Nie wiem, ile we mnie normańskiej krwi.
Ale coś w tym jest.
To byli bandyci, gangsterzy, którzy żyli z podbijania innych ludzi.
Ale coś w nich jest, co budzi mój podziw.
Ich odwaga.
Byli niezwykłymi wojownikami.
Najlepszymi na świecie.
Byli silni i wspaniale wyćwiczeni.
Mieli niezwykle skuteczne metody walki i współdziałania.
I świetnie współpracowali.
Stawali jedna za drugiego.
To dlatego odnieśli tak niezwykły sukces w świecie.
Stworzyli imperium brytyjskie.
A teraz panują nad globem dzięki imperiom amerykańskiemu i rosyjskiemu.
Zawsze byli brutali i bezwzględni.
Ale stworzyli demokrację parlamentarną.
I przyczynili się do zniesienia niewolnictwa w świecie.
Są niezwykli.
Budzą podziw i strach.
Na rosyjskich stepach dokopali im Mongołowie (Tatarzy), którzy przez 300 lat trzymali ich pod butem, bo byli jeszcze odważniejsi i lepiej zorganizowani.
Ale Normanowie przetrwali, uwolnili się z tatarskiej niewoli i stworzyli imperium rosyjskie.
Ich niezwykłą cechę jest elastyczność i inteligencja, łatwość dostosowywani się do nowych warunków. Szybko przejmowali język podbitych ludów.
Czy można nienawidzić i podziwiać?
Oczywiście, że można.
Ale czy ja, uważając, że rodzina jest najważniejsza, mogę nienawidzić moich przodków.
Nie.
Nie mogę.
To moje dziedzictwo.
Muszę ich tłumaczyć.
Tak, stworzyli niewolnictwo na tysiąc lat w Polsce.
Wszystkie silne plemiona tak robiły: i Niemcy, i Węgrzy, i Turcy, i Tatarzy. To był gangsterski świat, który budował siłę z haraczy od podbitych ludów.
Ale nasi Normanowie bronili swoich niewolników.
Ginęli za nich na polach bitew w Europie i Azji.
Bronili pod Grunwaldem, bronili pod Wiedniem, bronili pod Lenino i w Berlinie.
Może trochę zapędziłem się z tym Lenino i Berlinem.
Ale tylko trochę.
Rosjanie to nasi bracia.
W nich też płynie mieszanka krwi normańskiej i słowiańskiej.
I wspólnie dokopaliśmy niemieckim najeźdźcom.
Wspólnie z naszymi braćmi z Wielkiej Brytanii i z naszymi braćmi z USA.
Tak, my, Normanowie, rządzimy światem.
Naszymi braćmi są i Włodzimierz Putin, i brytyjska szlachta, i anglosaska elita USA.
Dogadajmy się więc znowu, jak wtedy gdy zjednoczyliśmy się, by pokonać hitlerowskiego potwora, który wylągł się w Niemczech.
Bądźmy znowu braćmi.
W żyłach moich synów płynie krew normańska i tatarska (ułańska).
Mam nadzieję, że obaj dokonają wielkich rzeczy.
Jerzy Krajewski


Komentarze
Pokaż komentarze (9)