1 obserwujący
39 notek
17k odsłon
  275   2

Jeśli oni już dziś tak szarżują, strach pomyśleć co będzie, gdy dojdą do władzy.

Jakże często słyszymy z ust opozycji zarzuty dotyczące obecnej władzy dotyczące nepotyzmu, kupczenia stanowiskami, czy braku umiaru w przejmowaniu spółek państwowych. Można by pomyśleć, że to jakieś nowe zjawisko, które wcześniej w polskiej polityce nie występowało. Nic bardziej mylnego, dzielenie fantów wynikające z posiadanej władzy, to w polskiej polityce (nie wiem, czy tylko w polskiej), to standard, z którym mamy do czynienia od lat. Mało tego, okazuje się że obecni politycy opozycyjni podczepieni pod samorządy zarządzane przez opozycję, które w skali kraju wcale nie muszą stanowić mniejszości (ciekawe, czy ktoś to policzył), wcale w tej rywalizacji nie ustępują, a w wielu przypadkach ich bezczelność nie zna przysłowiowych granic i nie daje się z niczym podobnym porównać.


Żeby daleko nie szukać, ujawniono właśnie, że prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk został członkiem rady nadzorczej miejskiej spółki w... Krakowie. Ne wiadomo, jak pogodzi te dwa stanowiska, ale chyba w sumie nie o to chodziło? Miesięcznie będzie otrzymywał blisko 5 tys. zł. O powołaniu polityka lewicy zdecydował prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Matyjaszczyk od lat związany jest z lewicą. W przeszłości był m.in. posłem z listy Lewica i Demokraci, oraz przewodniczącym struktur SLD w Częstochowie. To nie jedyna posada dla polityka związanego z lewicą. Od ponad roku wiceprzewodniczącym rady nadzorczej Agencji Rozwoju miasta jest Jerzy Wenderlich. To były wicemarszałek Sejmu i wieloletni poseł SLD. W 2018 r. bezskutecznie startował na radnego sejmiku wojewódzkiego.


W Krakowie w wielu miejskich spółkach zasiadają politycy, którzy w pewnym momencie wypadli z politycznego obiegu. Pod koniec 2019 r. były szef małopolskiej PO i do niedawna poseł Grzegorz Lipiec dostał pracę w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. W styczniu 2020 r. władze Krakowa powołały miejską jednostkę Klimat-Energia-Gospodarka Wodna. Jej dyrektorem został Jerzy Popiel. To polityk Platformy Obywatelskiej i były miejski radny. Po wyborach samorządowych w 2018 r. Platforma Obywatelska i PSL straciły władzę w urzędzie marszałkowskim województwa małopolskiego. Jednak politycy, którzy piastowali wysokie funkcje w urzędzie, bardzo szybko znaleźli zatrudnienie. Jacek Krupa, były marszałek województwa, w lutym 2019 r. objął stanowisko dyrektora w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania. Wcześniej taka posada w miejskiej spółce nie istniała. Została stworzona dopiero 29 stycznia 2019 r., kilka dni przed objęciem jej przez Krupę. Na utworzone stanowisko dyrektora także nie odbył się konkurs.


Pracę w miejskiej spółce znalazł także Wojciech Kozak, były wicemarszałek województwa. Ten czołowy polityk PSL w Małopolsce w połowie stycznia 2019 r. objął posadę w krakowskich wodociągach na stanowisku dyrektora ds. sprzedaży aglomeracyjnej. W 2021 r. radny Platformy Obywatelskiej Andrzej Hawranek został z kolei głównym specjalistą ds. kontroli systemu w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania. Wcześniej nie ogłoszono żadnego konkursu na to stanowisko, ani nawet nie opublikowano ogłoszenia o pracę. Jak widać, idą na rympał, po kolesiostwie, żadne konkursy, żadne usprawiedliwienia, nie są im potrzebne. To tylko przykłady z jednego miasta, gdzie nie rządzi PiS. W Warszawie przecież jest podobnie. A ile jest w Polsce takich miast i miasteczek? Jeśli oni tak dobrze radzą sobie obecnie będąc w opozycji, strach pomyśleć co będzie się działo, gdy dojdą już do władzy. Niejeden wtedy z nostalgią wspomni sobie te obecne czasy, gdzie obowiązuje jednak pewien umiar i pokora.







https://wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-prezydent-czestochowy-dorabia-w-miejskiej-spolce-z-krakowa,nId,6462635








Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale