Odnalazłem przed kwadransem tygodnik "Uważem Rze" nr 14/2011, który kupiłem w poniedziałek 9 maja i zapodział się.
Czytam felieton Waldemara Łysiaka pt. "Uważam Rze świder".
Świetny.
Polecam.
Przerywam więc bojkot tygodnika "Uważem Rze".
Bez felietonów Łysiak mój świat byłby bowiem smutniejszy i gorszy.
Łysiak stara się być rzetelny.
Czasami mu się to jednak nie udaje.
W swoje książce "Rzeczposplita kłamców" z 2004 r., której nie skończyłem jeszcze czytać (czytam kilka książek na raz), zauważył zminę poglądów Stefana Kisielewskiego na temat peerelowskiej inteligencji.
O ile w czasach Gomułki był dla niej Kisiel ostrym krytykiem, kpił z niej. To z czasem podchodził do niej i m.in. Adama Michnika z większą sympatią, bardziej rozumiał jej postępowanie.
Łysiak w początkach swojej książki dostrzega tę zmianę poglądów Kisiele. Ale dalej dowala Salonowi wykorzystując opinie Kisiela z lata 60.
To nie jest fair.
Lubię jednak dowcip Łysiak.
Jest tak błyskotliwy i celny.
Szkoda mi traci go z powodu cenzury na www.rp.pl
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski
Więcej na ten temat:
http://jerzykrajewski7.salon24.pl/306313,bojkot-rzeczpospolitej-oraz-uwazam-rze


Komentarze
Pokaż komentarze (4)