51 obserwujących
207 notek
292k odsłony
  96   0

Czy to już koniec JOW?

 

Jutro, tj. w czwartek 6 maja 2010, brytyjscy wyborcy wyłonią 55 Parlament Zjednoczonego Królestwa, a ściślej 650 członków Izby Gmin. Sondaże wskazują na wzrost popularności Partii Liberalnej, która ma nadzieję złamać brytyjski model dwupartyjnego parlamentu, nie dopuścić do powstania jednopartyjnej większości  i wymusić rządy koalicyjne („hung parliament”). Za takim rozwiązaniem gardłują ostro partyjne gazety liberałów, a i w Partii Pracy nie brakuje zwolenników takiego rozwiązania. W tych gazetach (głównie „The Independent” i „Guardian”) zachwala się zalety tzw. reprezentacji proporcjonalnej. Czy to już koniec JOW? Zakręt w historii Europy?

 

Poci się premier Gordon Bron. Zdarzyła mu się okropna wpadka, o której z zachwytem donosiły polskie media: siedząc już w samochodzie, nie zdając sobie sprawy, że mikrofony są jeszcze włączone, określił p. Gillian Duffy, 65-letnią emerytkę, oponującą przeciwko zalewowi emigrantów ze Wschodniej Europy (ciekawe kogo miała na myśli?), jako „sort of bigoted woman” – „rodzaj bigotki”. Wybuchł straszny skandal! Gordon Brown od razu, w wywiadzie radiowym, sumitując się gorąco przeprosił p. Duffy. Natychmiast też pojechał jeszcze raz do Manchesteru, udał się do domu Dillian Duffy i przez 45 minut kajał się  za zamkniętymi drzwiami. Chyba nie całkiem mu się to udało, bo obrażona emerytka odmówiła podania ręki w obecności czatujących pod drzwiami kamer telewizyjnych i zapowiedziała, że tym razem na żadną partię już nie zagłosuje!

 

Gordon Brown kandyduje w Szkocji, w okręgu Kirkcaldy and Cowdenbeath. Pięć lat temu wygrał śpiewająco, uzyskując 24 278 głosów, czyli 58,1% . Drugi był kandydat Szkockich Nacjonalistów z poparciem zaledwie 14,6%. Miał wtedy 8 kontrkandydatów. Teraz konkurentów jest o jednego mniej, wszyscy nowi, w tym aż trzech „independent”, a więc niezwiązanych z żadną partią polityczną. Ciężko będzie. Na pewno mu się marzy ordynacja proporcjonalna, która od żadnego premiera nie wymaga takich haniebnych posług, żeby jeździć gdzieś do dalekich miast i całować po rękach jakieś niezbyt urodziwe i posunięte w latach bigotki! Koniec z kłanianiem się w pas ciemnemu elektoratowi! „Hung Parliament”, jak w Polsce, oto nadzieja Wielkiej Brytanii!

 

Wrocław, 5 maja 2010

 

 

Post scriptum: pomimo tego zapraszam i zachęcam do podpisania Apelu do Kandydatów na Urząd Prezydenta http://apel.jow.pl

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale