jestemzewsi jestemzewsi
652
BLOG

o tym jak Lis do studia zaprosił Muchę co minstrą jest

jestemzewsi jestemzewsi Polityka Obserwuj notkę 4

Dziś w pracy przeżyłem zdziwienie żeby nie powiedzieć że szok.
Opowiadałem kolegom i koleżankom z pracy o tym co zobaczyłem we wczorajszym dzienniku telewizyjnym/ wiadomościach – otóż bardzo podniecony pan Kraśko przypomniał  (zupełnie przypadkiem..) sytuację z poniedziałkowego tok sżoł „Tomasz Lis na żywo” w którym to redaktor Lis zagaduje panią Minister Muchę na wstępie rozmowy jak ma się do niej zwracać (ot tak sobie …) – per minister ministro, czy też minsterko, a Pani Mucha (absolutnie zaskoczona…) prosi żeby redaktor zwracał się do niej „pani ministro” …  Cały wątek tej "szeptanej propagandy" zajął Kraśce kilka minut.
Może skrzywdzę swoją złośliwą opinią szanownego redaktora i nie mniej piękną pani minister, pradon ministrę ale było to tak grubymi nićmi szyte przedstawienie (w którym siwadomie zagrali Lis z Muchą) że poczułem, że ktoś próbuje ze mnie zrobić idiotę.
Był to klasyczny przykład odwracania uwagi opinii publicznej od tematu fryzjera w ncs, sprawy premii dla menadżerów SN itp. Jednym słowem PRowcyy p. Muchy postanowili, że trzeba gawiedź skłonić do kojarzenia ministrę  raczej z feminizmem niż z porażkami na niwie dokonań zawodowych.

Nie było by nic dziwnego w tej sytuacji gdyby nie reakcja jednego z moich współpracowników. Otóż, ów kolega z całą powagą stwierdził oburzony, że to nie była żadna ustawka, i że redaktor Lis o niczym nie wiedział bo jest dziennikarzem o nieskazitelnych zasadach etyki moralnej i dziennikarskiej  a Pani Mucha powiedziała co powiedziała bo po prostu tak jej w duszy gra… oniemiałem, nie przypuszczałem się że tresura działa tak skutecznie
 

jestemzewsi
O mnie jestemzewsi

ze wsi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka