oraz prowadzącą kilka projektów z zakresu public relations, m.in. konkursy Gepardy Biznesu, Efektywna Firma, Bank Przyjazny Biznesowi, Samorząd Przyjazny Biznesowi, Złota Skarbonka oraz Konferencje Nowoczesngo Biznesu. Więcej o jej projektach na: www.europejskafirma.pl - serwis internetowy Magazynu Przedsiębiorców "Europejska Firma" www.gepardybiznesu.pl - serwis internetowy Klubu Gepardów Biznesu www.nb.net.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Biznes" www.nh.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Handel" www.nr.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesne Rolnictwo" www.nbank.biz.pl oraz www.ibs.edu.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Bank" www.rabat.org.pl - Program Rabatowy Tęcza www.taniekredyty.pl - Program Partnerski Money.pl Telefon do mnie: 604 596 537. Mejl: jerzy.krajewski@europejskafirma.pl Mój ojciec WITOLD jest na emeryturze, był właścicielem gospodarstwa rolnego na Pomorzu o powierzchni 13 ha, które podarował mi w 1997 r. Zaczynał od zera na początku lat 60. XX wieku. Całą ziemię kupił. Dorabiał się krok po kroku. Był oszczędny. Zawsze miał pieniądze. Nigdy nie brał kredytów. Mój dziadek Stanisław w 1945 r. przyjechał z Mazowsza na Pomorze i przejął od Niemców ładne gospodarstwo z pięknym domem nad sporym stawem. Ziemię zdał na Skarb Państwa za wyższą emeryturę. Nie wiem jak miał na imię pradziadek, nie wiem gdzie dokładnie jest jego grób w Dobrem (próbowałem odnaleźć ten grób w latach 80. XX wieku, ale nie udało się). Był rolnikiem we wsi Głęboczyca koło Dobrego na Mazowszu. Stanisław Krajewski pochowany jest na katolickim cmentarzu w Zagórzycy kolo Słupska. Tam też pochowany jest mój drugi dziadek, Stanisław Kostrubiec, ojciec mojej mamy, oraz pradziadek Andrzej Kostrubiec. Rodzina Kostrubców pochodzi z Zamojszczyzny z okolic Krasnobrodu - wieś Borki. Byłem tam 30 lat temu razem z dziadkiem Stanisławem Kostrubcem, który zabrał mnie w rodzinne strony z obozu OHP w Zamościu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka