51 obserwujących
207 notek
292k odsłony
  355   0

Michał Tadeusz Falzmann, 18 lipca

 

Panie! Jeżeli zamkniesz słuch narodu,

Na próżno człowiek swe głosy natęża:

Choćby miał siłę i odwagę męża,

Z niemiłowania umrze tak jak z głodu

 

Próżno na ręce rękawice kładnie

I jako szermierz wystąpi zapaśnie:

Lica mu wyschną i oko zagaśnie,

Sprzepaści się pierś i głos w nią zapadnie.

 

 

W najbliższą niedzielę, 18 lipca, minie 19 lat od śmierci Michała Falzmanna, który całą swoją energię, zapał, wiedzę i talent, wszystkie swoje młode siły zaangażował, aby zaalarmować Polaków o sprawie systematycznego i systemowego rabunku finansów Państwa Polskiego pod przykrywką Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. W książce „Via bank i FOZZ”, wydanej po Jego śmierci, napisaliśmy:

 

Jakaż to patetyczna sytuacja! Przestępcy, którzy narazili kraj na miliardy dolarów strat, niektórzy znani już z imienia, nazwiska i adresu, swobodnie chodzą po Warszawie, autorytety moralne i eksperci Wolnej Polski udają głuchych i niekompetentnych, a człowiek, który to wszystko odkrył i ujawnił, bezsilny, zawieszony w czynnościach służbowych, miota się po „korytarzach władzy” (UOP, Prokuratura, Kancelaria Prezydenta..), po „świątyniach mądrości” (biblioteki, eksperci) i w tym wielkim, 40-milionowym kraju, gdzie tylu uczonych, polityków, mężów stanu, autorytetów moralnych – nie może znaleźć żadnej pomocy, żadnego wsparcia. Jest tu wszystko naraz: i Kafka, i Mrożek, i tragedia antyczna!

 

Minęło 19 lat i o sprawie FOZZ wiemy nie wiele więcej, niż wiedzieliśmy wtedy. Ludzie, których palcem wskazywał Falzmann, z mało znaczącymi wyjątkami, mają się dobrze, niektórzy nawet jeszcze lepiej. Wszystko, co odkrył i ujawnił Michał, pozostało w mocy. Przykrył je tylko kurz zapomnienia i niewiary.

 

Zapraszam wszystkich, którzy pamiętają, żeby przyszli w niedzielę, 18 lipca, na godzinę 17-tą, zapalić wspólnie znicz na mogile Michała Tadeusza Falzmanna, na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Najlepsze wejście od IV Bramy, kwatera 113 w V rzędzie. Będzie też możliwość wpisania się do Księgi Pamiątkowej.

 

Nasz Wieszcz zostawił nam przecież nadzieję:

 

Ale komu ty twoje namaszczenie

Włożysz na czoło, ten bez żadnej pracy.

W powietrzu twoim jak powietrzni ptacy

Pływa, a święte karmią go promienie

-J. Słowacki: „Panie! Jeśli zamkniesz…”

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale