Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski
527
BLOG

Jarosław Kaczyński skompromitował Solidarność

Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski Polityka Obserwuj notkę 18

ZSL miał niewiele do powiedzenia w 1989 r.

Był wasalem PZPR.

Jarosław Kaczyński, który wymyślił latem 1989 r. koalicję OKP-ZSL-SD albo działał na zlecenie PZPR, albo był głupi.

Podobnie, gdy w 1990 r. promował Lecha Wałęsę  na stanowisk prezydenta RP: albo działał na zlecenie PZPR, albo był głupi.

PZPR chciała, by trudny okres transformacji, wzrostu bezrobocia obciążył władze pod kierunkiem Solidarności, by wina za kłopoty spadła na Solidarność.

Jarosław Kaczyński ułatwił PZPR realizację planu skompromitowania Solidarności.

Albo działał na zlecenie PZPR, albo był głupi.

Prawdopodobnie żądza władzy zaślepiła go.

Jak wiele razy później zaślepiła go.

On, tak jak Piłsudski, nie działa dla dobra Polski.

Działa dla swojej kariery.

Dla prestiżu.

Dla pieniędzy.

Liczba jego błędów jest wielka.

Choć swoją drogą, elity PZPR w 1989 r. były mądrzejsze niż elity grupy Lecha Wałęsy.

Jaruzelski oddał w 1990 r. władze (do tej pory nie wiemy, kto wymyślił jego ustąpienie z funkcji prezydenta), bo komuniści zobaczyli, że program Balcerowicza przynosi gorsze efekty niż spodziwali się, że jest gorzej niż planowali.

Jarosław Kaczyński o gospodarce nie miał pojęcia, nie potrafił ocenić trendów ekonomicznych.

Chciał władzy.

I skompromitowali wspólnie z Wałęsą Solidarność.

Latem 1989 r. przed przejęciem władzy z rąk komunistów trzba był sprawdzić stan kasy panstwowej.

I nie brać władzy.

Nie wspierać ryzkownego programu Balcerowicza.

Wtedy skompromitowałby on komunistów.

A tak skompromitował on Solidarność.

W 1993 r. komuniści wrócili do władzy.

By ludzie nadal wierzyli w przedstawienie "Upadk komunizmu" na premiera powołali Waldemara Pawlaka ze znacznie słabszego PSL.

Ale rządzili komuniści w MON, MSW i Ministerstwie Finansów.

Rządzili już 4 lata po przedstawieniu  pt.  "Upadk komunizmu".

Powrót do władzy ułatwił im Jarosław Kaczyński.

Są dwa wytłumaczenia: albo jest komunistycznym agentem, albo jest głupi.

 

Jerzy Krajewski

Inteligentny, odważny, wrażliwy, wszechstronny - człowiek orkiestra, jak mnie nazwała kilka lat temu "Gazeta Bankowa". Urodziłem się w 1963 r. w Słupsku w chłopskiej rodzinie z dziada pradziada. Skończyłem Technikum Elektryczne w Słupsku i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim (obroniona "na pięć" w 1988 r. praca magisterska pt. "Polityczna rola telewizji w Polsce"). W latach 1989-2005 pracowałem w "Gazecie Bankowej", TVP 2 (program na żywo "Telewizja Biznes"),"Życiu Warszawy", miesięcznikach "Zarządzanie", "Businessman Magazine", "Twój Pieniądz", "Finansista", "Głos Banków Spółdzielczych". W 1998 r. wydałem książkę "Tani kapitał, czyli jak zdobyć pieniądze dla firmy". Mam dobrą, ładną żonę Elżbietę i dwóch wspaniałych synów Łukasza i Marcina. Mieszkamy we własnym domu w Markach koło Warszawy. Mam też dom na wsi koło Słupska. Od 2006 r. prowadzę firmę ULAN Sp. z o.o. (mam 80 proc. jej udziałów), wydającą dwa czasopisma: "Europejska Firma" i "Europejski Bank Spółdzielczy" oraz prowadzącą kilka projektów z zakresu public relations, m.in. konkursy Gepardy Biznesu, Efektywna Firma, Bank Przyjazny Biznesowi, Samorząd Przyjazny Biznesowi, Złota Skarbonka oraz Konferencje Nowoczesngo Biznesu. Więcej o jej projektach na: www.europejskafirma.pl - serwis internetowy Magazynu Przedsiębiorców "Europejska Firma" www.gepardybiznesu.pl - serwis internetowy Klubu Gepardów Biznesu www.nb.net.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Biznes" www.nh.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Handel" www.nr.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesne Rolnictwo" www.nbank.biz.pl oraz www.ibs.edu.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Bank" www.rabat.org.pl - Program Rabatowy Tęcza www.taniekredyty.pl - Program Partnerski Money.pl Telefon do mnie: 604 596 537. Mejl: jerzy.krajewski@europejskafirma.pl Mój ojciec WITOLD jest na emeryturze, był właścicielem gospodarstwa rolnego na Pomorzu o powierzchni 13 ha, które podarował mi w 1997 r. Zaczynał od zera na początku lat 60. XX wieku. Całą ziemię kupił. Dorabiał się krok po kroku. Był oszczędny. Zawsze miał pieniądze. Nigdy nie brał kredytów. Mój dziadek Stanisław w 1945 r. przyjechał z Mazowsza na Pomorze i przejął od Niemców ładne gospodarstwo z pięknym domem nad sporym stawem. Ziemię zdał na Skarb Państwa za wyższą emeryturę. Nie wiem jak miał na imię pradziadek, nie wiem gdzie dokładnie jest jego grób w Dobrem (próbowałem odnaleźć ten grób w latach 80. XX wieku, ale nie udało się). Był rolnikiem we wsi Głęboczyca koło Dobrego na Mazowszu. Stanisław Krajewski pochowany jest na katolickim cmentarzu w Zagórzycy kolo Słupska. Tam też pochowany jest mój drugi dziadek, Stanisław Kostrubiec, ojciec mojej mamy, oraz pradziadek Andrzej Kostrubiec. Rodzina Kostrubców pochodzi z Zamojszczyzny z okolic Krasnobrodu - wieś Borki. Byłem tam 30 lat temu razem z dziadkiem Stanisławem Kostrubcem, który zabrał mnie w rodzinne strony z obozu OHP w Zamościu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka