Na wstępie gratuluję Panu Prezesowi J. Piechocińskiemu wygranej – udała mu się nie lada sztuka. Pomimo wszystkiego, co napisałem poniżej mam nadzieję że jednak mu się uda. Podziękowania należą się również ex Prezesowi Pawlakowi za dotychczasową pracę, refleksja na temat tego co osiągnął przyjdzie w PSL pewnie dopiero za jakiś czas, ale przyjdzie.
Z obserwacji postawy Prezesa Piechocińskiego wnioskuję, że miał ambicje zostania Prezesem ale nie ma ochoty ani wizji sprawowania tego urzędu niestety. Obawiam się że mgliste deklaracje o modernizacji i odmłodzeniu partii mogą spełznąć na niczym a na dodatek odbije się negatywnie na całej partii.
Z obserwacji postawy Prezesa Piechocińskiego wnioskuję, że miał ambicje zostania Prezesem ale nie ma ochoty ani wizji sprawowania tego urzędu niestety. Obawiam się że mgliste deklaracje o modernizacji i odmłodzeniu partii mogą spełznąć na niczym a na dodatek odbije się negatywnie na całej partii. Niestety ale obawiam się że wbrew nadzieją delegatów nie nadejdzie tak oczekiwana przez działaczy, którzy odwołali Pawlaka złota era PSL. Zawiedzione doły partyjne za wynik wyborczy (słaby w ich mniemaniu) ostatnich dwóch wyborów obarczyły Pawlaka (wg. mnie niesłusznie). Piechociński zdaje się zadał retoryczne pytanie członkom partii – mamy 7% , ale dlaczego nie 17 albo 27 ! i tą złudną wizją przekonał działaczy. Tylko że jednocześnie nie wskazał tak naprawdę żadnych dróg dojścia do polepszenia sytuacji. "Ciesz się z tego co masz jutro bedziesz miał mniej.." zdaje się nucą ludzie Pawlaka, a jej sens ludzie nowego Prezesa mogą poznać już wkrótce.
Wygląda na to że nowy prezes nie ma żadnego planu na wprowadzenie zmian, bo niby na czym miały by polegać ? Jego pierwsze werbalne reakcje wskazują na niepewność i tego że przestraszył się sukcesu:
- ukląkł
- „chcę oddać władzę młodym..”
- „nie czuję się Prezesem.. chcę wam służyć”
to co prawda sowa wyrwane z głębszego kontekstu ale właściwie oddają myśl przewodnią tych wypowiedzi. Pomysł pozostawania po za rządem jest chybiony (myślę że szybko będzie musiał się z niego wycofać i do rządu wejść), i też jest kolejnym dowodem na to że JP obawia się rządzenia. Co prawda swoje zacięcie w tematyce „ogólnorozwojowej” pokazywał już wcześniej ale tekstem „Chcę rozpocząć wielką misję uzdrawiania polskiej polityki i demokracji, ..” przeszedł sam siebie. Tego typu mądrości można szeptać żonie przed snem/ rano przy goleniu…ale szef chłopskiej partii nie może sobie pozwolić na takie fanfaronady bo ociera się o śmieszność, po za tym jego rolą jest dbałość o interesy polskiej wsi a nie naprawianie świata bo od tego w Polsce mamy już kilku specjalistów.
Krótka recenzja pomysłów Prezesem Piechocińskiego i wątpliwości z tym związanych
1. Przeprowadzenie renegocjacji statusu PSL w koalicji, dążenie do podpisania umowy koalicyjnej – wydaje się że resorty jakie mają ludowcy to absolutne maksimum tego co można było osiągnąć przy obecnej liczebności posłów (no może zamiast resortu pracy mogli by mie愜rodowisko”) czemu miała by służyć taka umowa? do czego może doprowadzić ? Jedyny resort, który mogą uzyskać to transport i to prawdopodobnie za cenę utraty ministerstwa gospodarki. Jeżeli jednak będzie za bardzo dopominał się o swoje (w końcu obiecał zwiększenie wpływów partii w koalicji) Tusk może najzwyczajniej tą koalicję zerwać .. a osłabiona i podzielona partia w takim przypadku najprawdopodobniej nie wejdzie do sejmu - bilans zmiany 0/-,
2. Odmłodzenie szeregów partii (zwłaszcza na wyższych szczeblach) – generalnie nie wierzę w realizację tej deklaracji, ale załóżmy że coś jest na rzeczy .. obawiam się że po ewentualnym odsunięciu części starszych działaczy nie będzie komu na PSL głosować … Starzy peeselowcy cieszą się zazwyczaj estymą i szacunkiem w swoich środowiskach, a „młodzi ambitni z małych wsi” to żołnierz na kórym polegać jescze nie można . Wdrożenie w życie tej deklaracji może doprowadzić do tego , że Prezes będzie musiał zgasić światło w klubowym gabinecie PSL w sejmie po następnych wyborach. - bilans zmiany 0/-.
Reasumując, jeżeli Prezes Piechociński zrobi to co w mniej lub bardziej jednoznaczny sposób obiecał, PSL może mieć poważne problemy. Dodatkowym znakiem zapytania jest zaplecze nowego Prezesa – nie wiemy dokładnie kim są jego stronnicy, bo jeżeli jego są to „ludzie w terenie” i nie uzyska wsparcia doświadczonych działaczy wyższego szczebla może mieć problem…
Sądzę że rozgoryczony Pawlak odejdzie i będzie z boku przypatrywał się poczynaniom nowego Prezesa, palcem nie kiwnie żeby Piechocińskiemu pomóc. Podobnie zachowają się stronnicy Pawlaka – i to jest główne zagrożenie dla Partii, bo de facto połowa PSL włoży ręce do kieszeni przypatrując się poczynaniom nowej ekipy – a może być gorąco.
Jeżeli chociaż połowa ww. spraw nie potoczy się po myśli Piechocińskiego jest bardzo prawdopodobne że na następnym zjedzie rozdawane będą znów te stylowe podkładeczki .. hatalska.com/2009/07/02/ad-1995-postaw-na-pawlaka/
193
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)